Mariana Brito da Cruz Forjaz Secca znana jako Maro wystąpi w Polsce. Wokalistka stała się rozpoznawalna w naszym kraju po udziale w 66. Konkursie Piosenki Eurowizji, podczas którego reprezentowała Portugalię.
Koncert Maro odbędzie się 16 kwietnia w Poznaniu. Wydarzenie organizuje klub jazzowy Blue Note. Bilety są już w sprzedaży za pośrednictwem platformy eventim. Ich ceny zaczynają się od 136 zł.
Jak możemy przeczytać na stronie organizatora koncertu: „MARO jest portugalską multiinstrumentalistką, autorką tekstów i producentką. Zadebiutowała po ukończeniu Berklee College of Music w 2018 roku wydając pięć albumów. Współpracowała z Jacobem Collierem podczas jego światowej trasy koncertowej Djesse Vol. 2, supportowała także takich artystów jak Jessie J, Charlotte Cardin czy ¿Téo?.
W 2020 roku na swoim kanale YouTube zapoczątkowała projekt „ITSAME, MARO!”, w ramach którego nagrywała na odległość utwory z różnymi muzykami, np. Eric Clapton, Lennon Stella, The Paper Kites, Pablo Alborán, Lizzy McAlpine, Madison Cunningham, ANAVITÓRIA, Ivan Lins, Vitor Kley, Sílvia Pérez Cruz, Maria Gadú, Mayra Andrade, Rui Veloso, Lionel Loueke. Cała seria obejmuje 100 nagrań.”
Adele ogłasza nową letnią rezydenturę. Po wielu miesiącach koncertowania tylko w Las Vegas artystka zaskoczyła fanów ogłaszając, że przyjedzie do Europy. Będą to najbliższe Polski koncerty wokalistki od ośmiu lat.
Ekskluzywne show odbędą się w Monachium w Niemczech w dniach 2 i 3 oraz 9 i 10 sierpnia. Aktualnie trwa rejestracja osób chętnych do zakupu biletu. Jest to podobna procedura jak wcześniej, między innymi, w przypadku trasy koncertowej Taylor Swift. System rejestracyjny ma zapobiec wykupowaniu biletów przez boty. Sama sprzedaż ma się rozpocząć 7 lutego.
Koncerty odbędą się w specjalnie przygotowanej do tego przestrzeni na wolnym powietrzu, która ma pomieścić 80 tys. osób.
kilka miesięcy temu dostałam telefon w sprawie letnich koncertów. byłam zadowolona z mojej rezydentury w VEGAS, więc nie miałam żadnych innych planów. Byłam jednak zbyt ciekawa, żeby nie drążyć tego pomysłu – jednorazowy szyty na miarę stadion dostosowany do dowolnego show jakie sobie wymyślę? Pośrodku europy? W monachium? To trochę nietypowe, ale nadal świetne! Zaraz Po Euro? Do Boju, Anglio! Tuż przed igrzyskami? Dawaj SIMONE! Moi ulubieni artyści występujący też niedaleko? Dlaczego By… TAK!! Nie grałam w Europie od 2016 roku!
Open’er Festival powered by Orange ogłosił kolejnych artystów tegorocznej edycji, rozpoczynając tym samym trzecią dekadę istnienia festiwalu.
Do już znanego składu dołączają m.in. Måneskin, zespół, który przywrócił rock na międzynarodowe szczyty, Skrillex, ikona muzyki elektronicznej ostatniej dekady z ośmioma nagrodami Grammy, oraz Air, którzy wykonają swoją kultową płytę „Moon Safari” po ćwierćwieczu od jej premiery. Kolejnymi artystami są Slowdive, legenda gatunku shoegaze, Sampha, artysta znany ze swojej niezwykłej muzycznej wrażliwości, Sofi Tukker, jeden z najbardziej energetycznych duetów w muzyce tanecznej, oraz Modeselektor, kluczowy projekt europejskiej elektroniki XXI wieku.
Bilety regularne są dostępne do 10 czerwca 2024 roku lub do wyczerpania puli, w zależności od tego, co nastąpi wcześniej.
Ceny biletów:
Karnet 4 DNI: 1039 PLN
Karnet weekendowy (piątek + sobota): 759 PLN
Bilet jednodniowy: 495 PLN
Pakiety z polem namiotowym:
Karnet 4 DNI + pole namiotowe: 1305 PLN
Karnet weekendowy (piątek + sobota) + pole namiotowe: 935 PLN
Artysta prezentuje inny niż dotychczas materiał, nawiązujący brzmieniami do jego korzeni muzycznych, czyli gatunku indie, od którego zaczynał grając w formacji Kumka Olik.
W piątek, 26 stycznia ukazał się czwarty krążek Holaka. Saska Butik – bo taki tytuł nosi najnowsze wydawnictwo, to historie zaczerpnięte z życia, których wspólnym mianownikiem jest miejsce, gdzie się rozgrywały, czyli warszawska Saska Kępa. Producenckim wsparciem Holaka na tym krążku jest Łukasz Stachurko.
Album składa się z 16 pozycji. Na płycie usłyszeć możemy licznych gości, takich jak Taco Hemingway, Błażej Król, Rosalie., DEMCHENKO, DZIARMA, Julia Pośnik oraz BARANOVSKI.
Singlem promującym wydawnictwo jest wydany z Taco Hemingray’em utwór Znalazłem pieniądze.
Początek roku to czas bardzo ekscytujący. Przede wszystkim dlatego, że znowu, co roku wszystko się zaczyna. Można założyć sobie białą kartę, coś postanowić, od czegoś się odciąć, o coś się postarać. Jednocześnie w końcu dzień zaczyna robić się coraz dłuższy, kończą się szesnastogodzinne wieczory, za to zaczynają prześwetlone, mroźne dni styczniowe. Przyjemne jest to oczekiwanie początku roku, przyjemne też na poziomie muzycznym. Chociaż wszystkie premiery tego roku są jeszcze nie ogłoszone, i zapowiedzi krążące po internecie dotyczą głównie pierwszych dwóch kwartałów, to i tak właśnie w styczniu najprzyjemniej przegląda się zapowiedzi albumów – te z konkretnie podanymi datami premier, jak i te mgliście obiecane przez artystki i artystów. Na co więc czekam najbardziej?
The Bleachers – Bleachers, premiera 8.03.2024
Każdy kolejny singiel z nowej płyty był coraz ciekawszy, ale to najnowsze wydanie – Tiny moves najbardziej wzbudziło mój apetyt. Zintrygowanie powoduje też tracklista – z plotkogennymi tytułami (Hey Joe???) i zawierająca współpracę z Laną del Rey i Aaronem Dessnerem. Dotychczasowa twórczość Bleachers nie przywiązała mnie mocno do zespołu, ale jednocześnie stopniowo jestem coraz bardziej ciekawa ich muzyki – tej nowej i tej ponownie odkrywanej. Jack Antonoff – odpowiedzialny za współpracę z Laną del Rey i Taylor Swift, ale też własne dawne projekty, jak zespół fun i hit We are young, właściwie wyznacza obecnie trendy muzyczne – czy się nam to podoba, czy nie. Czekam więc na jego nową muzykę jak na werdykt.
The Smile – Wall of eyes 26.01. 2024
The Smile to super grupa dawnych członków zespołu Radiohead – Thoma Yorke’a, Jonny’ego Greenwood’a i Tom’a Skinner’a. Ich pierwszy album – A Light Of Attracting Attention zebrał oczekiwane, bardzo dobre recenzje i przyciągnął uwagę krytyków muzycznych – w końcu nowy projekt autorów Kid A zasługiwał na zainteresowanie. Teraz obiecują nową muzykę i zapowiadają ją naprawdę fenomenalnymi singlami. Mnie najbardziej zachwyciła nie piosenka tytułowa, ale towarzyszące mu Bending Hectic. Ten utwór to spokojna mantra, stopniowo doprowadzająca wykonawców i słuchacza do szaleństwa. Nie mogę się doczekać tego, jak będzie wyglądał ciąg dalszy.
Dua Lipa – ??? – ???
Dua wydała dotychczas dwa albumy – każdy odniósł sukces, ale to Future Nostalgia stała się „natychmiastowym klasykiem”, soundtrackiem pandemii i nagraniem na długo dominującym ogólnoświatowe listy przebojów. Teraz piosenkarka współtworzyła spektakularny utwór do filmu Barbie i pierwszy singiel z nowej płyty, ale nie powiedziała o nowej muzyce wiele więcej. W najnowszym wywiadzie dla The Rolling Stone obiecała współpracę z Kevinem Parkerem z zespołu Tame Impala i zapowiedziała, że jej najnowsza muzyka to psychedeliczny pop będący trybutem wobec wielkobrytyjskiej kultury rave’u i zespołów lat ’90s-era jak Primal Scream, Massive Attack, Oasis, i Blur. Po takiej zapowiedzi kompletnie nie mogę się doczekać.
Brittany Howard – What now – 2.2.2024
Jestem psychofanką albumu Jaime. To pierwsza i właściwie jedyna płyta artystki – oprócz niej wydała ona również reedycję Jaime Reimagined. Pojawiają się na niej tak wspaniałe i różnorodne osoby jak Bon Iver i Childish Gambino. Było to jednak trzy lata temu, a w pełni oryginalny materiał artystka wydała ostatnio lat temu aż sześć. Nic więc dziwnego, że jestem niesamowicie podekscytowana perspektywą zupełnie nowej muzyki.
The Black Keys – Ohio Players – 5.4.2024
The Black Keys wydają nową płytę!!! Ta wiadomość mówi moim zdaniem sama za siebie. Jestem największą fanką ich albumu El camino i od tego czasu śledzę działalność zespołu. Łączą oni w swojej muzyce blues i funk w niesamowicie świeży a jednocześnie przywołujący muzykę lat 90′ sposób. To jest właśnie mieszanka, która powoduje, że ja przynajmniej jestem z miejsca kupiona. Czekam więc na nową płytę z niecierpliwością.
To koniec zapowiedzianych na ten rok albumów, których nie mogę się doczekać. Oczywiście liczę na to, że Taylor wyda w tym roku, z dnia na dzien Reputation w autorskiej wersji, albo zapowie i wyda debiut – a może oba. Wiem też o tym, że nowy album zapowiedziała Ariana Grande, ale niezależnie od tego jak bardzo kocham than u, next – jej nowy singiel nie mógłby mnie bardziej nie obchodzić. Lista oczekiwanych przeze mnie premier nie jest może długa, ale za to – według mnie – bardzo jakościowa, bardzo polecam Wam sprawdzenie tych albumów, kiedy się ukażą.
Co jednak najważniejsze dla mnie, to że rok temu nie czekałam na nowy album małego zespołu boygenius – the record, a to właśnie on stał się moim ulubionym wydaniem ubiegłego roku i jednym z ulubionych albumów w ogóle. W nowym roku spodziewam się więc niespodziewanego – na płaszczyźnie muzycznej i życiowej.