Ariana Grande przedstawia swój siódmy album – Eternal Sunshine

Po trzy letniej przerwie Ariana Grande powraca z nową muzyką. Premiera jej nowego singla yes,and? rozpoczęła nowy etap w jej karierze, niedługo potem artystka ujawniła swoim fanom tytuł swojego siódmego albumu, Eternal Sunshine

Ariana Grande od pewnego czasu na swoich mediach społecznościowych przedstawia kulisy powstawania swojej nowej płyty. Z okazji Świąt Bożego Narodzenia piosenkarka przesłała swoim najwierniejszym fanom mały upominek i umieściła w nim następną wskazówkę odnośnie swojego nadchodzącego albumu.

W przesyłce dla fanów znalazła się czerwona szminka z kolekcji r.e.m beauty (marki wokalistki) oraz dwie karki. Pierwsza z fotografią ust i druga z napisem „Do zobaczenia w następnym roku”. Fani artystki zaczęli szybko spekulować, czy fotografia ust przypadkiem nie przedstawia okładki jej nowego albumu. Fotografie swoich ust gwiazda umieściła również w mediach społecznościowych. Przy okazji Ariana Grande zamieściła w publikacji kilka wspomnień z studia nagraniowego i za kulis nagrania teledysku.

Na swoim Tik Toku wstawiła film z ostatnich dni pracy nad najnowszym albumem, na nagraniu słychać głos szwedzkiego producenta. Max Martin rozmawia żartobliwie z artystką o jej zmęczeniu i podekscytowaniu na nowy muzyczny projekt. Ariana Grande współpracowała z nim wcześniej podczas tworzenia płyty sweetener i Dangerous Woman.

@arianagrande

we did it 🙈 ♡ see you next year i love you

♬ original sound – arianagrande

Po premierze singla yes, and?, fani gwiazdy zaczęli spekulować czy w teledysku do niego nie ukryto tytułu jej siódmej płyty. Na kartce z zaproszeniem na pokaz została nadrukowana zaszyfrowana wiadomość.

@joaan.matiass

Ariana what are you trying to say? 😩 || ig:joaan.matias #arianagrande #arianator #fypシ #ag7

♬ sonido original – Araceli <3
Trop, który wychwycili niektórzy fani artystki sugerował, że Ariana Grande nazwała swój nadchodzący album Eternal Sunshine. Piosenkarka potwierdziła na swoim mediach społecznościowych że to prawda.

Tytuł projektu został zainspirowany filmem Eternal Sunshine Of The Spotless Mind w który zagrał główną rolę ulubiony aktor gwiazdy, Jim Carrey. W teledysku do piosenki yes, and? posąg artystki przedstawia jedną z okładek jej nowego albumu.

Przed premierą swojego siódmego albumu, artystka udzieliła wywiadu w ramach Zach Sang Show. W pierwszej części wywiadu Ariana Grande rozmawiała z swoim drogim przyjacielem o swojej roli w filmowej adaptacji musicalu Wicked i jak bardzo wypłynęła ona na jej nową muzykę.

@arcnagrande

Ariana talking about eternal sunshine the album on zach sang’s show interview #arianagrande #eternalsunshine #zachsangshow

♬ sonido original – Ariana Grande
W drugiej części wywiadu Ariana Grande wraz z prowadzącym program ma omówić każdą po kolei piosenkę z nowej płyty. Gwiazda na swoim Instagramie przedstawiła całą trackliste albumu Eternal Sunshine. Podkreśliła w wywiadzie że to będzie jej pierwszy koncept-album. Dlatego zależy jej na tym aby jej fani przesłuchali go od początku do końca.

Poza tym Ariana Grande na swoich social mediach zapowiedziała premierę następnego singla z nowej płyty. Piosenka we can’t be friends (wait for your love) doczeka się swojego teledysku zaraz po premierze nowego albumu. W wywiadzie dla Apple Music piosenkarka zdradziła że ten wideoklip będzie przedstawiał pełną historię dla całego projektu.

Artystka również zapowiedziała że wystąpi w ramach promocji swojego albumu w Saturday Night Live 9 marca. To będzie jej pierwszy występ na żywo od paru lat. A w między czasie możecie posłuchać jej nowej płyty, Eternal Sunshine na streamingach.

Orchidee od Kali Uchis. Kali Uchis – Orquídeas, 2023 (recenzja)

Orchidee to symbol miłości i piękna, uznawane są również za symbol płodności – Kali nie dała odpocząć fanom po ostatnim świetnym albumie Red Moon In Venus, a już możemy usłyszeć kolejne, muzyczne dzieło artystki. Orchidee to narodowy kwiat Kolumbii, z której pochodzi artystka. Czwarty album UchisOrquideas ucieszy fanów hiszpańskojęzycznych piosenek. Artystka wydaje albumu na zmianę – w języku angielskim oraz hiszpańskim.

Kali o premierze albumu poinformowała krótko po premierze swojego 3 albumu. Pierwszy singiel Munekita doskonale oddaje styl płyty, oczywiście jest po hiszpańsku oraz jest to bardzo energetyczny utwór, który wyrywa do tańca. W powstawaniu singla uczestniczyli El Alfa oraz JT. Do piosenki powstał teledysk, który idealnie wpasowuje się w stylistykę piosenki. Słowo munekita w języku hiszpańskim oznacza laleczkę, utwór bardzo osadzony w stylistyce Uchis.

Na albumie znajduje się 14 piosenek, artystka zaprezentowała tracklistę w oryginalny sposób:

Krążek promują 4 single: Munekita, Te Mata, Labios Mordidos, Igual Que Un Angel.

Z singli najbardziej do gustu przypadła mi piosenka Iqual Que Un Angel. Utwór powstał we współpracy z Peso Plamą, to już jest hit, a według statystyk i rosnącej popularności, ta piosenka może pobić popularność telepatia (jak dotąd największy hit Kali), która na Spotify przekroczyła miliard odtworzeń! Pesa prezentuje w duecie swoją inną wersję wokalną, śpiewa spokojnym, niskim głosem i świetnie współgra z głosem Kali. Popularność piosenki podbija również trend na tik toku. Teledysk do piosenki jest osadzony w podobnym klimacie jak Munekita.

Como asi? jest jak przystawka w wyśmienitej restauracji, zachęca i wyostrza apetyt na więcej, piosenka jest sensualna, tajemnicza, ale bardzo, bardzo intrygująca – chyba moja ulubiona z całej płyty. Utwór otwiera album, pytanie Como asi? oznacza w taki sposób? – warstwa liryczna utworu jest ciekawa i nietypowa.

Dame Beso//Muevete to jedna z moich ulubionych pozycji na tym albumie, brzmi jak intro do latynoskiej telenoweli, uwielbiam ten vibe! Artystka wielokrotnie podkreślała, że po pierwszym komercyjnym sukcesie jej piosenek producenci naciskali, aby tworzyła swoją muzykę w języku angielskim. Na szczęście Kali nie uległa naciskom i tworzy dalej w języku hiszpańskim, w sztuce nie ma miejsca na kompromisy. Wrzucam Wam poniżej ten utwór, serio warto posłuchać!

Ciekawym połączeniem jest utwór Labios Mordidos, który powstał we współpracy z Karol G. Karol G również pochodzi z Kolumbii, artystki zgrały się idealnie w tym duecie. Sformułowanie labios mordidos oznacza dosłownie pogryzione usta, tekst piosenki jest w typowym stylu latynoamerykańskim, pada stwierdzenie już na początku piosenki: Karol G, Kali Uchis la combi perfecta pa’ olvidarse de ese mal – Karol G, Kali Uchis doskonała kombinacja, aby zapomnieć o złu. Do singla powstał teledysk, tak jak w poprzednich propozycjach dominuje głównie kolor różowy.

Płyta jest bardzo spójna, sama artystka podkreśla, że stanowi ona całość i odsłuch całego albumu, zapewnia najlepsze doznania artystyczne. Warto podkreślić, że Orquídeas stał się najwyżej notowanym albumem Kali na amerykańskiej liście Billboard 200 po jego wydaniu, debiutując na drugim miejscu z 69 000 egzemplarzy. Płyta zebrała wysokie noty od recenzentów. Uważam, że najmocniejsze punkty tego albumu to piosenki wykonane w ojczystym języku Kali – hiszpańskim oraz niesamowita produkcja. Każda sekunda na tym albumie ma sens i płyta jest bardzo spójna.

Maciej Musiałowski prezentuje debiutancki singiel

Czy młody artysta daje nam Znak, że to początek jego dłuższej muzycznej przygody?

Maciej Musiałowski, znany do tej pory z kariery aktorskiej, postanowił podzielić się z fanami miłością do muzyki i tworzenia, i tym samym zaprezentował singiel Znak. Utwór trafił do serwisów streamingowych w piątek, 1 marca.

Co ciekawe, utwór Znak mógł reprezentować Polskę na tegorocznym Konkursie Piosenki Eurowizji. Maciej Musiałowski zdecydował się na udział w eliminacjach do Eurowizji w ostatniej chwili, przesyłając swój utwór zaledwie kilkanaście minut przed upływem terminu. Ostatecznie jednak jury zadecydowało o wysłaniu na konkurs piosenki LunyThe Tower.

Znak nie jest pierwszą muzyczną pobudką artysty. W 2021 roku swoją premierę miał utwór Zabierz tę miłość, który powstał we współpracy Musiałowskiego z Julią Wieniawą.

Przedsmak Reputation (Taylor’s Version) w zwiastunie nowego dokumentu sportowego

Długo wyczekiwana reedycja albumu Reputation od Taylor Swift powoli zdaje się pojawiać na horyzoncie. Pierwsze niespodzianki już czekają na fanów.

Wielka era wszystkich er Taylor Swift trwa. Podczas gdy gwiazda przygotowuje się do wydania jedenastego już albumu w karierze, kolejny ze starych krążków artystki upomina się o uwagę. Tym razem mowa o długo wyczekiwanym, wydanym w 2017 roku Reputation.

W najnowszym zwiastunie programu dokumentalnego „The Dynasty: New England Patriots” od Apple TV+ ponownie pojawił się znany już fragment głównego singla płyty – Look What You Made Do. Kawałek pojawił się również w zwiastunie serialu „Wilderness”, jeszcze w sierpniu 2023 roku.

To pierwszy przedsmak reedycji kolejnego albumu Taylor Swift. Dotychczas gwiazda ponownie nagrała płyty Fearless, Red, Speak Now oraz 1989. Na 19 kwietnia zaplanowana została premiera oryginalnego albumu The Tortured Poets Department.

Caravan Palace prezentują nowy album

„Gangbusters Melody Club” to piąty studyjny album pionierów paryskiej sceny muzycznej, który jednocześnie jest najbardziej tanecznym krążkiem w ich dorobku.

Są uwielbiani przez fanów programu Strictly Come Dancing, jak i przez twórców na YouTubie oczarowanych ich śmiałymi wizualizacjami, czy TikTokerów zaintrygowanych ich wpadającymi w ucho piosenkami.

Już teraz TikTok oszalał na punkcie „Gangbusters Melody Club”.

„MAD” to pierwszy singiel promujący album, który wprowadzaja nas w erę prohibicji, łącząc kilka muzycznych gatunków takich jak jive, jazz i hip-hop z surową elektroniką. Utwór zdobył dwa miliony wyświetleń na TikToku w pierwszych 24 godzinach od premiery. Zabawny teledysk, w którym główną rolę gra kreskówkowy karaluch stał się jednym z hitów ubiegłego roku na platformie YouTube.
„To całkiem urocze karaluchy,” śmieje się Arnaud. „Kiedy reżyser po raz pierwszy wspomniał o karaluchach, byliśmy sceptyczni. Jak wszyscy, zazwyczaj nie mamy z nimi dobrych relacji. Ale teraz odkryliśmy bardziej delikatną, słodszą stronę tych insektów. Początkowo „MAD” opowiadało o dziewczynie mającej kłopoty z chłopakami, podobnie jak w sytuacji związanej z ruchem #MeToo. Potem, gdy pojawił się pomysł na teledysk, historia uległa zmianie. Dostosowaliśmy tekst, aby pasował do teledysku. Teraz opowiada o dziewczynie, która pragnie prostego życia, podczas gdy społeczeństwo naciska, by była tak ambitna jak wszyscy wokół.”

Chociaż nowe utwory mogą wydawać się chwytliwe, nie dajmy się zwieść ich chwytliwości. Dopiero wsłuchując się w nie, zdamy sobie sprawę, że nie są takie, jakie wydają się na się pierwszy rzut oka.

Jeden z singli – 'Reverse’ to czterominutowe arcydzieło pełne zabawnej kreatywności. Łączy rytmiczne, rapowe wokale Zoe z dramatycznymi interwałami instrumentów dętych i beatem.
„To piosenka pełna radości z mrocznymi tekstami,” mówi Arnaud. „Refren jest o zabawie i tańcu, natomiast wersy opisują bycie samotnym w przygnębiającym miejscu. Powiedziałbym, że cały utwór jest trochę schizofreniczny”. Ma rację. Poza powtarzającymi się dźwiękami saksofonu, słyszymy imponujące solo na trąbce, a także elementy swingu, jazzu, disco i brzmienie syntezatorów. Z kolei wokale Zoe to mieszanka radości, niepewności z momentami ataków paniki.

Piosenka „City Cook” zaczyna i kończy się fragmentem z „szalonej kuchni” zaczerpniętym z klasycznego francuskiego programu telewizyjnego, jednak w rzeczywistości w utworze nie chodzi o restaurację. „To trochę o kimś pracującym w kuchni dla despoty”, mówi Charles. „Ale tak naprawdę to metafora robienia w życiu tego, na co masz ochotę. Nie tkwijmy w złej pracy, relacji czy sytuacji. Uwolnijmy się od tyranii!”

Z kolei ostatni singiel „Mirrors”, w pierwszej chwili wydaje się być mocnym disco kawałkiem celebrującym radość z tańca. Jednak, wsłuchując się w tekst otulony hipnotyzującym połączeniem soulu, swingu, funku i French Touch, odkrywamy wielowarstwową i inspirującą opowieść o zazdrości, akceptacji i pewności siebie.

Celem nowego albumu było zachowanie prostoty, chociaż trio wprowadza do swoich eleganckich piosenek więcej wpływów niż kiedykolwiek wcześniej. Jazz i swing, które sprawiły, że stali się rozpoznawalni ponad dekadę temu, powracają z impetem, obok ich miłości do house’u, elektroniki i big beatu.
Jak zwykle, prace nad albumem rozpoczęli w oddzielnych studiach. Arnaud de Bosredon i Charles Delaporte najpierw wymieniali się fragmentami muzyki, następnie spotkali się w trójkę (razem z wokalistką Colotis Zoe) i stworzyli instrumentalne utwory, które podkreśliły ich tajemnicze, często zaskakujące teksty.
„Po pięciu albumach myślisz, że tworzenie utworów powinno być prostsze, jednak wymaga to od nas większego wysiłku”, mówi Arnaud. „To kwestia wieku. Gdy jesteś nastolatkiem, jesteś poruszony konkretną harmonią lub melodyką, bo słyszysz ją po raz pierwszy. Z czasem dźwięki stają się mniej świeże. Chcemy tworzyć muzykę pop, która zawsze będzie się wyróżniać, nie chcemy jednak by była zbyt skomplikowana”.
„Postanowiliśmy więc rozłożyć wszystko na czynniki pierwsze”, dodaje Charles. „W efekcie sami wyzwoliliśmy się od zewnętrznych wpływów”

Stworzenie „Gangbusters Melody Club” było wyzwaniem, jednak w rezultacie mamy prawdziwą muzyczną ucztę. Tytuł albumu odnosi się zarówno do audycji radiowej z lat 30. XX wieku, jak i przestarzałego wyrażenia, które sugeruje, że coś jest ekscytujące – (going gang busters)

„Tytuł brzmi 'vinage’ i jednocześnie jest zabawny” mówi Charles. „Poza tym, uwielbiamy słowo 'Club’ w tym kontekście – wywołuje skojarzenia z tajnym stowarzyszeniem.”

Przez całą swoją karierę Caravan Palace konsekwentnie buntują się przeciwko konwencjom, odmawiają podążania utartymi ścieżkami, utrzymując przy tym swój styl i innowacyjny dźwięk. Zespół konsekwentnie omija trendy, kształtując własną modną ścieżkę, na której każdy jest mile widziany.

Lista utworów:

1. MAD
2. Mirrors
3. 81 Special
4. Raccoons
5. Avalanches
6. Reverse
7. Fool
8. Spirits
9. Blonde Dynamite
10. Portobello
11. City Cook
12. Villa Rose