Lenny Kravitz już za miesiąc wystąpi w Gliwicach

Już 11 marca 2025 roku, w PreZero Arenie Gliwice, wystąpi Lenny Kravitz – zdobywca czterech nagród Grammy, ikona rocka i artysta, który od lat zachwyca i inspiruje miliony fanów na całym świecie. Koncert w Gliwicach to część trasy Blue Electric Light Tour, która promuje najnowszy album artysty.

Blue Electric Light to dwunasty album studyjny Lenny’ego Kravitza, który został entuzjastycznie przyjęty przez krytyków i fanów. Album ten to prawdziwa mieszanka gatunków – od rocka, przez psychodeliczny funk, po soul. Kravitz udowadnia, że nie boi się eksperymentować i łączyć różne style muzyczne, tworząc unikalne brzmienie.

Podczas koncertu w Gliwicach, publiczność usłyszy nie tylko utwory z najnowszego albumu, ale także największe przeboje artysty, które na stałe zagościły w historii muzyki rockowej. Możemy być pewni, że Lenny Kravitz porwie publiczność swoją energią i charyzmą, a koncert w Gliwicach będzie niezapomnianym przeżyciem dla wszystkich fanów dobrej muzyki.

Jako support wystąpi Seun Kuti & Egypt 80

Seun Kuti to nigeryjski muzyk, wokalista i autor tekstów, znany z porywających występów oraz muzyki o głębokim przesłaniu społecznym. Jest najmłodszym synem pioniera afrobeat – Feli Kutiego. Seun poświęcił większość swojego życia, aby zachować i rozwijać polityczne oraz muzyczne dziedzictwo swojego ojca jako lider zespołu Egypt 80.

Organizatorem koncertu jest agencja Live Nation Polska. Bilety na koncert Lenny’ego Kravitza w Gliwicach są dostępne na stronie https://www.livenation.pl/show/1527642/lenny-kravitz/gliwice/2025-03-11/pl.

„Marzyłam o Eurowizji, odkąd dowiedziałam się o tym konkursie” Wywiad z Marien

Maria Nieszpaur, znana szerszemu gronu jako Marien, jest debiutującą wokalistką na polskim rynku muzycznym. 14 lutego razem ze swoim utworem Can’t Hide weźmie udział w polskich preselekcjach do Konkursu Piosenki Eurowizji w Szwajcarii. Rozmawialiśmy z wokalistką o jej początkach kariery, o jej przygotowaniach do preselekcji, a także o dalszych planach zawodowych.

Julia Maciąg: Jak zaczęła się Twoja muzyczna przygoda? 

Marien: Moja przygoda z muzyką rozpoczęła się w wieku 8 lat, kiedy to po operacji usunięcia migdałków, mogłam w końcu zacząć śpiewać. Rozpoczęłam wtedy lekcje wokalne i od razu wiedziałam, że to jest to, co chcę robić. Uczęszczałam do szkoły muzycznej, gdzie uczyłam się grać na skrzypcach, na pianinie, ale zawsze ten wokal był na pierwszym miejscu. Później, jak miałam 13 lat, poznałam Romualda Lipko, który skomponował dla mnie pierwszy utwór i wprowadził w świat muzyki.  

JM: Jakie były najważniejsze momenty w Twojej dotychczasowej karierze? 

Marien: Myślę, że było ich wiele. Dopiero debiutuję na polskiej scenie muzycznej, a preselekcje do Eurowizji to dla mnie wspaniała trampolina do dalszego rozwoju. Na pewno myślę, że moja współpraca z Netflixem, gdzie wykonałam dwie piosenki do filmu „365 dni” Blanki Lipińskiej, czy wydanie mojego singla „Sama”, który był bardzo wysoko notowany w stacjach radiowych. To był mój pierwszy utwór po polsku, który odniósł taki sukces. Jestem teraz artystką w Warnerze i to, że dostałam taką szansę jako młoda wokalistka, aby rozwijać się wraz z tym wspaniałym teamem, to jest dla mnie ogromne osiągnięcie. 

 JM: A dlaczego Eurowizja? Co Cię skłoniło, żeby wziąć udział w tym konkursie? 

Marien: Marzyłam o Eurowizji, odkąd dowiedziałam się o tym konkursie. Zawsze chciałam wystąpić na tej scenie. W moim domu oglądanie Eurowizji było tradycją, co roku w maju siadaliśmy i oglądaliśmy ten konkurs. Ja też zawsze chciałam wiedzieć, kto wygrał, kto, z jakimi piosenkami startuje. Sama też wykonywałam wiele piosenek eurowizyjnych. Fani eurowizyjni i cała ta otoczka jest dla mnie czymś naprawdę fascynującym. Nie miałam pojęcia jaka to jest społeczność, dopóki nie dostałam się do preselekcji. Oni są oddani tym artystom i są wspierający. Cieszę się, że mogę się rozwijać i mieć taką możliwość. 

JM: Masz takie swoje ulubione występy eurowizyjne? Niekoniecznie z Polski, mogą to być te zagraniczne, ale polskie też.

Marien: Jeśli chodzi o występy zagraniczne, to ten, który zapadł mi w pamięci i do którego często wracam myślami, to występ zespołu Måneskin z Włoch. Bardzo mi się podobał. Dalej mamy Loreen, która dwukrotnie wygrała i naprawdę uważam ją za wspaniałą artystkę o niesamowitym wokalu. Z polskich artystów zdecydowanie Edyta Górniak z utworem „To nie ja”, która zajęła dla nas najwyższe miejsce. Uwielbiam śpiewać ten utwór, więc myślę, że to też sentyment. 

JM: Startujesz na preselekcje z utworem Can’t Hide. Co cię zainspirowało do stworzenia akurat tej piosenki i jakie ona niesie przesłanie? 

Marien: Utwór „Can’t Hide” od początku był tworzony z myślą o Eurowizji. Zależało mi na tym, aby utwór miał uniwersalne przesłanie, z którym słuchacze będą mogli się utożsamić. „Can’t Hide” to piosenka o miłości, ale takiej wyjątkowej – o akceptacji i miłości do samego siebie. Wierzę, że to podstawa do tego, aby inni nas kochali i szanowali. To temat, który może poruszyć wielu odbiorców, niezależnie od wieku.

JM: Co według Ciebie posiada „Can’t Hide”, czego nie posiadają na przykład inne preselekcyjne utwory? 

Marien: Muszę stwierdzić, że tegoroczne preselekcje są na bardzo wysokim poziomie, a utwory są zróżnicowane, każdy jest w innej stylistyce muzycznej. Moim zdaniem „Can’t Hide”, wyróżnia się tym, że jest szybszą balladą, która potrafi chwycić za serce, a jednocześnie opowiada o ważnym problemie w dzisiejszych czasach. Zawsze marzyłam, że wystąpię na scenie z piosenką, która opowiada historię. Teraz, przygotowując całą koncepcję występu na 14 lutego, skupiam się na tym, by stworzyć na scenie taką właśnie historię. 

JM: A jakie są Twoje odczucia związane właśnie z przygotowaniami oraz udziałem do preselekcji? 

Marien: Na pewno jest to ogromna ekscytacja i radość. Już nie mogę się doczekać 14 lutego, kiedy będę miała szansę wystąpić. Przede wszystkim teraz skupiam się na przygotowaniach pod względem wokalnym. Niedługo zaczynam też treningi i próby choreograficzne, techniczne, więc myślę, że wspaniały czas przede mną. Jestem bardzo wdzięczna, bo bardzo kształtuje mnie to jako młodego artystę.

JM: Jak wpływa na Ciebie presja społeczeństwa oraz fanów tego całego konkursu na Twoje przygotowania na Eurowizję? 

Marien: To bardzo ciekawe pytanie. Presja opinii publicznej to temat, z którym musi się zmierzyć każdy młody artysta. Każdy ma swojego faworyta, a fani Eurowizji są bardzo oddani i walczą o swoje zdanie, co szanuję. Zdaję sobie sprawę, że zdobycie szacunku i uznania publiczności wymaga czasu. Jako najmłodsza uczestniczka preselekcji, nie zawsze jest mi łatwo, ale każda opinia jest dla mnie cenna i każde doświadczenie na pewno kształtuje mnie jako artystę i jako człowieka.

JM: Czego możemy się spodziewać po Twoim występie, który będzie właśnie 14. lutego?

Marien: Wizualizacje będą inspirowane moim teledyskiem, chcę wprowadzić widza w świat „Can’t Hide”. Poza tym będzie też choreografia, o której zawsze marzyłam. Być może będę miała okazję też zatańczyć. Skupiam się jednak na wokalu, bo zależy mi na jak najlepszym występie na żywo. Eurowizja to konkurs piosenki, a nie artysty, więc chcę pokazać potencjał, jaki ma „Can’t Hide”.

JM: Masz jakieś plany dotyczące Twojej kariery po przygotowaniach do preselekcji? 

Marien: Wszystko zależy jak się potoczą preselekcje, prawda? (śmiech)

JM: To też prawda. (śmiech)

Marien: Ja nie osiadam na laurach i chcę dalej pracować. Nie mam zamiaru robić sobie żadnej przerwy. Przede wszystkim tworzę dalej. Tworzę materiał, też pod kątem płyty, więc jest to bardzo ekscytujący dla mnie czas na najbliższe miesiące. Chcę wydać kolejny utwór i on będzie w języku polskim.

JM: To jest akurat ciekawa odmiana. To ja życzę Ci powodzenia przede wszystkim w konkursie. Mam nadzieję, że wygrasz albo zajmiesz przynajmniej jakąś wysoką notę. Tym samym dziękuję bardzo za rozmowę . 

Marien: Dziękuję serdecznie.

Fryderyk Festiwal szykuje w tym roku aż trzy gale

Tegoroczna 31. edycja jednego z bardziej prestiżowych wydarzeń w świecie muzyki w Polsce Fryderyk Festiwal odbędzie się w tym razem w zmienionej formule. Zaplanowane są aż trzy gale w różnych miastach Polski dedykowane różnym gatunkom muzycznym. Zapowiada się spektakularne widowisko.

23 marca odbędzie się Gala Muzyki Jazzowej w Muzeum Polin w Warszawie. Podczas wydarzenia wystąpią tacy artyści jak Leszek Możdżer, Henryk Miśkiewicz oraz Atom String Quartet. Będzie to prawdziwa uczta dla wszystkich fanów jazzu w kraju.

Tydzień później, 30 marca, w sali koncertowej Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach będzie miała miejsce Gala Muzyki Klasycznej. Wystąpią na niej oczywiście muzycy NOSPR pod batutą Michała Nesterowicza, ale również Gabriela Legun oraz Mateusz Smoczyński.

Zwieńczeniem festiwalu będzie Gala Muzyki Rozrywkowej w Tauron Arenie w Krakowie, która odbędzie się 5 kwietnia. Na żywo zagrają podczas wydarzenia między innymi Kaśka Sochacka, Krzysztof Zalewski oraz Sobel.

Bilety na każdą z gal są już w sprzedaży.

Kolejny rekord Die With A Smile od Lady Gagi i Bruno Marsa!

Jeden z największych przebojów 2024 roku – Die With A Smile, czyli wspólny utwór Lady Gagi i Bruno Marsa ustanowił kolejny rekord. Piosenka jest obecnie najdłużej utrzymującym się numerem jeden na świecie w historii serwisu streamingowego Spotify.

Kilka tygodni temu utwór Die With A Smile przebił rekord, który należał do koreańskiego wokalisty Jungkook’a i stał się utworem, który w najszybszym czasie w historii serwisu Spotify osiągnął miliard odsłuchań. Piosence zajęło to zaledwie 96 dni od daty premiery, czyli o dwanaście dni szybciej niż poprzedni lider. Poza tym, kawałek znajduje się także od początku tego roku na pierwszym miejscu amerykańskiej listy przebojów Billboard Hot 100, przez łącznie już 5 tygodni. Wynik ten skomentowała sama Lady Gaga dziękując swoim fanom za wsparcie, jednocześnie podkreślając, iż jest to kolejny kamień milowy w jej karierze, gdyż zdobyła szczyt wspomnianej listy w trzech różnych dekadach. Die With A Smile zdobyło również w zeszłym tygodniu statuetkę Grammy, w kategorii najlepszego popowego duetu.

Tym razem utwór pobił rekord należący do australijskiej piosenkarki Tones And I z piosenką Dance Monkey. Ballada Gagi i Bruna utrzymuje się od 121 dni na pierwszym miejscu globalnej listy Spotify pod względem dziennych odtworzeń. Jest to najdłużej dominująca piosenka numer jeden w historii platformy, gdyż rekord Dance Monkey wynosił 120 dni. Dodajmy również, iż pomimo upływu pół roku od premiery Die With A Smile, kawałek ten generuje nadal średnio 10 milionów odsłuchań dziennie.


Die With A Smile znajdzie się również na nadchodzącym krążku Lady Gagi zatytułowanym Mayhem, którego premiera zbliża się wielkimi krokami i jest zaplanowana jest na 7 marca. A Wy, lubicie ten kawałek?

Znamy wszystkie piosenki San Remo 2025. Pierwszy wieczór za nami

Wczoraj wieczorem rozpoczęła się 75. edycja Festiwalu Piosenki Włoskiej w San Remo, inaugurując pięciodniowe muzyczne święto. Podczas pierwszej gali, która odbyła się w Teatro Ariston, zaprezentowano wszystkie 29 konkursowych utworów, które natychmiast trafiły na platformę Spotify, umożliwiając słuchaczom z całego świata ich odsłuch.

Tegoroczna edycja festiwalu, trwająca od 11 do 15 lutego, przyciągnęła zarówno uznanych artystów, jak i wschodzące gwiazdy włoskiej sceny muzycznej. Wśród uczestników znaleźli się m.in. Elodie z utworem „Dimenticarsi alle 7„, Fedez z piosenką „Battito” oraz Giorgia prezentująca „La cura per me„. Każdy z artystów miał okazję zaprezentować swoją kompozycję podczas pierwszego wieczoru, który tradycyjnie cieszy się ogromnym zainteresowaniem zarówno publiczności, jak i mediów.

Pierwsza gala była oceniana przez jury składające się z dziennikarzy prasowych, telewizyjnych oraz internetowych, co zapewniło różnorodność opinii i ocen. W TOP5 (nie znamy dokładnej kolejności) znaleźli się Simone Cristicchi, Achille Lauro, Giorgia, Brunori Sas i Lucio Corsi.

W kolejnych dniach festiwalu uczestnicy zostaną podzieleni na grupy, a ich występy będą oceniane przez publiczność oraz jury radiowe. Czwartkowy wieczór przyniesie specjalne występy, podczas których artyści zaprezentują covery znanych utworów, często w towarzystwie gości specjalnych.

Finał festiwalu zaplanowano na sobotę, 15 lutego. Podczas tego wieczoru poznamy zwycięzcę tegorocznej edycji, który tradycyjnie otrzymuje możliwość reprezentowania Włoch na Konkursie Piosenki Eurowizji. Decyzja o wyborze reprezentanta zależy jednak od samego artysty oraz nadawcy RAI.

Dla fanów włoskiej muzyki festiwal w San Remo to nie tylko okazja do odkrycia nowych hitów, ale także do śledzenia trendów i kierunków, w jakich podąża współczesna scena muzyczna Włoch. Dzięki dostępności utworów na Spotify, miłośnicy muzyki na całym świecie mogą na bieżąco śledzić i oceniać tegoroczne propozycje festiwalowe.