Strona główna Blog Strona 1070

Tego Słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 401)

Tydzień temu świętowaliśmy jubileuszowe wydanie Tego Słuchamy. Teraz jednak wracamy do standardowego formatu tej rubryki. W tym tygodniu na swoje playlisty zapraszają Sebastian, Kasia i Tomek.

Sebastian Torbicz

ManeskinClose To The Top

Ostatnio mam „fazę” na muzykę Maneskin. Można powiedzieć, że odkrywam ich twórczość na nowo. Podczas tego odkrywania w ucho wpadła mi właśnie ta kompozycja. Mimo tylko 2 minut, jest to kawał dobrego i energetycznego rocka. Za takie granie właśnie polubiłem ten zespół od konkursu Eurowizji.

Tove Lo 2 Die 4

Tove Lo jest dla mnie fenomenem muzycznym. Każdy utwór, który wypuszcza z miejsca staje się hitem. Jej utwory, jak pewnie większość osób poznałem od hitowego soundtracka z serialu Euphoria. Tym razem artystka zaskakuje nas odświeżeniem znanej od lat melodii Popcorn. Ostatni raz sampel ten był użyty bodajże i rozsławiony przez Crazy Frog. Natomiast w wersji Pani Tove Lo brzmi to wyśmienicie. Do muzyki powstał wciągający słuchacza tekst, który szybko zapada w pamięć.

David Guetta & Bebe Rexha I’m Good (Blue)

Jak jesteśmy już przy odświeżaniu starych kawałków, to w tym roku mamy ich jakiś totalny wysyp. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie były one takimi świetnymi numerami. Tym razem Guetta wziął na warsztat sampel z hitu Eiffel 65Blue. Do współpracy zaprosił Bebe Rexhę, która zrobiła całą robotę swoim głosem. Kolejny dowód na to, że stare kawałki mogą zyskać drugie życie, wystarczy mieć na nie oryginalny pomysł.

Holy Molly & LizotSunday Night

Kolejna artystka w moim zestawieniu, która zdecydowanie ma teraz swoje pięć minut w świecie muzyki. Ta rumuńska wokalistka i autorka tekstów postawiła tym razem na współprace z duetem producenckim Lizot, mającym na koncie takie hity jak Weekend. Sunday Night to skoczna i energiczna piosenka. Zdecydowanie nada się na klubowe parkiety. Podobają mi się zastosowane tu zmiany tempa, zwolnienia przed refrenami i eksplozja już w samych refrenach. Idealnie stonowane.

BlankaSolo

Gdy go pierwszy raz usłyszałem, początkowo myślałem, że to kolejny utwór Olivii Adams, gdyż brzmi bardzo podobnie do Fool Me Once. Jak się okazało, popularny Shazam wyprowadził mnie z błędu, bo to nasza rodzima wokalistka. Prosty tytuł, prosta melodia, jak zawsze w tych przypadkach okazuje się, że jest to dobry przepis na hit. Zdecydowanie swoim klimatem utwór wraca do gorącego okresu letniego. Zatem nie raz rozgrzewać mnie będzie w chłodne jesienne wieczory.

Katarzyna Derezińska

thekayetanpsychodynamiczne

Tytułowy utwór z najnowszego krążka podopiecznego Kayaxu bardzo mnie zaskoczył w jego wykonaniu. Pójście w stronę techno okazało się świetnym pomysłem. Zaskakująca w nim jest również warstwa liryczna, gdzie artysta używa form żeńskich, co zmusza słuchacza do zapoznania się z całą historią, która przedstawiona jest na albumie.

Dobrawa Czocher Voices

Polska wiolonczelistka po wydaniu genialnego albumu z Hanią Rani – Inner Symphonies zaprezentowała singiel promujący jej pierwszy solowy album studyjny. Przenosi nas w magiczny świat. Voices to doskonały przykład, że we współczesnej muzyce nie trzeba żadnych słów. Dźwięki niezwykle pięknego instrumentu, jakim jest wiolonczela, wystarczają, by nazwać ten utwór pełnym.

Pezet, Gibbs, Auer, Piotrek Lewandowski Miłość na sprzedaż

Ten utwór jest jednym z moich ulubionych z Muzyki Komercyjnej, czyli najnowszego albumu Pezeta. Szczególnie w ucho wpada część Gibbsa. Cały singiel niesie ważny przekaz i doskonale wpasowuje się w klimat płyty.

Sia Free the Animal

Choć od premiery albumu 1000 Forms Of Fear minęło już 8 lat, nadal bardzo często do niego wracam. Free the Animal jest piosenką pełną energii, którą genialnie dopełnia wokal artystki. Dodatkową robotę robi drugi głos, który wykrzykuje hasła w tle. Sprawia, że utwór zawiera w sobie pierwotną dzikość.

Myslovitz Alexander

Ogromny sentyment do muzyki zespołu Myslovitz, jeszcze z Arturem Rojkiem na czele, każe mi wracać do Miłości w czasach popkultury dość często. Teraz, w okresie jesiennym, gdy wieczorem tlą się świeczki, szczególnie oddaje ten klimat. Alexander jest jednym z moich ulubionych utworów z tej płyty.

Tomasz Jurczak

Nelly FurtadoSay It Right

Rok 2013, Nelly w Polsce, w Szczecinie. Miałem okazję poznać osobiście artystkę, miła sympatyczna i wesoła kobieta. Wspomnienia wracają i powiem Wam jedno, jak ją słyszycie w teledyskach jak pięknie śpiewa to ona to robi bez playbacku. Zbliżają się Mistrzostwa w piłce nożnej, zapewne też ją pamiętacie z hitu Forca.

Ich TrojeZawsze Z Toba Chciałbym Być

Słuchając tej piosenki wracam się wspomnieniami. Zapewne wielu z Was jeździło na odpusty czy też dalej się pojawiacie na tym święcie. Kiedyś na straganach kupowałem płyty Ich Troje, nie wiem czy były one oryginalne czy nie ale całymi dniami mogłem słuchać Ich Troje. Kilka lat temu spotkałem Michała Wiśniewskiego na Comic Coonie w Warszawie. Byłem w szoku…

Natalia KukulskaZakochani

Po latach wróciłem do twórczości Natalii Kukulskiej, a to wszystko przez wygraną w konkursie. Wygrałem kolację z Natalią Kukulską i tak patrząc po 20 latach kiedy to usłyszałem filmową piosenkę ten sam głos. Na żywo kobieta, która nie zmieniła się w ciągu tych lat i nadal nagrywa świetne piosenki dla ucha. Te piosenki potrafią wyciszyć kiedy mam złe chwile.

Tove LoHabits (Stay High)

Usłyszałem piosenkę Tove Lo w 2014 roku i od razu wiedziałem, że jest to utalentowana artystka. Miałem w marzeniach by wybrać się na jej koncert i będzie w końcu do tego okazja już w listopadzie. Będzie to na pewno fajny koncert, tym bardziej widząc po nowościach jakie artystka wypuszcza na rynek muzyczny. Ktoś się wybiera na koncert w Warszawie?

Kaśka SochackaJeszcze

Piosenka na nostalgiczne wieczory, kiedy to myślę o życiu. Czy macie podobnie? W przeszłości było tyle sytuacji, że bez wahania gdyby istniała maszyna czasu bym wsiadł i zmienił wszystko

Jeszcze chcę ci wybaczyć

Ciągle czekam na ten dzień

Jeszcze coś dla mnie znaczysz

Jeszcze mało o mnie wiesz

RAYE zapowiada debiutancki krążek

Pierwszy album brytyjskiej piosenkarki w przygotowaniu, tymczasem piosenkarka postanowiła zdradzić pierwsze jego szczegóły.

Rachel Keen, która tworzy swoją muzykę pod pseudonimem artystycznym RAYE za pośrednictwem social mediów, pochwaliła się nowiną o albumie, który przygotowała dla swoich fanów. W opublikowanym poście artystka nie mogła uwierzyć, że to się dzieje, dodając krtótkie podsumowanie jej przygody z muzyką, punktując kolejno:

Gdy miałam 7 lat stworzyłam pierwszą piosenkę. Gdy miałam 10 lat, przykrzekłam sobie, że zostanę profesjonalnym muzykiem. Gdy miałam 15 lat wyadałam pierwszy singiel. gdy miałam 17 lat podpisałam pierwszy kontrakt płytowy…

Następnie odnosząc się do zbliżających się 25-tych urodzin, artystka wyjawiała tytuł albumu oraz zachęciła fanów do pre-orderu swojego dzieła. Z kolei w kolejnym poście nazwała swój album pierwszym dzieckiem, pięknym połamanym maleństwem i uzdrwającą podróżą.

Krążek RAYE zatutułowany będzie My 21st Century Blues. Wraz z publikacjami artystka pokazała również okładkę wydawnictwa. Jednak, na album fani piosenkarki będą musieli jeszcz chwilkę poczekać, bowiem jego premiera zaplanowana została na piątek 3 lutego 2023 roku.

Disclosure remiksują utwór Sama Smitha i Kim Petras

Nowa wersja ostatniego utworu Sama Smitha i Kim Petras już dostępna. Powstała dzięki zespołowi Disclosure. Posłuchajcie!

Znacie Unholy? Ten powstały niespełna miesiąc temu taneczny kawałek, wraz z Kim Petras wspólnie stworzył Sam Smith, dla którego jest to poniekąd powrót na scenę po przerwie. Powstanie Unholy, jak twierdzi sam autor, było jednym z najwspanialszych twórczych momentów, jakie miał w swoim życiu jako artysta. Najwidoczniej piosenka spodobała się również brytyjskiej grupie Disclosure, która nie czekała długo i wydała swoją wersję.

Co o remiksie mówią Brytyjczycy?

Kiedy @samsmith przysłał nam Unholy kilka miesięcy temu, siedzieliśmy słuchając go w dziwnym hotelu z kasynem w Phoenix w Arizonie (który szczerze mówiąc, był całkiem bezbożny [z ang. – Unholy – przyp. red.) i natychmiast wiedzieliśmy, co trzeba zrobić. To była taka przyjemność obserwować jak Sam rozwijał się i ewoluował dźwiękowo przez lata, a ten utwór wyróżniał się jak bardzo zły byk na kwiecistej łące 😈

Disclosure na Instagramie

Co sądzicie o takiej interpretacji przeboju?

Jann prezentuje najnowszy singiel

Młody reprezentant wytwórni muzycznej FONOBO Label na początku października zapowiedział, że wkrótce wyda nowy singiel. Nadszedł więc czas na to, żeby nowości muzyczne od Janna ujrzały światło dzienne.

Mowa o kawałku pod tytułem Gladiator, który premierowo ukazał się w piątek 14 października. Numer jest już oczywiście dostępny we wszystkich serwisach streamingowych oraz na YouTube wraz z teledyskiem. Warto wspomnieć, że Jann jest zarówno autorem tekstu, jak i muzyki.

Jann to artysta odkryty w ramach akcji FONOBO pitcher, która ma na celu promowanie młodych i utalentowanych artystów. Wcześniej muzyk studiował śpiew na jednej z londyńskich uczelni, ale postanowił powrócić do tworzenia muzyki w Polsce. Na swoim koncie ma, wydaną w tym roku, EPkę pod tytułem Power liczącą 5 utworów. Śledzicie karierę tego artysty? Podoba Wam się singiel Gladiator?

„Poczułam głód muzyki, który powoli narastał” Wywiad z Tatianą Okupnik

Długo czekaliśmy na ten powrót! Tatiana Okupnik wydaje nową muzykę! Singiel Mama idzie w długą zapowiada nadchodzącą płytę artystki.
Na jakim etapie są pracę nad krążkiem? W jakich brzmieniach teraz odnajduje się Tatiana? Czego się spodziewać? Z czego wynikała przerwa? Jak teraz artystka postrzega swoją rolę? Tego i innych ciekawych rzeczy dowiecie się czytając zapis rozmowy, którą miałam ogromną przyjemność przeprowadzić.

Adrianna Małolepszy: Serdecznie gratuluje cudownego powrotu! Uwielbiam te bluesowe klimaty w Twoim wydaniu!

Bardzo dziękuję!

Adrianna Małolepszy: Wcześniej balansowałaś troszkę między tym bluesem, a odrobiną elektroniki, disco…. Co jest Ci w tej chwili najbliższe muzycznie?

Kiedyś na pewno bliskie było mi co innego. Te utwory teraz brzmią tak jak brzmią, w związku z tym co przeszłam i jakie emocje chciałam opisać. Smieję się, że ta muzyka musiała być trochę “brudna”. Chciałam żeby było sporo gitary, żeby brzmiało to nawet momentami rockowo. Bardziej będzie to też słychać w kolejnych utworach.

AM: Jest! Brudna i surowa.
A jak wracało Ci się do studia po takim czasie?

Bardzo dobrze! Bardzo tęskniłam za śpiewaniem. Bardzo brakowało mi komponowania i pisania tekstów, ale po prostu po zostaniu mamą, nie byłam do tej pory gotowa by wrócić na scenę. Chyba musiałam się najpierw odnaleźć w tej nowej roli i móc też o niej opowiedzieć poprzez muzykę.

W pewnym momencie pojechaliśmy ekipą na Mazury na dwa dni, żeby coś stworzyć i pograć i w trakcie tych dwóch wieczorów powstało osiem utworów. Bardzo łatwo nam to przyszło. Wyglądało to wręcz tak jakbyśmy usiedli w jakiejś knajpie i robili jam session.
Teksty pisały mi się wręcz same. Te emocje miałam w sobie od lat i wreszcie znalazły ujście.

AM: A jak doszłaś do wniosku, że to jest ten moment, żeby wrócić i zrobić coś w stronę nowej muzyki?

Właściwie po prostu w pewnym momencie zauważyłam, że zaczynam znów otwierać się na muzykę. Przez wiele lat po urodzeniu dzieci w moim domu panowała cisza, może poza piosenkami dla nich. Nie czerpałam przyjemności ze słuchania dźwięków, a było to dla mnie bardzo nietypowe, bo kiedyś muzyka towarzyszyła mi non stop, ale któregoś dnia w jakimś programie usłyszałam jak ktoś śpiewa i poczułam ciarki. Zrozumiałam, że coś wraca. Zaczęłam słuchać nowości i tych numerów, które kiedyś sprawiały mi radość. Poczułam głód muzyki, który powoli narastał, aż do momentu kiedy zadzwoniłam do moich muzyków i zapytałam czy nie chcieliby czegoś ze mną stworzyć.
Cały czas jest to otwarty proces, bo płyta jeszcze nie jest skończona.

AM: Masz jakiś plan na to jak radzić sobie ze wszystkim co się wiąże z wydaniem płyty, koncertami i całą tą machiną w zdrowy, fajny sposób, tak żeby móc na dłuższą metę czerpać z tego dobre rzeczy?

Cały czas się tego uczę. Teraz wiem, że w macierzyństwie najważniejsze jest dla mnie bycie łaskawą dla siebie. Często miałam do siebie pretensje, że z czymś nie nadążam, nie daję rady, denerwowałam się, walczyłam ze sobą. Teraz uczę się nie wymagać od siebie za dużo. Zobaczymy jak to wyjdzie.

AM: Trzymam mocno kciuki!
Poruszasz te tematy też w kolejnym, bardzo poruszającym singlu, Puzzle, którego oficjalna premiera już niedługo. Czy miałaś obawy, żeby się tak otworzyć, nie tylko w muzyce, ale i w wywiadach?

Na samym początku tak. Nigdy nie mówiłam o życiu prywatnym i trochę się bałam, ale intuicja podpowiadała mi, że muszę to z siebie wyrzucić. Po pierwsze dlatego, żeby pozbyc się tego bezsensownego wstydu, który mi towarzyszył związanym z tabu, krążącym wokół macierzyństwa, które tak często jest lukrowane. Bardzo mnie to denerwowało, bo ja wiem, że depresja czy komplikacje po porodzie to nie jest nic wyjątkowego. To się zdarza i to nawet często. Dziewczyny się wstydzą, bo mało się o tym mówi. Chciałam pomóc to zmienić, bo wiedziałam, że pewnie ktoś kto w tej chwili przez to przechodzi zobaczy moją wypowiedź i poczuję się mniej samotny. Może pomyśli, żeby zwrócić się do bliskich, albo do specjalisty.

AM: Uwielbiam, że o tym mówisz!

Wszyscy mamy takie same emocje. Każdy wie co to ból, frustracja czy strach. Różnią nas tylko bodźce, a czasem ciężko nam uwierzyć w to, że coś co dla nas jest łatwe może stanowić dla kogoś trudność. Dlatego ważne, żeby zacząć mówić o pewnych rzeczach i wspierać się nawzajem.

 AM: Wracając jeszcze do samej muzyki, trzeba wspomnieć o świetnym teledysku do “Mamy…”. Opowiedz mi jak powstawał?

Teledysk powstawał w Trójmieście., Spotkaliśmy tam bardzo fajną ekipę, której szefem jest reżyser Oskar Szramka. Stworzyli wspaniałą atmosferę, a sam pomysł przyśnił się mojej managerce! Obudziła się z gotowym scenariuszem! Dopracowaliśmy oczywiście szczegóły. Od razu wiedziałam, że chcę, żeby był czarno-biały i miał filmowy klimat. Chciałam mieć prostą historię, która podkreśliłaby to moje “pójście w długą”, czyli powrót do muzyki ;i koncertowania.
Chyba nigdy nie miałam takiej zabawy i tyle wsparcia na planie jak podczas kręcenia tego teledysku.

AM: Fajnie, że sprawia Ci to tyle radości.

Tak! Nie będę ukrywać, wciąż sprawdzam jaki jest odbiór tej piosenki i uważam, że to ogromny prezent, że po takiej przerwie ludzie chcą jej słuchać i obejrzeć ten klip. To duże wynagrodzenie, zwłaszcza, że te utwory są takie osobiste.

AM: Po pierwsze to dlatego, że są świetne, a po drugie, nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak bardzo wszyscy czekaliśmy na twój powrót. 

Ogromnie miło mi to słyszeć. Ja też tęskniłam. Ten powrotny koncert bardzo przypomniał mi jak wielka jest to część mnie. Nie mogę z tego rezygnować.

AM: Łatwo wróciłaś w ten rytm?

To nawet jeszcze nie jest rytm, bo dopiero się rozkręcamy. Wszyscy musimy się przyzwyczaić, zwłaszcza moje dzieci.

AM: Bardzo serdecznie dziękuję i trzymam kciuki!

Dzięki!