Orville Peck rozlicza się ze swoimi demonami w najnowszym albumie – Mule

18 września 2026 roku Orville Peck wydał swój czwarty album studyjny zatytułowany Mule. Następca płyt Pony, Bronco i Stampede to zbiór 13 utworów, w których artysta otwarcie dokumentuje swoją walkę z uzależnieniem, czas spędzony na odwyku oraz powrót do życia w trzeźwości.

Punktem wyjścia dla tak osobistego materiału stały się wydarzenia z czerwca 2023 roku. Zaledwie kilka godzin przed koncertem w Madison Square Garden, otwierającym trasę Bronco, zespół znalazł Pecka w pokoju hotelowym po przedawkowaniu. Artysta zagrał ten jeden koncert, po czym odwołał resztę trasy i już następnego dnia udał się na odwyk.

W utworach takich jak Rehab Blues, The Fall czy War Of The Worlds, muzyk dokumentuje przebieg leczenia, późniejszy nawrót problemów po opuszczeniu ośrodka, a ostatecznie powrót do utrzymywanej od ponad trzech lat trzeźwości. Jak sam wyjaśnia, tytuł Mule nawiązuje do zwierząt roboczych znanych ze swojego uporu.

Zainteresowanie budzi również utwór Ring the Bell, w którym Peck opowiada o romantycznym zbliżeniu z zawodnikiem drużyny futbolowej Las Vegas Raiders. Artysta podkreślił, że otrzymał zgodę sportowca na umieszczenie tego fragmentu w tekście. Zdecydował się zachować jego tożsamość w tajemnicy, dając jedynie do zrozumienia, że jest to osoba otwarta na temat swojej orientacji.

Przedpremierowo Peck zaprezentował pełen album na żywo na początku września 2026 w Castro Theatre w San Francisco. Premierze płyty towarzyszy pierwszy w karierze wokalisty solowy koncert na legendarnej scenie Hollywood Bowl w Los Angeles.

Czytaj również