Wszystko co dobre, kiedyś się kończy. Open’er co prawda dobiega końca, ale na scenach wciąż same gwiazdy światowego formatu! Zobaczcie, na co dziś warto się wybrać!
4 lipca to kolejna dawka dobrej muzyki. Na scenie wystąpią Elliphant, Hozier, Kasabian czy Disclosure. Zobaczcie pełną rozpiskę!

Redakcja All About Music wybiera się na:
Łukasz – dziennikarz akredytowany
- Elliphant – Mało jakoś kobiet na tegorocznym festiwalu, zagranicznych wokalistek to już w ogóle szukać jak igły w stogu siana. Honor ratuje tu energiczna Elliphant, na której występie spędzę mile czas.
- Lao Che / Domowe Melodie – Wspierając polską twórczość wybiorę się na dwa, nasze rodzime zespoły: Lao Che i Domowe Melodie. Nie jestem jednak pewny, czy pierwsi z wymienionych powinni grać aż na Main Stage…
- Hozier – Przykro patrzy się jak wszyscy znają Hoziera tylko z jednej piosenki. Posłuchajcie jego całej płyty, jest tak kilka fajnych utworów, dużo lepszych niż oklepany singiel i hit Billboardu. Może i Wam się spodobają.
- Years & Years – Kolejna wizyta tego zespołu w Polsce i kolejny obiecujący debiutant tego roku. Single były świetne, czekam na resztę materiału na koncercie!
- Kasabian – Stali bywalcy festiwalów i w tym roku zostali zaproszeni do Polski. Ciekawe co nam pokażą tym razem.
- St. Vincent – Uwielbiam jej nową płytę. Długo myślałem, że to jej debiutancki krążek, aż do spojrzenia w głębia Wikipedii – a tu kilka płyt. Kolejny koncert, którego nie mogę się doczekać!
- Disclosure – Duet przygotowuje się do wydania nowej płyty, mam nadzieję, że i koncert poświęcony będzie jego promocji. Czekam na ich nowe kompozycje z nieciepliwością.
- Flume – Kolejny uwielbiany przeze mnie producent, który przymierza się do wydania w tym roku nowej płyty. Bardzo obiecujący jest singiel go promujący, liczę na dużo fantastycznych dźwięków!
Piotr
- Skubas – W końcu nadarzyła się okazja, by posłuchać tego artysty w wersji koncertowej. Czuję, że jego akustyczne granie spodoba mi się już od pierwszych dźwięków występu.
- Patrick The Pan – Artysta ten, pomimo młodego wieku nie śpiewa o niczym. Cieszy mnie, że jego kariera stale się rozwija. Miałem już okazję słuchać go na żywo. Nie zawiodłem się, więc chętnie obejrzę jego festiwalowy występ.
- Domowe Melodie – Ich kwietniowy koncert w Warszawie wspominam z wypiekami na twarzy. Humor, ironia i dystans. Tak można zdefiniować ten zespół. Polecam i nie mogę doczekać się niedzielnego koncertu.
- Hozier – Czuję, że będzie to wyjątkowy występ. Płyta tego artysty jest pełna świetnych utworów, które tylko proszą się o wersje koncertowe.
- Years & Years – Jeden z najbardziej oczekiwanych koncertów na tegorocznym Open’erze. Brytyjczycy porwą tłum takimi utworami jak King czy Desire.
- Kasabian – Zespół z dyskografią pełną świetnych kawałków, idealnych na festiwalową scenę. Ten koncert nie może się nie udać.
- Disclosure – Połączenie klubowego klimatu, bogatej produkcji i festiwalowej scenerii sprawia, że występ ten zapowiada się jako jedna wielka impreza. Gdyńskie lotnisko zamieni się w klubowy parkiet.
- Flume – Impreza ostatniego dnia festiwalu szybko się jednak nie skończy. Postara się o to Australijczyk, który dołoży wszelkich starań, aby tegoroczni uczestniczy Open’era na długo zapamiętali zakończenie tego czterodniowego święta muzyki.
Kacper
- Elliphant – Artystka ma bardzo dobrą renome wsród polskich słuchaczy. Nie ukrywam, że ogłoszenie jej koncertu przysporzyło mi wiele radości. Świetnie rozpoczęcie dnia na mojej ukochanej scenie.
- Hozier – Dużo festiwalowiczów narzeka na jego obecność. W sumie w pewnym momencie należałem do tej grupy. Jednak gdy obejrzałem jak świetnie radzi on sobie na scenie postanowiłem poświęcić mu swój czas. Teraz czekam na wspaniały koncert wyposażony w kawałki z debiutanckiej płyty.
- Years & Years – Ten zespół to prawdziwa kopalnia radiowych hitów. Wszystkie ich kompozycje są niezwykle rozrywkowe. Ich koncert z pewnością rozgrzeje festiwalowiczów przed najbardziej emocjonującym dniem Openera.
- Kasabian – Kapela którą uwielbiam od lat. Wbrew wszystkim podoba mi się ich nowa płyta. Do tego panowie z Kasabian wciaż są w świetnej formie koncertowej. Tej samej formie, która poruszyła całe zeszłoroczne Glastonbury.
- St.Vincent/Hudson Mohawke – Jeden z wielkich dylematów ostatniego dni tej imprezy. Postaram się podzielić swój czas pomiędzy tymi muzykami. St. Vincent jest autorką bardzo ważnej płyty na scenie alternatywnej. Jednak Hudson Mohawke zaprezentuje bardzo energetyczny koncert. A po 3 dniach wielkiego imprezowania z pewnością przyda sie każda dawka pozytywnej energii.
- Disclosure – Bracia w tym roku przygotowali specjalną trasę koncertową. Miejmy nadzieję, że poradzą sobie z presją Main Stage.
- Flume – Najbardziej wyczekiwany przeze mnie koncert tegorocznego festiwalu. Od wielu lat podziwiam Flume. Jestem wręczny pewny, że zachwyci on wszystkich uczestników wydarzenia. Niech namiot ponownie się uniesie!


