Olga podczas przesłuchania w ciemno wykonała piosenkę Light My Fire. Jej występ przekonał Marka Piekarczyka. Przeczytajcie wywiad z Olgą a dowiecie się czego oczekuje po tej współpracy, kto jest jej idolem muzycznym czy jej najbliższych planach.
Olga jest byłą studentką pedagogiki specjalnej, na specjalizacji wczesnego wspomagania rozwoju dziecka. Zawsze chciała opiekować się dziećmi, ma z nimi świetny kontakt. Na co dzień pracuje jako sprzedawca. Ma grupę świetnych przyjaciół, którzy są tak samo kochani, jak i wredni.
Marta Mrowiec: Kim jest Olga Dąbrowska?
Olga Dąbrowska: Dążącą do spełnienia marzeń, i siebie w nich, gotową na zmiany wariatką. Osobą, która w ciągu roku zmieniła swoje życie o 180 stopni tylko po to, żeby móc walczyć o siebie, to i Tych, na których jej zależy.
Marta Mrowiec: Kiedy byłam małą dziewczynką marzyłam o…
Olga Dąbrowska: Zostaniu strażakiem! Nigdy nie miałam typowo dziewczęcych marzeń, jak bycie księżniczką itp.
Marta Mrowiec: Gdyby nie muzyka to…
Olga Dąbrowska: byłabym świetnym pedagogiem, ale lista tego, czego chcę się przewartościowała i na pierwszym miejscu jest muzyka.
Marta Mrowiec: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z muzyką?
Olga Dąbrowska: Zadręczałam wszystkich naokoło śpiewaniem wszystkiego i wszędzie, moi rodzice postanowili zatem posłać mnie do szkoły muzycznej na warszawskiej starówce i tak to poszło dalej, z całego świata muzycznego, w jakim żyłam najbardziej pokochałam śpiew i nim chciałam zająć się 'bardziej’.
Marta Mrowiec: Gdybyś miała wymienić 3 swoich idoli muzycznych, kto by to był?
Olga Dąbrowska:Na pierwszym miejscu zdecydowanie Amy Winehouse, której teksty, muzyka i głos trafiły do mnie w ciągu chwili. Bob Marley to z kolei ten, który przez muzykę przekazuje najprostsze i zarazem najważniejsze wartości w życiu. Dołącza do nich Jim Morrison, który fascynuje mnie samą historią swojego życia, którą przelał w teksty The Doors i poezji.
Marta Mrowiec: Grasz w jakimś zespole?
Olga Dąbrowska:Nie, nie gram w żadnym zespole, aczkolwiek ze znajomym zaczynamy współpracę i śpiewać będę zatem w duecie.
Marta Mrowiec: Myślisz o wydaniu swojej płyty? Jaki materiał chciałabyś na niej zamieścić?
Olga Dąbrowska: Chyba każdy, kto śpiewa myśli i marzy o wydaniu swojej płyty. Chciałabym, żeby był to materiał wartościowy pod względem tekstowym, bo to właśnie jest dla mnie najistotniejsze – tekst, z którym ktoś może się zidentyfikować. Nie można śpiewać o niczym, wprawdzie współcześnie, jak najbardziej usilnie stara się nam wmówić, że jest to możliwe, ja w to nie wierzę.
Marta Mrowiec: Piszesz i komponujesz sama?
Olga Dąbrowska: Staram się pisać, wszystko chowam do szuflady i czekam, aż nabierze to dla mnie faktycznego znaczenia, wracam do tego, co już mam, poprawiam, zmieniam, skreślam.
Marta Mrowiec: Brałaś udział w jakichś innych programach typu talent show?
Olga Dąbrowska: Byłam na castingach, jednak nic z tego nie wynikło (może to i lepiej, bo koniec końców trafiłam do VOP).
Marta Mrowiec: Twój występ przekonał Marka Piekarczyka. Czego oczekujesz po tej współpracy?
Olga Dąbrowska: Liczę na to, że Marek wiele mnie nauczy. Od samej techniki śpiewu poprzez zachowanie na scenie, aż po to, jak działa ten świat. Wierzę, że dostanę od niego moc energii na tworzenie i wejście w to, co kocham naprawdę całym sercem nie mając wątpliwości i zahamowań.
Marta Mrowiec: Dlaczego w ogóle zdecydowałaś się na ponowny udział w programie The Voice of Poland?
Olga Dąbrowska: Marzenia same się nie spełnią, mimo że brzmi to banalnie i trywialnie to taka jest prawda. Trzeba walczyć o ich spełnienie i o samego siebie.
Marta Mrowiec: Załóżmy, że wygrasz The Voice of Poland, co zmieni się w Twoim życiu?
Olga Dąbrowska: Będę mogła zająć się tym, co kocham w pełni. Porzucić to, co przyziemne, błahe i żyć w swoim wymarzonym świecie.
Więcej o Oldze dowiecie się z jej Facebookowego profilu: Olga Dąbrowska

