Oni mogą być gwiazdami, Volume 2. Wywiad z Natalią Krakowiak, uczestniczką The Voice of Poland 3

Natalia Krakowiak podczas przesłuchania w ciemno wykonała utwór Listen z repertuaru Beyonce. Podczas jej występu swoje fotele odwrócili wszyscy jurorzy. Przeczytajcie co nam o sobie opowiedziała Natalia.

Natalia jest absolwentką szkoły muzycznej I stopnia w klasie fortepianu. Przygodę z muzyką rozpoczęła w wieku sześciu lat.
Czterokrotnie zapraszana do udziału w programie telewizyjnym „Od przedszkola do Opola”. Swój wokal kształciła pod okiem największych autorytetów w kraju. Laureatka kilkudziesięciu festiwali piosenki. Od siedemnastego roku życia związana zawodowo ze stołecznym teatrem „Studio Buffo”, w którym bierze udział we wszystkich produkcjach estradowych i telewizyjnych.

Marta Mrowiec: Kim jest Natalia Krakowiak?

Natalia Krakowiak: Jeszcze kilka lat temu nie znałam odpowiedzi na to pytanie. Byłam za młoda, zagubiona w otaczającym mnie „wielkim świecie”, trochę naiwna. Przez co żyłam w świecie który był bardziej moją kreacją niż rzeczywistością. Dzisiaj wiem kim jest Natalia Krakowiak. Jestem kobietą spełnioną zawodowo i prywatnie, twardo stąpającą po ziemi. Wypełnia mnie muzyka. Dzięki niej przeżyłam najpiękniejsze dotychczas chwile. Nikt mi tego nie odbierze, nigdy. Ciężko pracowałam na to, żeby znaleźć się w miejscu w którym teraz się znajduję. Dojrzałam szybciej niż większość moich rówieśników. Nie kryję nigdy swojej wrażliwości. Kiedy chcę płakać, płaczę, kiedy mam ochotę krzyczeć to krzyczę. Mówię to, co myślę, Nie znoszę plotek, obłudy, oceniania ludzi po pozorach. Wychodzę z założenia że jeśli za kimś nie przepadam to nie muszę się do niego uśmiechać. Pomimo tego, że wielokrotnie zawiodłam się na bliskich mi osobach, wierzę w przyjaźń. Dlatego żyję każdego dnia od nowa, nie oglądając się wstecz. Zamieniam błędy przeszłości w przydatne lekcje na przyszłość. Mam świadomość tego że za 10 lat będę kimś innym niż jestem teraz ale to doświadczenia kształtują człowieka i to jest piękne.

Marta Mrowiec: Kiedy byłam małą dziewczynką marzyłam o…

Natalia Krakowiak: Marzyłam o tym żeby zostać piosenkarką, mieć własną stadninę koni i bez ograniczeń finansowych pomagać bezdomnym zwierzętom. Do tej pory nie potrafię przejść obok widząc cierpiące zwierzę. Kiedy tylko mogę, pomagam. Tym bardziej boli mnie fakt że najczęściej są one krzywdzone przez człowieka.

Marta Mrowiec: Gdyby nie muzyka to…

Natalia Krakowiak: Możliwe że zostałabym weterynarzem. Chociaż sprawa się skomplikowała na etapie liceum kiedy dowiedziałam się, że aby dostać się na weterynarię, na maturze należy zdać rozszerzoną chemię. Wybrałam przedmioty humanistyczne ;)

Marta Mrowiec: Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z muzyką?

Natalia Krakowiak: Śpiewam odkąd pamiętam. Śpiewałam wszędzie. W łazience, w samochodzie, na działce, w szkole, w szczególności upodobałam sobie klatkę schodową. Pozdrawiam wszystkich sąsiadów, mam nadzieję, że dziś nie mają mi tego za złe. Mój pierwszy publiczny występ to Festiwal Piosenki Przedszkolnej w Kołobrzegu. Miałam wtedy 6 lat i zaśpiewałam ulubioną przez siebie wówczas piosenkę „Jak słonko szło spać” z repertuaru Anny Jantar. Kiedy zdobyłam główną nagrodę, rodzice doszli do wniosku że może warto kształcić mnie w tym kierunku. Zapisali mnie do szkoły muzycznej, wysłali zgłoszenie do popularnego programu muzycznego „Od Przedszkola Do Opola” w którym ostatecznie wystąpiłam czterokrotnie, wozili na przeglądy piosenki i kształcenie głosu. Tak było nieustannie aż do momentu kiedy trafiłam do Buffo.

Marta Mrowiec: Gdybyś miała wymienić 3 swoich idoli muzycznych, kto by to był?

Natalia Krakowiak:Razem z tym jak „dorastam muzycznie” ta lista ewoluuje razem ze mną. Obecnie numerem jeden jest dla mnie Beyonce. Podziwiam ją przede wszystkim za to że nie jest „tworem” studia w którym nagrywa. Ona wychodzi na scenę i niejednokrotnie śpiewa lepiej niż na nagraniu. Fenomen. Podobnie jest z Christiną Aguilerą, choć nie identyfikuję się z jej repertuarem. Bardzo cenię takich artystów.

Sergiusz Królak: W 2009 roku zakwalifikowałaś się na koncert opolskich Debiutów, podczas którego zaśpiewałaś Jest taki samotny dom Budki Suflera i wygrałaś cały konkurs. Czemu w takim razie ciągle jest o Tobie cicho?

Natalia Krakowiak: Myślę, że podobny problem jak ja ma wielu artystów próbujących wejść na polską scenę muzyczną. Pierwsza rzecz to fakt, że ja jestem wokalistką i sama nie komponuję a materiał który do mnie dociera niekoniecznie jest tym, pod czym chciałabym się podpisać. Druga to dosyć hermetyczny rynek. Nikt nie robi niczego bezinteresownie. Jeśli nie masz układów i nie stoi za tobą wytwórnia to cię nie ma. Twoje płyty będą leżały w najciemniejszym sklepowym zakamarku. Taka jest niestety rzeczywistość.

 Sergiusz Królak: Jesteś wokalistką i aktorką teatru Studio Buffo w Warszawie. Jak z Twojej perspektywy wygląda współpraca z Januszem Józefowiczem, który uważany jest za bardzo surowego i wymagającego nauczyciela?

Natalia Krakowiak: Współpraca z tak charyzmatycznym człowiekiem jakim jest JJ to ciekawe doświadczenie z punktu widzenia artysty. Z każdym kolejnym rokiem mojej obecności w Buffo inaczej oceniam miniony czas. Ten teatr dał mi bardzo wiele w kontekście podejścia do pracy, zaangażowania. Jest to miejsce w którym kształtuje się osobowości sceniczne i profesjonalnie przygotowuje artystę do „bycia” na scenie. Owszem, JJ jest wymagający, ale kiedy do Teatru trafia banda młodych ludzi, każdy z nich jest indywidualistą, każdemu z nich się wydaje że jest najzdolniejszy, najmądrzejszy i wszystko już potrafi, a tak naprawdę nie potrafi jeszcze nic, ktoś musi sprowadzić ich na ziemię ;)

Sergiusz Królak: Brałaś udział w programie „Przebojowa noc” oraz „Złota Sobota”, które przygotowywał Janusz Józefowicz. Jak wspominasz pracę nad tymi produkcjami?

Natalia Krakowiak: To było dla mnie mega wyzwanie. Programy rozpoczęły się dosłownie chwilę po tym jak trafiłam do Teatru. Zarówno Stokłosa jak i Józefowicz nawet nie znali możliwości swoich nowych nabytków a tu program na żywo. Wszystko działo się bardzo szybko. Uczyliśmy się niezliczonej ilości piosenek, choreografii, jednocześnie graliśmy spektakle, a późnymi wieczorami nagrywaliśmy w studio. Bardzo wiele się wtedy nauczyłam. Chciałabym mieć szansę jeszcze raz wziąć udział w takiej produkcji.

Sergiusz Królak: W 2012 roku zostałaś okrzyknięta przez portale plotkarskie „sobowtórką Nataszy Urbańskiej. Prywatnie często jesteś do niej porównywana?

Natalia Krakowiak: Nie wiem skąd w mediach tyle informacji na ten temat. Pojawiają się też plotki że jestem dublerką Nataszy. Chciałabym to zdementować. Z reguły występujemy z Natasza na jednej scenie jednocześnie! Natalia i Natasza, dwie odrębne jednostki. Widzowie mylą się jedynie przy spektaklu „Romeo i Julia” gdzie gram rolę Rosaliny, stworzoną pierwotnie przez Nataszę. Charakteryzacja i kostiumy robią swoje. Rzeczywiście wyglądam podobnie. Natomiast jeśli chodzi o musical Metro, nikogo nie zastępuje, nie gram niczyjej roli. Śpiewam piosenki które wykonywała 20 lat temu Edyta Górniak. I nieustannie mierzę się z Jej legendą.

Marta Mrowiec: Dlaczego zdecydowałeś się na udział w The Voice of Poland? Czego oczekujesz po udziale w programie?

Natalia Krakowiak: Chciałabym żeby ten program pomógł mi tworzyć a w konsekwencji śpiewać piosenki na światowym poziomie. Pewnie podświadomie chciałabym też przestać być kojarzona wyłącznie jako „sobowór Nataszy”

Marta Mrowiec: Załóżmy, że wygrasz The Voice of Poland, co zmieni się w Twoim życiu?

Natalia Krakowiak: Jeśli dopisze mi szczęście to wydam album o jakim marzę, jakiego jeszcze w tym kraju nie było. A tak poza tym, zimą nadal będzie padał śnieg a wiosną świeciło słońce ;)

Więcej o Natalii Krakowiak dowiecie się z jej Facebookowego profilu: Natalia Krakowiak

All About Music dziękuje za rozmowę i życzy samych sukcesów.

Przepytywana: Natalia Krakowiak

Przepytujący: Marta Mrowiec, Sergiusz Królak

oni-moga-byc-gwiazdami-volume-2

Czytaj również