Jakub Januszczak to kolejny uczestnik trzeciej edycji polskiego X Factora. Na castingu Jakub zaśpiewał piosenkę Dream a Little Dream of Me, po raz pierwszy nagraną przez Ozzie’ego Nelsona, coverowana wielokrotnie. Kuba wykonał klasyczną wersję Michaela Buble. Na scenie zaczarował szczególnie Tatianę, która cały czas się uśmiechała. Przeczytajcie, co o sobie mówi ten chłopak z Bieszczad.
Wywiad
Marta Mrowiec: Kim jest Jakub Januszczak?
- Jakub Januszczak: Jestem studentem III roku stosunków międzynarodowych na Politechnice Rzeszowskiej. Urodziłem się jednak w Bieszczadach (Lesko) i tam spędziłem większość swojego życia. Jestem zwyczajnym chłopakiem z wielkimi marzeniami. Kocham chodzić po górach, a Bieszczady mają szczególne miejsce w moim sercu. Cały czas staram się pracować nad sobą, aby być jeszcze lepszym człowiekiem i wokalistą. Największą satysfakcję czerpię ze szczęścia i uśmiechu innych ludzi. Nie ukończyłem żadnej szkoły muzycznej i nigdy nie uczęszczałem na lekcje śpiewu czy gry na instrumencie. Oprócz śpiewania zajmuje się również amatorsko beatboxem i naśladowaniem rozmaitych postaci czy dźwięków. Obecnie mieszkam w Rzeszowie i często można mnie usłyszeć grającego na głównym deptaku. Może zabrzmi to banalnie ale muzyka pomaga mi przezwyciężać najcięższe chwile!
Marta Mrowiec: Gdyby nie muzyka to… ?
- Jakub Januszczak: Już od dłuższego czasu żyje z przeświadczeniem, że muzyka to jest właśnie to co kocham i to co tak naprawdę chciałbym w życiu robić! Ciężko jest mi sobie wyobrazić siebie w jakiejś innej roli. Wierze w przeznaczenie i w to, że każdy gdzieś tam ma swoją ścieżkę życia zapisaną od początku do końca, a każde wydarzenie w życiu ma jakiś swój cel. Mocno wierze w to, że muzyka jest moją ścieżką i chciałbym nadal nią kroczyć jak najdłużej. Wiadomo, że zawsze trzeba mieć jakieś wyjście awaryjne, alternatywę. Mimo, iż studiuję stosunki międzynarodowe, bardzo chciałbym być psychologiem, chyba przez te moje ciągoty do pomocy innym ;)
Marta Mrowiec: Kiedy byłem małym chłopcem marzyłem o…
- Jakub Januszczak: Nie ukrywam, że od zawsze moim największym marzeniem było występowanie na dużej estradzie! Każda jakaś możliwość zaprezentowania moich możliwości sprawiała mi ogromną przyjemność! Tak już zostało do teraz…
Marta Mrowiec: Dokończ zdanie. Życie bez muzyki…
- Jakub Januszczak: Nie potrafię dokończyć tego zdania. Dla mnie osobiście życie bez muzyki nie istnieje. Te dwa odmienne pojęcia się absolutnie zazębiają. Nie da się żyć bez muzyki ;)
Marta Mrowiec: Skąd muzyka w Twoim życiu?
- Jakub Januszczak: Od kiedy sięgam pamięcią, muzyka towarzyszyła mi na każdym kroku. Mimo, iż w mojej rodzinie nie ma nikogo kto poszedł właśnie w tym kierunku, ja doskonale wiedziałem co chciałbym w życiu robić. Mój brat kiedy jeszcze chodził do liceum, miał całą reklamówkę kaset magnetofonowych. Wydaje mi się, że to właśnie wtedy wykształcił mi się mój gust muzyczny, bo słuchałem ich na okrągło! ;) Każdą chwilę, kiedy wiedziałem, że nikogo nie ma w domu wykorzystywałem na śpiewanie na całe gardło! Do teraz codziennie śpiewam pod prysznicem ;).
http://www.youtube.com/watch?v=cFjZu207Fjc
Marta Mrowiec: Kto Cię inspiruje?
- Jakub Januszczak: Inspirację czerpię przede wszystkim od zwykłych ludzi, którzy podobnie do mnie mają jakąś pasję i dążą do osiągnięcia swoich celów i marzeń! To od nich czerpię pozytywną energie, gdy brak motywacji! Mam też kilka autorytetów wśród znanych artystów. Jako, że słucham bardzo różnej muzyki, inspiracje czerpię zarówno od takich wykonawców jak Jimi Hendrix, Janis Joplin jak i choćby z naszego rodzinnego rynku muzycznego od Krzysztofa Myszkowskiego czy Jakuba Kawalca z zespołu happysad.
Marta Mrowiec: Jeżeli mógłbyś wybrać jednego artystę, z którym mógłbyś stworzyć duet, to kto by to był?
- Jakub Januszczak: Zdecydowanie byłby nim Freddie Mercury! Oprócz tego, że jestem wielkim fanem Queena, Freddie był niesamowicie barwną postacią z nieziemskim głosem. Jego piosenki i zachowane w nich emocje są ponadczasowe.
Marta Mrowiec: W jakim repertuarze czujesz się najlepiej?
- Jakub Januszczak: Przyznaje się bez bicia, że najlepiej czuje się w jakiś spokojnych lub wręcz melancholijnych utworach (najlepiej o miłości :P). Z natury sam jestem spokojny i empatyczny i może trochę to jest tego powodem. Uwielbiam śpiewać piosenki Starego Dobrego Małżeństwa, na których zresztą się wychowałem. Są one dla mnie szczególnie ważne, gdyż SDM jest dosyć silnie powiązany z Bieszczadami, którymi się chwale gdzie tylko mogę!
Marta Mrowiec: Którego z jurorów lubisz i cenisz najbardziej?
- Jakub Januszczak: Każdy z osobna ma coś w sobie co wzbudza dużą dozę sympatii, jednak gdybym miał wybrać jednego z nich to byłby nim Czesław Mozil. To oczywiście moje subiektywne zdanie, ale uważam, że on najbardziej zna się na muzyce, i na jego zdaniu zależało mi najbardziej. Poza tym bardzo w porządku z niego facet! Oprócz tego, bardzo podoba mi się Tatiana! ;)
Marta Mrowiec: Czego oczekujesz po udziale w programie?
- Jakub Januszczak: Długo wzbraniałem się przed udziałem w takim ogromnym przedsięwzięciu jakim jest niewątpliwie program X-Factor. Trochę mało wierze w siebie i swoje umiejętności i chyba to najbardziej zaważyło na mojej decyzji aby spróbować swoich sił. Zgłosiłem się po to by wreszcie uwierzyć w siebie i w to, że jakiś tam talent rzeczywiście mam! Chciałem też sprawdzić się przed jury z prawdziwego zdarzenia. Może usłyszeć jakąś mniej lub bardziej konstruktywną krytykę na swój temat aby poprawić wszystkie mankamenty. Nie ukrywam, że 3 minuty sławy w wielkiej stacji również mocno kusiły! ;) Może trochę dzięki X-Factorowi postanowiłem wreszcie profesjonalnie podejść do sprawy i zamienić prysznic na lekcje śpiewu i gry na gitarze z prawdziwego zdarzenia. Zapisałem się niedawno i teraz będzie już tylko lepiej, bo trafiłem na fantastyczną nauczycielkę! ;)
Marta Mrowiec: Jeśli byś wygrał to… ?
- Jakub Januszczak: To niewiele by to zmieniło! Nadal byłbym tym samym zwyczajnym chłopakiem z Bieszczad. Może poprzeczka którą sobie stawiam byłaby nieco wyżej a ja miałbym więcej złotówek w kieszeni na dalszy rozwój i samodoskonalenie. Na pewno część pieniędzy oddałbym rodzinie i część przeznaczyłbym na ptasie mleczko i mój ulubiony rzeszowski kebab ;)
- Przy okazji, jeśli mogę ;) Chciałbym pozdrowić wszystkich ludzi którzy mnie cały czas wspierają! Dziękuję bardzo!
Więcej na temat Jakuba możecie przeczytać na jego facebookowym profilu: Jakub Januszczak.
All About Music dziękuje za rozmowę i życzy samych sukcesów.
Przepytywany: Jakub Januszczak
Przepytująca: Marta Mrowiec



