Agnieszka Czachor zdecydowała się wykonać na castingu utwór Birdy Shelter. Jej występ spodobał się całemu jury i tym samym dostała trzy głosy na TAK. Przeczytajcie co w kilku zdaniach opowiedziała nam o sobie Agnieszka.
Wywiad
Marta Mrowiec: Kim jest Agnieszka Czachor?
- Agnieszka Czachor: Zwykłą dziewczyną z niewielkiego miasta, która chce stanąć na nogi i ruszyć w świat. Tak po prostu.
Marta Mrowiec: Gdyby nie muzyka to… ?
- Agnieszka Czachor: …nie potrafiłabym żyć. Muzyka jest tym, co trzyma mnie przy życiu, co pozwala oddalić się od codziennych spraw i wyzwolić emocje. Jeżeli w przyszłości nie będę utrzymywać się z tej pasji, to na pewno nie ustanę w dążeniu do celów. Mimo wszelkich przeciwności będę wypełniać swoją misję na ziemi – uzmysławiać ludziom na czym polega życie poprzez muzykę.
Marta Mrowiec: Kiedy byłam małą dziewczynką to marzyłam o…?
- Agnieszka Czachor: Tak… marzyłam o tym, żeby być znaną piosenkarką. To takie oczywiste! Jednak będąc od dziecka realistką nadal nie sądzę, żeby tak odległe marzenie kiedykolwiek się spełniło. W Polsce trudno jest o zrobienie kariery „na swój sposób”, ale wierzę, że będę mogła żyć z poczuciem muzycznego spełnienia.
Marta Mrowiec: Dokończcie zdanie. Życie bez muzyki…
- Agnieszka Czachor: To życie w śpiączce. Nie umiałabym samodzielnie oddychać, poruszać się, myśleć. To, w jaki sposób oddziałuje na mnie muzyka, jest nie do opisania. W pewien sposób muzyka cały czas nas otacza, więc wszyscy ( nie tylko Ci, którzy ją wykonują) są od niej uzależnieni i ona wpływa na nich bez względu na to czy jej tylko słuchają, czy ją również czują.
Marta Mrowiec: Skąd muzyka w Twoim życiu?
- Agnieszka Czachor: Ta piękna dama przychodziła do mnie z każdego zakamarka, do jakiego zaglądałam. Poczynając od domu rodzinnego, przez szkołę muzyczną, różne chóry, zespoły, aż po kawałek duszy, który ciągle pragnie muzyki. Otaczała mnie, przytłaczała, ale ja nie chciałam się od niej uwolnić.
Marta Mrowiec: Jeżeli mogłabyś wybrać jednego artystę, z którym mogłabyś stworzyć duet to kto by to był? (obojętnie czy żyjący, czy nie)
- Agnieszka Czachor:Szczerze mówiąc nigdy się nad tym nie zastanawiałam, bo takie duety z gwiazdami zza zachodniej granicy są raczej niemożliwe. Jako iż wspomniałam o tym, że jestem realistką, to postawiłabym bardziej na polskich artystów takich jak: Monika Brodka, Ania Dąbrowska, Katarzyna Nosowska. Bardzo chciałabym też móc współpracować kiedyś z zespołem LemON.
Marta Mrowiec: W jakim repertuarze czujesz się najlepiej?
- Agnieszka Czachor: Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie, bo jeszcze nie dojrzałam muzycznie na tyle, żeby określić jaki gatunek muzyczny odpowiada mi najbardziej. Jestem jeszcze młoda i wiele rodzajów muzyki mi się podoba. Jedne bardziej, drugie mniej. Mimo to, myślę, że najważniejsze jest to co się czuję w trakcie wykonywania utworu oraz przekaz, który powinien być łatwy do odebrania przez słuchaczy. To oni są najważniejsi i jeżeli miałabym zaistnieć na polskiej scenie muzycznej, to postawiłabym na emocje, a nie na sprecyzowanie jaki gatunek muzyczny będę wykonywać lub jaki styl jest teraz najmodniejszy. To mija się z sensem.
http://www.youtube.com/watch?v=XGFG2l9n5Dw
Marta Mrowiec: Kto Cię inspiruje?
- Agnieszka Czachor: Inspirują mnie polscy artyści, których wymieniłam powyżej oraz zagraniczni tacy jak: Leona Lewis, Florence Welch, Emeli Sande, Ellie Goulding, Jessie J, Birdy, Plan B, Alicia Keys, Adele i wiele, wiele innych. Jednak jeśli chodzi o inspiracje do pisania swoich utworów, to największą czerpię z życia. Po prostu najlepiej jest opisywać sytuacje, które wywołują takie emocje, jakie każdy człowiek kiedyś czuł. To niesamowite jak ktoś pisze piosenki, a później każdy interpretuje jej słowa na swój sposób.
Marta Mrowiec: Którego z jurorów cenisz i lubisz najbardziej?
- Agnieszka Czachor: Wiem, ze znów podam wymijającą odpowiedź, ale naprawdę wszyscy są cenni na swój sposób. Zdanie każdego z nich jest ważne i kiedy słyszałam od nich słowa uznania, to wprost nie mogłam uwierzyć, że mają właśnie takie opinie na mój temat. Piękne i wzruszające.
Marta Mrowiec: Dlaczego zdecydowałaś się na udział właśnie w X Factorze (mając do wyboru dwa inne programmy)?
- Agnieszka Czachor: 6 lat temu moja idolka Leona Lewis wygrała X Factor w Wielkiej Brytanii i od tamtej pory oglądałam wiele edycji tego programu z różnych krajów. Kiedy pojawił się w Polsce, to od razu zdecydowałam się w nim wystartować. Próbowałam 2 razy na pre-castingach rok i dwa lata temu, jednak nie udawało się. Nie poddałam się i spróbowałam kolejny raz. Udało się i teraz jestem tu gdzie jestem. Nareszcie myślę, że mogę osiągnąć więcej, niż się spodziewałam.
Marta Mrowiec: Czego oczekujesz po udziale w programie?
- Agnieszka Czachor: Niczego. Chciałam tylko spełnić swoje marzenie – wyjść na scenę w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu, zaśpiewać najlepiej jak potrafię i udowodnić samej sobie, że jestem wartościowa.
Marta Mrowiec: Jeśli byś wygrała to…?
- Agnieszka Czachor: …byłby to największy sukces mojego życia. Jednak o takich ewentualnościach nie śmiem nawet śnić! Wierzę, że wszystko co się dzieje ma jakąś przyczynę i jest zaplanowane przez kogoś tam na górze. Planowanie to strata czasu, bo zazwyczaj wiele naszych planów najzwyczajniej w świecie nie wychodzi. Nie lubię gdybać. Wolę żyć chwilą i cieszyć się tym co jest tu i teraz.
Więcej na temat Agnieszki Czachor znajdziecie na jej profilu facebookowym: Agnieszka Czachor.
All About Music dziękuje za rozmowę i życzy samych sukcesów.
Przepytywana: Agnieszka Czachor
Przepytująca: Marta Mrowiec


