Olivia Rodrigo niedawno udzieliła wywiadu dla Teen Vogue’a, gdzie m.in. odniosła się do zarzutów dotyczących faktu, iż do jej utworów co jakiś czas dodawani są kolejni autorzy.
Rodrigo to absolutna gwiazda tego roku. Tworzy hit za hitem (drivers license, deja vu, good 4 u), jest również typowana na przyszłoroczną laureatkę nagrody Grammy w kategorii: Best New Artist.
W ostatnim wywiadzie dla Teen Vogue’a poruszyła temat, który od dłuższego czasu ją prześladuje. Chodzi o nagłe dopisywanie autorów piosenek z jej debiutanckiego albumu SOUR, który swoją premierę miał w maju. Taka sytuacja zdarzyła się już bowiem nie raz. W lipcu tego roku Jack Antonoff, Taylor Swift i St. Vincent zostali dodani do listy autorów piosenki deja vu, która wykorzystuje fragmenty Cruel Summer Taylor (Antonoff i Swift zostali również uznani za autorów 1 steps forward, 3 steps back). Taka sama sytuacja miała również miejsce z członkami zespołu Paramore (podobieństwo good 4 u do Misery Business).
Myślę, że to rozczarowujące, żeby widzieć ludzi, którzy wyciągają rzeczy z kontekstu i podważają pracę każdej młodej kobiety (…). Sama muzyka się sobą inspiruje. Oczywiście, wszystkie moje teksty pochodzą z mojego serca i życia (…). Każdy pojedynczy artysta jest zainspirowany tymi, którzy byli przed nim.
Olivia dla Teen Vogue’a
Co o tym myślicie?


