Oasis – Be Here Now (Reedycja) (2016), recenzja Dominiki Mrówczyńskiej

0
256

Zjawisko remasteringu coraz częściej dotyka kultowych, żeby nie powiedzieć najlepszych, płyt rockowych, które do tej pory ujrzały światło dzienne. Każdy zagorzały fan bandów z lat ’80 czy ’90, choćby nie wiem jak mocno bronił pierwotnych wersji utworów, na pewno chociaż raz sięgnie po wersję „remastered”. Tak samo działo się w przypadku wydanego w połowie października albumu Be Here Now (Reedycja) grupy Oasis. Po niespełna 20 latach od premiery płyty zespół zdecydował się ulepszyć jej brzmienie jednocześnie dodając tam kilka bonusów.

Krążek Be Here Now przeszedł do historii jako najszybciej sprzedający się album w Wielkiej Brytanii, gdyż już w pierwszym tygodniu liczba sprzedanych egzemplarzy była bliska 700 tysięcy. Opcja zremasterowana na pewno nie dosięgnie pułapu kilkukrotnych platyn osiąganych prawie na całym świecie, ale najważniejsze jest to, że zespół Oasis potrafił przypomnieć współczesnemu światu o jednej z najlepszych płyt wydanej prawie 2 dekady temu.

Może mało kto zwróci uwagę na lepsze i bardziej wyraźne brzmienie podstawowej wersji Be Here Now, na której znajduje się 12 utworów, zaczynając od D’You Know What I Mean, przez Stand By Me, Fade In-Out do tytułowego Be Here Now czy All Around The World. Mimo to, różnice pomiędzy wydaniem z 1997 roku, a wersją zremasterowaną są naprawdę duże. Brzmienie grupy Oasis często miało to do siebie, że było dość stłumione, grane na niskich rejestrach, które momentami huczały w głośnikach. Jak na remastering przystało teraz utwory są zdecydowanie bardziej wyraźne. Dźwięki gitar przy mocno odkręconym poziomie głośności nie wprawiają już w ruch ścian pokoju. Wokal został wyostrzony równie dobrze, brzmiąc dosadniej wpada w uszy jeszcze dosadniej.

Jednak reedycja płyty Be Here Now wydana została w kilku wersjach, dla których warto poświęcić te… 3,5h by posłuchać części dorobku zespołu Oasis. Oprócz podstawowego albumu na CD oraz winylu powstała również wersja składająca się z trzech krążków. CD1 należy oczywiście do 12 utworów Be Here Now. Zabawa zaczyna się dopiero od CD2, gdzie znajdują się B-side’y oraz bonusowe utwory. O ile przyjemnie posiadać B-side’y w wersji CD to najbardziej uwagę przykuwa druga część krążka, na której pojawia się wiele utworów opcji live. Akustyczne Stand By Me będące outtake’m, brzmi nieco inaczej niż w jakiejkolwiek publikowanej do tej pory wersji. Utwór Help! zagrany na żywo w Los Angeles uwidacznia typowe dla Oasis brzmienie gitary, natomiast Setting Sun w radiowej sesji live cieszy wyraźnym wokalem Liama Gallaghera. Nie zabrakło również My Big Mouth wykonanym na żywo w 1996 roku w Knebworth House w Wielkiej Brytanii. CD3 reedycji Be Here Now zawiera wersje demo wszystkich utworów znajdujących się na płycie. Moim zdaniem zawsze warto posłuchać początkowego brzmienia utworów. Tym bardziej jeśli mowa o największych hitach muzyki jak My Big Mouth, Stand By Me czy Don’t Go Away.

Reedycja płyty Be Here Now zdecydowanie stanie się gratką dla najbardziej zagorzałych fanów zespołu. Odkrycie na nowo brzmienia płyty sprzed prawie 20 lat pozwoli zanurzyć się w dźwiękach Oasis jakby był to pierwszy odsłuch jednego z najlepszych krążków muzyki rockowej. Zapewne znajdą się hejterzy, tworzący teorię o tym, że muzyka powinna pozostać w miejscu, w którym się pojawiła, jednak moim zdaniem remastering właśnie takich utworów pozwala na odkrycie ich brzmienia w jeszcze większym aspekcie i dotyka najbardziej szczegółowych elementów kompozycji.