Nowa wersja Radio-Activity od grupy Kraftwerk

To już 50 lat, odkąd Kraftwerk wydali swój album Radio-Activity, czyli ich piąty album studyjny, ale pierwszy zawierający wyłącznie muzykę elektroniczną. Album wydany najpierw w Niemczech w listopadzie 1975 roku, a następnie na świecie w lutym 1976 roku, był jednym z najważniejszych momentów ich kariery. Teraz płyta zostanie nam przedstawiona na nowo.

Kraftwerk to jeden z najważniejszych zespołów w muzyce elektronicznej. Został założony w 1970 roku przez Floriana Schneidera i Ralfa Hüttera. Znakiem rozpoznawalnym grupy stały się eksperymentalne syntetyczne brzmienia. Kraftwerk uznawany jest za pioniera nurtu techno i prekursora gatunków takich jak elektro, house, ambient, elektropop, rave czy house.

Punktem wyjścia albumu Radio-Activity, jak wskazuje sama nazwa, jest radioaktywność i rozpad promieniotwórczy. Konflikt nuklearny był realnym zagrożeniem w tamtych czasach i wielu zadawało sobie pytania związane z technologią, która wykorzystuje to zjawisko. Dlatego zrobili to, co umieli, i nagrali o tym konceptualny album. Utwory zostały nazwane na cześć licznika Geigera, uranu i energii jądrowej. Artyści chcieli oswoić się z tym budzącym lęk procesem i stworzyć jego dźwiękową reprezentację.

Drugim ważnym wątkiem albumu było radio. Interesowała ich przede wszystkim komunikacja radiowa, która nie zakłada bezpośredniego kontaktu ze swoimi odbiorcami. Może i koncept dziś jest oczywisty, ale muzycy rozmyślałi, jak to jest, że można w tym samym czasie porozumieć się masą ludzi na raz. W pewnym sensie powiązali nawet właśnie radio z radioaktywnością, bo ona sama także jest wielką, choć niewidoczną siłą i może wpływać na wiele osób na raz.

Zapowiedziano kilka wesji albumu oraz dodatków do reedycji: Blu-ray audio z miksami Dolby Atmos; 5.1 i stereo, specjalną książeczkę jubileuszową; winylowy picture disc z remasterem z 2009 roku; oraz pełny miks Dolby Atmos dostępny na platformach streamingowych. Premiera reedycji została zaplanowana na 15 maja.

Jakby tego było mało, to Kraftwerk przygotowuje się również do nowej części trasy Multimedia Tour, obejmującej Wielką Brytanię i Irlandię, Czechy, Austrię, Serbię, Rumunię, Północną Macedonię, Chorwację i inne. Jest to kontynuacja trasy, która zaczęła się w 2025 i podczas której chociażby wystąpili wiele razy w Niemczech oraz w wielu miejscach w Azji. W 2026 nadal podróżują po Azji, ale także wracają do Europy.

Dla tych, którzy lubią podróże, będzie kilka szans na zobaczenie na żywo zespołu w innych państwach. A może dodadzą datę gdzieś w Polsce? A dla fanów, którym wystarczy posłuchać, reedycja już niedługo. Czy będzie nostalgicznie, czy zaskakująco, a może nawet nudno, nie wiadomo. Jednak znając ich styl, raczej na pewno nie to ostatnie. Jeżeli udało im się zawrzeć tę energię, którą widać na scenie za każdym razem, gdy występują, to nadal będą mieli do zaoferowania muzykę pełną innowacyjności, która wpasowuje się w potrzeby i lęki społeczeństwa. Czyżby temat radioaktywności nadal nie krążył ludziom po głowach? Może nawet mocniej niż kiedyś.

Czytaj również