Nosowska operuje słowami niemal z chirurgiczną precyzją. Nic dziwnego, że czasami zadaje ból. W końcu teksty, którymi częstuje nas na wydanym 19 maja albumie, chociaż skrzętnie zamienione w najróżniejsze metafory, sprytnie dotykają tego, co nas otacza. Od tego, co tu i teraz, aż po pragnienia.
Na nowe wydawnictwo fani Nosowskiej musieli czekać 5 lat. Wydana w 2018 roku Basta! wywołała liczne dyskusje, podzieliła fanów artystki, ale jednoczenie pokazała, że Kasia lubi zaskakiwać. DEGRENGOLADA jest twardym dowodem na to, że w tym zaskakiwaniu jest też bardzo konsekwentna.
Według słownika języka polskiego słowo Degrengolada oznacza zupełny rozkład wartości moralnych w jakimś środowisku. Nosowska na swoim najnowszym albumie zatytułowanym właśnie tym słowem, rozkłada na czynniki pierwsze nie tylko otaczającą nas rzeczywistość, ale także najróżniejsze emocje.
Odnoszę wrażenie, że ten album jest kolejnym muzycznym eksperymentem z rodzaju takich, na które mogą pozwolić sobie tylko artyści przez duże „A”.
Od rozpoczynającego krążek utworu Predatoprzywry, aż po kończący go bonusowy track pod tytułem Majak, znajdujemy coś, co zaskakuje. Tempo, klimat, wszystko zmienia się jak w kalejdoskopie. Nie bez ładu i składu, a w sposób, który sprawia, że czekasz na kolejny dźwiękowy zwrot akcji. Tak jakby z każdym tekstem i każdą aranżacją Kasia Nosowska pokazywała siebie z nieco innej strony.
Do współpracy nad swoim najnowszym krążkiem Kasia Nosowska kolejny raz zaprosiła swojego syna. Miki Krajewski towarzyszy jej w utworach Predatoprzywry oraz Zimny. Na krążku usłyszeć możemy też Jakuba Józefa Orlińskiego oraz Natalię Szroeder.
Zabawne, że album, który ma w sobie wiele nawiązań do ziemi, podskórne wydał mi się kosmiczny.
Historie, które Nosowska zdecydowała się zamknąć na tym krążku, mają w sobie coś intymnego. To nie jest album tylko do słuchania, to album do przemyślenia, i to zdecydowanie więcej niż raz.
Mówi się, że muzyka ma budzić emocje, ta, która towarzyszy jedenastu historiom umieszczonym na krążku, miejscami pulsuje, a innym razem rozpływa się powoli by niepostrzeżenie uderzyć w odpowiednią strunę. Razem z Nosowską zaglądamy w przyszłość, ubolewamy nad teraźniejszością i zastanawiamy się nad przyszłością. Jest w tym wszystkim jakiś wewnętrzny opór, ale jest też miejsce na pogodzenie się z pewnymi sprawami. Nosowska nie pierwszy raz w swojej karierze dzieli się smutkiem, który ostatecznie ma w pewnym sensie terapeutyczną moc.
Żyjemy w czasach, w których utwory, a nawet całe płyty powstają taśmowo. Co więcej, wydaje się, że nikogo już to zbytnio nie dziwi. Może dlatego ten album zrobił na mnie tak duże wrażenie. Kiedy inni tworzą taśmowo, Kasia Nosowska dzieli się ze swoimi słuchaczami unikatowym Handmade’m. Od lat robi materiał na swoich zasadach, opowiada świat w swoim stylu i jeszcze raz udowadnia, że ma coś ważnego do powiedzenia.
DEGRENGOLADA To dziwnie wciągająca układanka, w której elementem spójnym jest Nosowska. I to w zupełności wystarczy.
- Data premiery: 19 05 2023
- Single: Runo, Przytomna, Majak
