Ogłoszone cztery dni temu nominacje do Grammy 2012 przyniosły wiele pozytywnych zaskoczeń. Owe zaskoczenia skutkowały też zaskakującymi pominięciami, ale o tym napiszę później. Teraz zobaczmy największe zaskoczenia.
- Skrillex – w ogóle pojawienie się tego DJ-a w nominacjach jest zaskoczeniem. Został on nominowany za Best New Artist, ale został wyróżniony również w czterech innych kategoriach.
- Docenienie Bon Iver, w kategoriach Record of the Year i Song of the Year. Wiadome były, że mogą zostać nominowani w Best New Artist, ale nominacja w tych kategoriach była omawiana, ale raczej właśnie jako zaskoczenie.
- Nie Adele otrzymała najwięcej nominacji, a Kanye West. Brytyjka ma na koncie 6, a West siedem. Jednak trzeba też zauważyć, że Kanye West zyskał również kilka nominacji za wspólny album z Jay-Z, Watch the Throne. Adele wszystkie swoje sześć nominacji zawdzięcza tylko i wyłącznie sobie.
- Rihanna i Loud w kategorii Album of the Year. Po prostu bez komentarza.
- P!nk, Fuckin’ Perfect w kategorii Best Pop Solo Performance.
- Duck Sauce, Barbra Streisand w kategorii Best Dance Recording.
- Brak Trenta Reznora i Atticusa Rossa w kategoriach filmowych. Panowie dostali Oscara za ten soundtrack. Przez parę ostatnich lat, jak ktoś dostał Oscara to zawsze potem był nominowany do Grammy i otrzymywał tę nagrodę.
