Nightwish – Human Nature (2020), recenzja Weroniki Oszajcy

Inne recenzje

Istnieją zespoły, których unikalnego brzmienia nie sposób pomylić z jakimkolwiek innym. Jednym z nich bez wątpienia jest Nightwish, fińska formacja metalowo-symfoniczna, która od ponad dwudziestu lat raczy nas połączeniem gitarowych riffów z fantazyjnymi melodiami, poetyckimi tekstami oraz potężnymi głosami jego wokalistek. Nic dziwnego, że pełne kreatywności, dopracowane do perfekcji kompozycje podbiły serca fanów z całego świata. Mimo że grupa ma za sobą zarówno wzloty, jak i rewolucje czy potknięcia, muzycy wciąż zaskakują słuchaczy świeżością i nowymi pomysłami. Czym zaskoczyli nas tym razem?

HUMAN. :II: NATURE. by NIGHTWISH - info and shop at Nuclear Blast ...

Na premierę Human Nature musieliśmy czekać aż pół dekady. Po premierze Endless Forms Of Beautiful (2015), zespół wyruszył w podwójną, ogólnoświatową trasę koncertową. Później członkowie skupili się na życiu prywatnym – lider zespołu, kompozytor Tuomas Holopainen skupił się na indywidualnych projektach, a frontmanka i wokalistka, Floor Jansen, urodziła dziecko. 10 kwietnia, nakładem Nuclear Blust, ukazał się dziewiąty album studyjny grupy.

Po wysłuchaniu całości, śmiało mogę postawić tezę, że najnowsze dzieło Nightwisha to nie tylko muzyka. To zachwycająca symfonia, łącząca w sobie zarówno geniusz kompozytorski, jak i liryczny. Human Nature składa się z dwóch krążków, z czego drugi – zatytułowany All the Works of Nature Which Adorn the World – zawiera w sobie osiem jedynie instrumentalnych kompozycji. Rozpoczynające album Music wita słuchaczy trzyminutową, nieco tajemniczą symfonią, która porywa odbiorcę w swój głąb. Niemęczące połączenie różnych dźwięków, momentami cichszych i głośniejszych sprawia, że z ciekawością oczekujemy na to co nadejdzie. Muzyka przyspiesza już w Noise, będącym swoistą kwintesencją Nightwisha. Zespół na przestrzeni lat wypracował własny styl, nie porzuca go również na tym krążku. Klasyczne mu dźwięki usłyszymy w choćby How’s the Heart? czy Pan, które przywodzi mi na myśl dawny przebój – Wishmastera, a obecność irlandzkich w innych utworach dud to piękne nawiązanie do melodii z takich utworów jak Swanheart z Oceanborn czy Ermaan Viimeinen, wydanego na Dark Passion Play. Najmocniejszym momentem albumu jest bez wątpienia Tribal, które przywodzi na myśl Creek Mary’s Blood. Pełen wściekłości głos Floor, popisy perkusisty Mike’a Oldfielda oraz agresywne riffy to coś zupełnie niespodziewanego. Wokale przypominające plemienne śpiewy też robią wrażenie!

Na albumie nie brakuje również momentów, w których tempo zwalnia – doskonałym przykładem jest koniec utworu Shoemaker, gdzie z fragmentu recytowanej poezji utwór przechodzi w arię operową wokalistki, a z niej wprost w balladyczny, nieco folkowy, nastrojowy kawałek Harvest. Możemy w nim usłyszeć delikatny śpiew Troy’a Donockley’a, przeplatający się z zostawiającym mu przestrzeń, lekkim wokalem Jansen. W połowie utworu czeka nas jednak niespodzianka, bowiem zakończenie równie subtelne jak początek nie było mu pisane! Pierwszą część kończy siedmiominutowy, potężny duet Floor z Marco Hietalą.

Druga część to prawdziwe odprężenie umysłu oraz popis geniuszu kompozytorskiego Tuomasa Holopainena. Symfonia przeróżnych dźwięków, obrazujących dzieła zdobiące świat… Fiński twórca jest w moich oczach niekwestionowanym geniuszem, którego pomysły i wizja co rusz przeskakują poprzeczkę, postawioną wcześniej. Czerpiący inspirację z fantastyki literackiej, świata wyobraźni, poezji oraz otaczającej nas natury przeistacza je w kolejne piękne opowieści, tym razem spisane dźwiękiem. Jest w nich delikatność, lekkość, wzniosłość ale również mrok czy groza. Zakończone cytatem oraz pięknym śpiewem Floor Jansen All the Works of Nature Which Adorn the World ukazuje jak wiele emocji można przekazać samą melodią. Dzieło przywodzi na myśl soundtrack z fantastycznego filmu lub Disney’owskiej bajki. Myślę, że Holopainen rewelacyjnie sprawdziłby się jako twórca soundtracku do dużej, fantastycznej produkcji!

Human Nature to wspaniałe dzieło, które z radością stawiam w linii wraz z moimi ulubionymi płytami Nightwisha. Na zespół świetnie wpłynęła zmiana wokalistki – uważam, że Floor Jansen spełnia się w tej roli o niebo lepiej! Jej głos jest potężny niczym dzwon, ma ogromne możliwości, świetnie wykorzystane na tym albumie. Doskonale zaprezentowała je też podczas ostatniej trasy koncertowej, udowadniając, że Komponując go, Tuomas w pełni wykorzystał potencjał każdego z członków grupy, tworząc naprawdę doskonały album. Spodoba się zarówno tym szukającym nowości, jak i osobom tęskniącym do dawnej twórczości grupy. Wciąga w cudowny, fantastyczny świat, w który z całą pewnością warto dać się wciągnąć.

Human Nature - Nightwish | Muzyka Sklep EMPIK.COM
Nightwish - Human Nature
  • Data premiery: 10 04 2020
  • Single: Noise, Harvest
Najlepsze utwory: Music, Harvest, Tribal
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

Istnieją zespoły, których unikalnego brzmienia nie sposób pomylić z jakimkolwiek innym. Jednym z nich bez wątpienia jest Nightwish, fińska formacja metalowo-symfoniczna, która od ponad dwudziestu lat raczy nas połączeniem gitarowych riffów z fantazyjnymi melodiami, poetyckimi tekstami oraz potężnymi głosami jego wokalistek. Nic dziwnego, że...Nightwish - Human Nature (2020), recenzja Weroniki Oszajcy