Niechciane piosenki. Od Sii po Rihannę i Justina Timberlake’a

Przemysł muzyczny od lat to jedna, wielka machina. Artyści piszą piosenki – jedni dla siebie, drudzy dla innych. Jeśli dodamy do tego jeszcze typowych songwriterów, uzyskujemy mieszankę wybuchową. Piosenka staje się hitem w wykonaniu jednych, a w wykonaniu drugich jest kompletną porażką. Dlaczego więc piosenki przechodzą z jednych rąk do drugich, zanim jeszcze zostaną nam upublicznione?

W lutym 2016 roku do sklepów trafiła nowa płyta Sii, This Is Acting. Dla Australijki jest to już druga płyta po sukcesie utworu Chandelier, po którym jest solowe utwory i płyty zyskują większą, światową rozpoznawalność. Wcześniej podążała własną drogą, pokazując swoją niesamowitą wizję muzyki i tworząc kawałki, które choć dla statystycznego Kowalskiego są nieznane, to mają wartość dodaną. Sia natomiast w szybkim tempie stała się również najbardziej rozchwytywaną songwriterką. Swoje piosenki zaczęła pisać dla największych gwiazd współczesnej muzyki; wiele z nich stało się przebojami, a inne wybierane zostawały na najlepsze piosenki na płytach. Przypadek?

Sia

Syndrom Sii to wizja artystki bardzo płodnej muzycznie. Takiej, która jest w stanie nagrać zarówno piosenki na swój album, jak i zaproponować innym artystom własne utwory, które klimatycznie będą do nich pasowały. Nie sztuką jest napisanie szeregu utworów, które będą brzmiały podobnie i całkowicie utożsamiały się tylko z jedną wizją. Sztuką jest natomiast różnorodność i to zgadza się, gdy spojrzymy na wydany kilka dni temu album This Is Acting. Od samego początku wokalistka zapowiadała, że będzie to wydawnictwo złożone z utworów, które pierwotnie napisała na albumy innych artystów, ale z niewiadomych dla nas przyczyn zostały one przez nich odrzucone. Na albumie znajdziemy ich aż jedenaście. Nie wyobrażam sobie jednak, aby podczas ich ponownego nagrywania, nie nastąpiła jakaś selekcja. Jestem wręcz pewny, że takich utworów Sia ma mnóstwo, a This Is Acting to tylko igła w stogu siana. Przyjrzyjmy się jednak dokładniej. Mamy tu utwory przeznaczone dla Beyonce: lekko retropopowe z domieszką R&B i przebojowego refrenu Sweet Design czy balladowe Footprints.

Dla Rihanny napisane zostało dla przykładu Reaper, które klimatem nie przypomina mi stylu wokalistki. Mamy też Cheap Thrills czy jeden z mocniejszych punktów albumu – Bird Set Free, które później miało też trafić do Adele. To dla niej przygotowane zostało również singlowe Alive. Demi Lovato miała nacieszyć się Broken Glass, a także Unstoppable, z którego na początku zrezygnowała Katy Perry. A mamy również Shakirę, która nie chciała zaśpiewać Move Your Body. Lista przedstawia się bardzo imponująco, a jedynym, nazwijmy to premierowym utworem, napisanym specjalnie na tę okazję pozostaje One Million Bullets. Sia na This Is Acting w jednej chwili pokazuje jak ważną personą stała się dla współczesnej muzyki.

Rihanna, MIley Cyrus

Takich przypadków mamy oczywiście więcej. Często po latach dowiadujemy się z przeróżnych wywiadów, że dana piosenka, która stała się ogólnoświatowym przebojem, miała być śpiewana przez inną gwiazdę. Wyobrażacie sobie minę takiego artysty, który po tym jak piosenka staje się viralem, zdaje sobie sprawę, że to tak naprawdę dla niego została przygotowana piosenka i to on mógł nim zachwycić świat? O takim przypadku mówić może Nicole Scherzinger. Okazuje się, że jeden z największych przebojów Rihanny, We Found Love, mógł należeć do niej. W wywiadzie na Notion Magazine ujawniła, że dostała wersje demo piosenki, ale była wtedy zbyt zajęta, by się nią zająć. Gdy już jesteśmy przy Rihannie to takich utworów jest więcej. Disturbia, kawałek napisany przez Chrisa Browna, miał trafić na jego album. Jego ówczesna dziewczyna dostała go, bo ten z kolei napisał dla siebie inny utwór, Forever. Zbieg okoliczności sprawił, że Barbadoska nagrywając go zdobyła swój kolejny numer jeden na Billboardzie. Z kolei przebojowe S.O.S. Rihanna odziedziczyła po Christinie Milian, która straciła szansę na umieszczenie go na krążku So Amazin’ i który później okazał się największą komercyjną klapą w jej karierze. Największą niespodzianką okazuje się jednak stworzenie hitu Umbrella. The Dream, współodpowiedzialny za tekst i produkcję, utrzymuje, że zaoferował go powracającej na scenę Britney Spears. Miał dla niej stworzyć utwór, którym ponownie podbiłaby listy przebojów, a tym samym ludzie zapomnieliby o jej niepowodzeniach z ostatnich miesięcy. Jak wiemy, udało się to jednak Rihannie, dla której był to kolejny numer jeden. Jeśli idziemy natomiast w drugą stronę, to warto dodać, że wielki przebój Miley Cyrus, We Can’t Stop, miała nagrać pierwotnie ta barbadoska wokalistka. Tak się jednak nie stało, a winę ponosi za to… Pour It Up, które wówczas nagrała i ostatecznie to ono znalazło się na płycie.

Britney, Kylie, Janet

Wcześniej wspomniana Britney Spears również może liczyć na dużo szczęścia. Jej największy przebój …Baby One More Time został tuż po napisaniu zaproponowany… TLC. Miał się znaleźć na płycie Fan Mail, ale dziewczyny ostatecznie odrzuciły propozycję Maxa Martina. Podobnie było w przypadku przebojowego Toxic, które napisane zostało z myślą o Kylie Minogue i co ciekawe miało być kontynuacją jej utworu Can’t Get You of My Head. W jednym z wywiadów Australijka odrzucenie utworu skwitowała słowami: Słuchałam fragment tego utworu w wytwórni i nie zdecydowałam się na niego. To jest jak ryba w sieci, która ucieknie. Po prostu musisz to zaakceptować. Wiele mówiło się również o tym, że I’m a Slave 4 U miało być piosenką dla Janet Jackson.

Justin Timberlake, Lady Gaga

Epizody niechcianych piosenek ma również Justin Timberlake. Słynne Rock Your Body napisane zostało z myślą o Michaelu Jacksonie, a sam utwór miał się znaleźć na jego albumie Invincible. Król Popu jednak zrezygnował z kawałka, a jego zmieniona wersja znalazła się na albumie tego drugiego, Justified. Inna historia wiąże się natomiast z równie znanym singlem Telephone, który został wydany pod szyldem Lady Gaga & Beyonce. Amerykańska wokalistka napisała ją z myślą o nowym albumie Britney Spears, Circus, ale ta ją odrzuciła. Co ciekawe jednak Spears nagrała ją w wersji demo, która ostatecznie wyciekła do sieci w 2010 roku. Lady Gaga natomiast zdecydowała się ją umieścić na swoim albumie Fame Monster. Na kolejny hit mogła również liczyć P!nk. Nagrany przez Kelly Clarkson utwór Since U Been Gone miał być pierwotnie nagrany przez pierwszą wymienioną wokalistkę. Gdy ta go odrzuciła, Dr. Luke i Max Martin zaproponowali go Hillary Duff– ta również nie przyjęła go pod swoje skrzydła. P!nk jest również współautorką pierwszego większego przeboju Adama Lamberta. Whayaya Want From Me nagrane zostało z myślą o jej albumie, ale ostatecznie oddała je Amerykaninowi. Sama zainteresowana umieściła je jednak na kompilacji Greatest Hits… So Far!

Przykład Sii pokazuje jak działa rynek muzyczny, jak wiele utworów napisanych z myślą o jakimś artyście, śpiewa później zupełnie kto inny. Trzeba jednak dodać, że taki obrót spraw odbywał się już wcześniej. Dla przykładu wielki hit Whitney Houston, How Will I Know, powstał dla Janet Jackson, a Holiday Madonny dla Mary Wilson. Dziś dzieje się to monotonnie i takich przykładów można by wymieniać w nieskończoność. Ważne jest, aby zachować charakter utworu i żeby nie było to nijakie. Dlaczego więc piosenki przechodzą z jednych rąk do drugich, zanim jeszcze zostaną nam upublicznione? Odpowiedź jest prosta – prawa rynku muzycznego.

Czytaj również