Nie żyje Tadeusz Woźniak

O śmierci polskiego kompozytora poinformowała Biblioteka Narodowa w Warszawie.

Rękopis utworu Zegarmistrz światła przekazany w 2021 roku Bibliotece Narodowej w Warszawie; źródło: facebook.com

Wybitny polski kompozytor Tadeusz Woźniak współpracował przez wiele lat z Teatrem Telewizji, a ponadto stworzył kilkaset piosenek do niemal stu spektakli teatralnych oraz filmów dokumentalnych i animowanych. Pisał także muzykę do utworów dla gigantów polskiej sceny estradowej drugiej połowy XX wieku, takich jak Krystyna Prońko, Zbigniew Wodecki, czy Michał Bajor.

Swoje pierwsze kroki w pracy artystycznej stawiał w szkole muzycznej, a następnie w szkole baletowej. Pomimo że nauczyciele dostrzegali w nim ogromny talent, Tadeusz Woźniak kontynuował swoją edukację w technikum elektrycznym – był to okres, w którym zaczął grać na gitarze. Zadebiutował na Radiowej Giełdzie Piosenki w 1966 roku pod pseudonimem Daniel Dan, wchodząc w skład rockowego zespołu Dzikusy. Rok później został członkiem formacji Czterech, u boku Marka Blizińskiego, Marka Brodowskiego oraz Andrzeja Turskiego.

W 1972 roku wygrał 10. Krajowy Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu ze swoim największym przebojem – Zegarmistrzem światła. O tym wydarzeniu w wywiadzie z 2017 roku dla Rzeczpospolitej wspominał:

Bezpośrednio przed wydaniem płyty zaniosłem „Zegarmistrza” do radia i natychmiast wszyscy to złapali i zaczęli grać. Do Opola pojechaliśmy już z hitem. Do tego wszystkiego w Opolu reżyser Rzeszewski, czując, że to może być wydarzenie, zaproponował specjalną oprawę. (…) Teoretycznie wszystko było świetnie. Poza jedną rzeczą – już w Opolu zaczęła się straszna nagonka na tekst Chorążuka. Wszyscy znawcy poczuli się w obowiązku wybrzydzać i ośmieszać ten tekst, bo im się bełtanie kojarzyło z tanim winem, a purpura z czerwonym, pijackim nosem. Chcieli udowodnić, że to jest bełkot na wszystkich możliwych płaszczyznach. Nie było gazety, która by się w tę nagonkę nie włączyła. (…) Trochę to, co się działo wokół „Zegarmistrza”, przeżywaliśmy, choć z dzisiejszej perspektywy mogę powiedzieć: „No i dobrze, przynajmniej rozgłos był”.

– źródło: Rzeczpospolita

Oprócz komponowania piosenek dla innych artystów, Tadeusz Woźniak aktywnie uczestniczył w życiu polskiej sceny teatralnej. Pod koniec lat 70. XX wieku pełnił funkcję kierownika muzycznego Teatru Dramatycznego im. Jerzego Szaniawskiego w Wałbrzychu. To samo stanowisko objął w 1988 roku w bydgoskim Teatrze Polskim. Współpracował także z Teatrem Polskim w Poznaniu, czy gdańskim Teatrem Wybrzeże. Tadeusz Woźniak był również autorem i wykonawcą utworu Pośrodku świata z czołówki serialu Plebania.

Wydawałem tak różne płyty, że trudno je porównywać. „Ballady polskie” niewiele mają wspólnego z „Tak, tak – to ptak”. Najlepiej jest, gdy kierujemy się własnym gustem. Nie śpieszę więc z podpowiedziami – mogę tylko powiedzieć, że słuchanie muzyki staje się naprawdę przyjemnością dopiero wtedy, gdy jest świętem. Wyłączmy więc z naszego życia możliwie wszystkie „tapety muzyczne”. Nie musimy obierać ziemniaków w rytmie disco. Nie musimy też chodzić do sklepów, restauracji, fryzjerów „z muzyką” itp. Puszczanie podkładu muzycznego, gdy chcemy z kimś porozmawiać, także jest bez sensu – albo rozmawiamy, albo słuchamy muzyki. Wyposzczeni, gdy włączymy coś, na co mamy ochotę, możemy doświadczyć „rozkoszy Bogów.”

– mówił Tadeusz Woźniak o swoim podejściu do muzyki; źródło: culture.pl

Czytaj również