Niczego nie żałuje i za to ją kochamy. Edyta Geppert wystąpiła w Toruniu. Relacja Łukasza Jaćkiewicza

Cała na czarno. Weszla na scenę w charakterystycznym dla siebie kolorze, aby wszystko skupiało się na piosence i na tym, co prezentuje, a nie na jej ubiorze. Zabieg ten o tyle ciekawy, że Pani Edyta jest na tyle charakterystyczną artystką, że patrzymy na nią z widowni jak na obrazek. Obrazek, który jest wulkanem emocji, uniesień, wzruszeń i przy tym przepięknie interpretuje piosenki z przepięknymi tekstami. Te, które wymagają głębszej analizy i te, które są w gruncie rzeczy bardzo zabawne. Bo tych na recitalu też było całkiem sporo i Pani Edyta pokazuje nam tu swoje drugie oblicze. Jak sama twierdzi jest optymistką i podczas wykonywania tcyh utworów doskonale to widzieliśmy.

I to właśnie tymi utworami rozpoczęła swój recital, który odbył się w ramach świętowania jej 35 lat na scenie. Doskonale interpretując swoje utwory, często się w nich ukradkiem śmiejąc. Bo jaki trzeba mieć dystans do siebie, aby stworzyć piosenkę To się nie sprzeda Pani Geppert , która jest odpowiedzią na krytykę części mediów i gazet, które próbowały nakierunkować, co ma śpiewać. Zawsze wierna swojemu stylowi i interpretacji nie dała się i szła do przodu. Kolejne zabawne „przepychanki” odbyły się, gdy na scenę wkroczył Piotr Loretz, scenarzysta i reżyser tego recitalu, a prywatnie mąż artystki. Para w świetny sposób zinterpretowała teksty Mariana Hemara i przy tym skomentowałą przepychanki i rywalizację damsko – męską między innymi w piosence Wstań i zawrzyj chatę.

Prawdziwym dziedzictwem artystki są także utwory bardziej melancholijne i te, które skłaniają słuchacza do głębszej refleksji. A tych ma przecież w swojej dyskografii całkiem sporo. Mi najbardziej podobały się Nie żałuję czy Życie, kocham Cię nad życie, ale trzeba przyznać, że zabrzmiało ich całkiem sporo. Każda z taką samą mocą interpretacyjną, aby słuchacz skupił się na tym, o czym śpiewa i jakie swój świat. Artystka nie zapomniała również o świątecznej niespodziance, czyli zaśpiewanym na bis utworze z płyty Święta z bajki.

Pani Edycie życzę kolejnych 35 lat na scenie i takiej samem energii, jaką zaraża nas na swoich recitalach. By wciąż niepokornie szła przed siebie i tworzyła to co powie jej serce.

Czytaj również