Po 5 latach od premiery ostatniej płyty, Nick Cave & The Bad Seeds powracają z nowościami. Wild God, 18. album studyjny w dorobku zespołu, miał swoją premierę 30 sierpnia.
Jak wyznaje Cave, podczas tworzenia albumu muzycy nie trzymali się konkretnego planu twórczego, oddając się w pełni towarzyszącym im w czasie nagrywania emocjom. To swoisty 10-utworowy zapis drogi, którą przeżył zespół w połączeniu z sentymentalnym wspomnieniem przeszłości, skutkujący pełnym kontrastów albumem. Jest to jednak w większości zbiór radosnych kompozycji, odbiegających klimatem od poprzedniego wydawnictwa zespołu.
„Mam nadzieję, że album wywrze na słuchaczach taki sam wpływ, jaki wywarł na mnie” – mówi Cave. „Ta płyta wybucha z głośnika, a ja daję się jej porwać. To skomplikowany album, ale jest też głęboki i radośnie zaraźliwy. Nagrywając płytę nigdy nie mamy jakiegoś wielkiego planu. Albumy odzwierciedlają raczej stan emocjonalny autorów i muzyków, którzy je zagrali. Słuchając nowych piosenek wydaje się, że jesteśmy szczęśliwi” – dodaje.
Premiera Wild God to także oficjalny powrót dawnego perkusisty zespołu, Thomasa Wydlera. Przy tworzeniu płyty zaproszono do współpracy również basistę Radiohead, Colina Greenwooda. Krążek został wyprodukowany przez Cave’a i Warrena Ellisa oraz zmiksowany przez Davida Fridmanna. Cave rozpoczął pisanie albumu w Nowy Rok 2023.
Najnowszy materiał Cave’a wraz z zespołem będzie można usłyszeć na żywo jeszcze tej jesieni. Grupa powraca do Polski, gdzie wystąpi dwukrotnie w ramach swojej europejskiej trasy koncertowej – koncerty odbędą się 10 października w Łodzi i 11 października w Krakowie.
Jak Wasze wrażenia po Wild God?
