Wygląda na to, że słynnemu muzykowi skończyła się już cierpliwość. Neil Young zdecydował się pozwać Donalda Trumpa. O co chodzi?

Neil Young to kanadyjsko-amerykański wokalista i gitarzysta, dwukrotnie wprowadzony do Rock and Roll Hall of Fame (w 1995 roku jako artysta solowy, a dwa lata później jako członek grupy Buffalo Springfield). Muzyk znany jest z poglądów cechujących kontrkulturę hippisowką, które wyraża zarówno w swojej twórczości jak i codziennym postępowaniu.
Okazuje się, że kilka dni temu gitarzysta złożył pozew przeciwko obecnemu Prezydentowi USA, Donaldowi Trumpowi o naruszenie praw autorskich. Chodzi o dwa utwory Younga, które wielokrotnie były wykorzystywane podczas wieców wyborczych Trumpa – Rockin 'in the Free World i Devil’s Sidewalk.
Nie ma zgody autora utworów na wykorzystywanie ich w dzielącej, nie amerykańskiej kampanii, pełnej ignorancji i nienawiści.
Brzmi treść pozwu
Pozew został wniesiony we wtorek 4 sierpnia do Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych w południowym dystrykcie Nowego Jorku i głosi że sztab wyborczy Trumpa wielokrotnie wykorzystywał utwory autorstwa Neila Younga jako piosenki przewodnie w kampanii wyborczej kandydata republikanów na urząd prezydenta. Miało się to odbywać bez wykupienia licencji ani uzyskania zgody Younga na granie jego piosenek na jakimkolwiek publicznym wydarzeniu politycznym.
W skardze muzyk stwierdza, że walczy z Donaldem Trumpem o ochronę swojej twórczości już od przeszło pięciu lat, gdyż obecny Prezydent USA bezprawnie wykorzystywał jego utworu już w trakcie poprzedniej kampanii wyborczej. W pozwie Neil Young wymaga, aby trwale zakazano sztabowi wyborczemu Trumpa publicznego wykorzystywania jakichkolwiek jego utworów. Domaga się również wypłaty odszkodowania w wysokości 750 do 150 tysięcy dolarów za każde bezprawne wykorzystanie jego twórczości oraz pokrycia opłat prawniczych.
Neil Young znany jest jako ogromny przeciwnik prezydentury Donalda Trumpa. Sztab wyborczy kandydata na prezydenta póki co nie skomentował pozwu, choć już wcześniej stwierdzał, że utwory słynnego gitarzysty wykorzystywane były zgodnie z prawem.


