Natalia Nykiel – ORIGO EP (2019), recenzja Łukasza Mantiuka

Inne recenzje

Natalia Nykiel wyjechała na studia i wszyscy myśleli, że będzie długa przerwa. A tu niespodzianka, zaledwie miesiąc po ogłoszeniu swoich dalszych życiowych planów do naszych głośników trafia epka Origo.

Origo zawiera pięć utworów, wszystkie stworzone przez Natalię Nykiel i Michała „Króla” Foxa wraz z różnymi gośćmi.

Jest to nowa, inna twarz Natalii Nykiel, chociaż niekoniecznie zupełnie nowa i szokująca. Ja bym to nazwał bardziej ewolucją, a nie rewolucją. Widzę tu rozwój, a nie totalny zwrot w karierze. Natalia od zawsze ewaluowała i pokazywała progres. Najpierw między pierwszym singlem, a albumem, potem albumem, a kolejnymi trasami, potem między Lupus Electro, a Discordią.  Byłem na dziesięciu koncertach Natalii, a każda kolejna trasa pokazywała mi, jak dojrzewa na scenie. Początkowo była pewna, ale lekko wycofana. Na jednym z ostatnich koncertów na jakim byłem, Nykiel to demon na scenie (to jest komplement).

Jeden z moich pierwszych koncertów, kiedy to „Error” nie miał jeszcze tytułu

Kiedy myślałem, że dalej się już nie posunie, a Discordia to szczyt jej możliwości (i szaleństwa, patrz: Total błękit), nadchodzi Origo. To właśnie w piosenkach Quya i Volcano słyszę tego demona, którego zobaczyłem na scenie. Byłem bardzo ciekaw, czy to jak Nykiel odnajduje się na scenie usłyszę w kolejnych, nowych utworach. I tak się stało. Jest power, jest moc, jest pewność siebie. Wyróżniam szczególnie ta dwa kawałki, bo raz, że lubię je najbardziej, a dwa, że czuję w nich największy progres i zwiastun tego, jak dalej będzie brzmiała Natalia i co jeszcze może nam pokazać.

To nie jest tak, że pozostała trójka jest jakaś gorsza, czy mi się nie podoba. Nic z tych rzeczy, każde z nich ma w sobie coś, co warto odkryć i samemu się przekonać, co nowego wyczarowała Natalia Nykiel. A niespodzianek nie zabraknie, bo w Find Me jest Daley, a w I’m Not For You (prócz świetnego tekstu) jest… zespół folkowy z Podlasia! Warto też wyróżnić sferę wizualną – od FANTASTYCZNEJ okładki (ten strój i kapelusz!), po „pocztówki-teledyski”- które znajdziemy na Youtube. Wszystko jest tak spójne i tak odjechane… tak Nykielowe. Takiej drugiej artystki na naszym rynku nie ma.

Co dalej? Nie wiem jak wy, ale ja już się nie mogę doczekać, jak wszystkie te pięć utworów, a szczególnie Volcano i Quya brzmią na żywo. Będę pierwszy pod sceną.

Znalezione obrazy dla zapytania Natalia Nykiel – ORIGO EP
Natalia Nykiel - ORIGO EP
  • Data premiery: 15 11 2019
  • Single:
Najlepsze utwory: Quya, Volcano
Najsłabsze utwory: brak


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Łukasz Mantiuk
Łukasz Mantiukhttps://allaboutmusic.pl
Wydawca i redaktor naczelny All About Music, na stałe (i z miłości) osiedlony w najpiękniejszym mieście Polski, Gdańsku. Miłośnik mainstremu oraz wszystkiego, co niemainstremowe. Wszyscy myślą, że kocham Beyoncé, a ja wolę Adele, słucham wszystkiego, co mi się spodoba, bez podziału na gatunki. Prócz tego podróże i seriale. Miłośnik Włoch i Paryża.

Czytaj również

Natalia Nykiel wyjechała na studia i wszyscy myśleli, że będzie długa przerwa. A tu niespodzianka, zaledwie miesiąc po ogłoszeniu swoich dalszych życiowych planów do naszych głośników trafia epka Origo. Origo zawiera pięć utworów, wszystkie stworzone przez Natalię Nykiel i Michała „Króla” Foxa wraz z różnymi gośćmi. Jest to nowa, inna...Natalia Nykiel - ORIGO EP (2019), recenzja Łukasza Mantiuka