Mrozu promuje swój najnowszy album Złote bloki, jednak musi chwilowo przerwać trasę koncertową. Podczas ostatniego występu wokalista spadł ze sceny, co nie skończyło się najlepiej.
Półmetek trasy koncertowej Mroza już za nami. Promując najnowszą płytę, wokalista odwiedził takie miasta, jak m.in. Poznań, Bydgoszcz czy Kraków. Podczas pierwszego z dwóch koncertów w mieście królów wydarzył się jednak nieprzyjemny wypadek – Mrozu wychodząc na bis, stracił grunt pod nogami i spadł ze sceny. Upadek był na tyle groźny, że zakończył się skręceniem stawu skokowego. Jak twierdzi sam artysta, była to pierwsza taka niefortunna sytuacja w jego 13-letniej karierze.
Podczas wczorajszego bisu, idąc w stronę podestu, na którym grał Adam (nasz klawiszowiec), w pewnym momencie skończyła się scena. Ten manewr wejścia na podest robię zawsze – tym razem ułożenie sceny było wyjątkowo inne…i w dymie, świetle i emocjach które sięgały zenitu lewa noga straciła grunt. Zleciałem paskudnie skręcając staw skokowy 🙁 Mogło być gorzej, ale mimo wszystko drugi krakowski koncert, który mial odbyć się dziś, musimy przełożyć. Przepraszam jeśli to Wam pokrzyżowało plany!
Pisze Mrozu / źródło: Facebook
Niestety, fani wybierający się na drugi z koncertów, który miał odbyć się w poniedziałek 28 listopada, będą musieli jeszcze trochę poczekać. Data występu została przełożona na 19 grudnia. Bilety zachowują ważność, a wszyscy, którym nie pasuje nowy termin otrzymają zwrot.


