Megan Thee Stallion – Suga (2020), recenzja Christiana Cieślaka

Inne recenzje

Megan Thee Stallion zdaje się być raperką, której wszyscy, od fanów poczynając, a kończąc na najwybitniejszych muzycznych ekspertach, wróżą ogromny światowy sukces. Skuszony utworem Diamonds oraz jej zeszłorocznym hitem Hot Girl Summer, postanowiłem sprawdzić co takiego ta młoda Amerykanka ma do zaoferowania komuś, kto jeszcze nie wie, czy rzeczywiście jest w kogo wierzyć. Oto moja krótka podróż po świecie prawdziwego amerykańskiego rapu, który zowie się Suga.

Znalezione obrazy dla zapytania: Megan Thee Stallion – Suga (2020)

Na początek muszę przyznać, choć z lekkim smutkiem, że Suga nie jest najambitniejszym projektem jaki przyszło mi recenzować, czy nawet słuchać. Ot dostajemy prawie 25 minutowy albumik, którego jedynym realnym cele zdaje się być podtrzymanie zainteresowania widowni przed wydaniem przez naszą obiecującą raperkę czegoś bardziej doniosłego, jak chociażby debiutancki krążek. Muszę jednak przyznać, że ten smuteczek rekompensuje mi ogromna szczerość bijąca od samej autorki oraz tego, co ma do powiedzenia. Megan Thee Stallion po prostu umie pisać teksty i nie mam co do tego praktycznie żadnych wątpliwości. Każde słowo, które z siebie „wyrapowywuje”, w pełni należy do niej, choć zostało przygotowane wspólnie z takimi tuzami muzycznego biznesu jak Timbaland, czy The Neptunes (Pharrell Williams, Chad Hugo). Zatem szacunek branży jest, tylko czy widownia również jest wstanie go okazać?

No i tutaj zaczynają się schody, bo sama oprawa muzyczna nie jest już tak fantastyczna, jak oprawa liryczna. Co prawda produkcja Suga stoi na całkiem wysokim poziomie, to jednak brakuje mi w niej oryginalności oraz pomysłu, który jest niezwykle potrzebny debiutującej artystce, jaką jednak Megan Thee Stallion jest. Oczywistym również jest fakt, że początki nie zawsze są przepełnione artyzmem, gdy dopiero wyruszasz w poszukiwaniu swoich unikatowych dźwięków. Jednak mając za producentów takich wyjadaczy, których imiona już wymieniłem, spodziewałbym się czegoś zdecydowanie świeższego, niż to co dostałem. Tymczasem to właśnie utwory współtworzone przez Timbalanda oraz Pana Williamsa najgorzej wypadają na całym projekcie, co raczej nie napawa optymizmem.

Co do konkretnych utworów najbardziej dopracowany zdaje się być singlowy B.I.T.C.H., który jest stosunkowo banalny i zupełnie przewidywalny, jednak przyciąga mnie swoim silnym feministycznym przekazem. Miło wypada również Captain Hook, który również posługuje się dość wyświechtaną seksualną treścią, jednak robi to w sposób mniej obsceniczny, za to bardziej stylowy, charakterystyczny dla Megan. Do gustu przypadł mi również bardzo krótki Rich, co niestety jest jego ogromną wadą. Na równie ciepłe przyjęcie z mojej strony zasługuje też duet z Kehlani Hit My Phone oraz Savage. Ain’t Equal niestety gdzieś umyka, a szkoda, bo bardzo dobrze otwiera całe Suga. Wspomniane już poniekąd Stop PlayingCrying In The Car oraz What I Need zdają się być pozbawione jakiejkolwiek przewodniej idei, przez co pomimo dobrej produkcji, nie przypadły mi do gustu.

Suga zawiera w sobie wiele obiecujących konceptów, po brzegi wypełnionych rapowaniem, lecz pozbawionych muzycznej innowacji, która podkreśliłaby wyjątkowy styl samej Megan. W oczekiwaniu na debiutancki album Amerykanki z pewnością wrócę do tego skromnego dzieła, licząc na prawdziwą hip-hopową petardę, którą Megan Thee Stallion w zanadrzu ma, byle umiała z niej odpowiednio skorzystać.

Megan Thee Stallion - Suga
  • Data premiery: 06 03 2020
  • Single: B.I.T.C.H.
Najlepsze utwory: B.I.T.C.H., Rich, Captain Hook
Najsłabsze utwory: Stop Playing, What I Need


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Christian Cieślak
Christian Cieślak
Skromnie nieskromny dziennikarz muzyczny oraz kulturalny, który już od 5 lat sieje swoje opinie w redakcji All About Music. To mój sposób na dzielenie się ogromną miłością do muzyki całego świata, a w szczególności tej wymykającej się gatunkowym podziałom i prowokującej do myślenia.

Czytaj również

Megan Thee Stallion zdaje się być raperką, której wszyscy, od fanów poczynając, a kończąc na najwybitniejszych muzycznych ekspertach, wróżą ogromny światowy sukces. Skuszony utworem Diamonds oraz jej zeszłorocznym hitem Hot Girl Summer, postanowiłem sprawdzić co takiego ta młoda Amerykanka ma do zaoferowania komuś, kto...Megan Thee Stallion – Suga (2020), recenzja Christiana Cieślaka