Konflikt pomiędzy gwiazdą, a współpracownicą. Piosenkarka wchodzi na drogę sądową, aby zablokować publikację nagrań.
Mariah Carey pozwała swoją byłą asystentkę Liannę Shakhnazaryan. Powodem tej decyzji jest posiadanie przez asystentkę nagrań, które nakręciła bez wiedzy artystki. Według źródeł, Mariah walczy o ograniczenie poufnych, intymnych informacji na swój temat, twierdzi również ze Lianna nie chce podpisać owej umowy.
Mariah Carey sugeruje, że Lianna Shakhnazaryan ma zamiar szantażować artystkę nagraniami i chce wymusić miliony dolarów. Cytując słowa z dokumentów, według Carey, Lianna to „podglądaczka i szantażystka”.
Piłeczkę odbija natomiast była asystentka. Zaprzeczyła owym doniesieniom i pozwała Carey i byłą managerkę Stellę Bulochnikov, które oskarża m.in. o bezpodstawne zwolnienie, odwet i molestowanie seksualne. W pozwie przytoczyła sytuację, w której managerka miała klepnąć ją w pierś i pośladki, wyzywać i oddać mocz.
Atmosfera między kobietami jest bardzo napięta. Jednak już w przeszłości dochodziło między nimi do spięć. Mariah i Stella już wcześniej spotkały się w sądzie. Managerka zarzuciła artystce niewypłacenie należności i naruszenie umów. W styczniu tego roku doszło między nimi do ugody.



