Marcin Maciejczak i jego ciemna strona mocy. Marcin Maciejczak – hypno, 2022 (recenzja)

Inne recenzje

Rok temu Marcin Maciejczak zaskoczył mnie swoją debiutancką płytą Tamte dni i nie ukrywała zachwytu tym krążkiem. W tym samym czasie podczas promocji płyty pojawiło się także kilka nowych piosenek, chociażby z Justyną Steczkowską utwór Nie poddawaj się, a także utwór z AniKą Dąbrowską oraz Sarą James Lecę. Ten rok dla młodego był intensywny, a finalnym efektem jego pracy jest premiera kolejnego wydawnictwa.

hypno, czyli najnowsza EPka Maciejczaka, zawiera łącznie cztery utwory. Trzy z tych piosenek były już znane słuchaczom już wcześniej, a ostatnia piosenka została wydana w dniu premiery.

Można odczuć, że ten projekt jest zupełnym przeciwieństwem debiutu wokalisty. hypno już nie prezentuje nam świta idealnego z marzeniami. Jest to projekt poważniejszy, z którym słuchacze razem z Marcinem dorastają i dostrzegają realia prawdziwego życia, które nie jest usłane różami (tylko świat, christiane). Można powiedzieć też, że nie ma co się spodziewać na tej EPce optymistycznego przesłania z jego strony.

Co do róż, w końcu doczekaliśmy się anglojęzycznego akcentu na dyskografii Marcina Maciejczaka. sweet rose ,jak oświadczył piosenkarz, jest najjaśniejszym odcieniem na hypno. Wyróżnia się nie tylko faktem, że to anglojęzyczna pozycja, ale także swoim balladowym charakterem, który był nam znany już wcześniej. Na pewno ta ballada o tęsknocie poruszy nie jedną osobę, a głos Maciejczaka czaruje ponownie. Dodatkowo, co może niektórych zdziwić, w christiane możemy usłyszeć chórki po niemiecku. Mały szczegół, ale sprawia, że teraz młody wokalista będzie robić nieprzewidywalne rzeczy, aby zaskakiwać i wychodzi mu to na dobre.

Reszta piosenek jest w języku polskim utrzymanych w stylu pop electro. Wyjątkiem może być pierwszy utwór tylko świat, gdyż jest mieszanką ballady z syntezatorowymi dźwiękami. Natomiast gasnę (o zakończonej relacji) czy christiane (o problemach współczesnej młodzieży) już przedstawiają Marcina Maciejczaka właśnie z tej radiowej, ale jednocześnie mrocznej strony, która wręcz hipnotyzuje słuchaczy.

Chłopak wypada na EPce bardzo dobrze, a na pewno dostarczył do swojego dorobku coś nowego. Jestem fanką głosu i wrażliwości zwycięzcy 3. edycji The Voice Kids, jednak nie pogardziłabym kolejnymi takimi utworami w niedalekiej przyszłości. Cztery utwory, ale sprawiają, że apetyt na kolejne piosenki od niego wzrasta. Na pewno będę śledzić dalsze poczynania 16-latka i wyczekuję na więcej nowości.

Marcin Maciejczak - hypno
  • Data premiery: 25 11 2022
  • Single: tylko świat, gasnę, sweet rose, christiane
Najlepsze utwory:
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Julia Maciąg
Julia Maciąg
Działa głównie w Krakowie. Relacjonowanie koncertów, czy pisanie amatorskich recenzji to (zaraz po śpiewaniu) jej pasja. Kocha rozmawiać o muzyce i odkrywać nowe, muzyczne talenty. Tik Tok to jej zajawka i to właśnie ją widujecie najczęściej na naszym Tik Tokowym profilu. Otwarta na każdy gatunek muzyczny — od popu aż do rapu.

Czytaj również

Rok temu Marcin Maciejczak zaskoczył mnie swoją debiutancką płytą Tamte dni i nie ukrywała zachwytu tym krążkiem. W tym samym czasie podczas promocji płyty pojawiło się także kilka nowych piosenek, chociażby z Justyną Steczkowską utwór Nie poddawaj się, a także utwór z AniKą Dąbrowską...Marcin Maciejczak i jego ciemna strona mocy. Marcin Maciejczak – hypno, 2022 (recenzja)