Kalifornijczycy postanowili w wyjątkowy sposób uczcić dwudziestą rocznicę wydania swojego debiutanckiego albumu, dzięki któremu szturmem wdarli się na scenę muzyczną.

Hybrid Theory to jedna z najlepiej sprzedających się płyt w XXI w. Jej sprzedaż osiągnęła do dziś ponad 30 milionów egzemplarzy na całym świecie i zapewniła Linkin Park nieprzemijalną sławę. W tym tekście nie będę jednak analizował samej Hybrid Theory (więcej o tym w recenzji throwbackowej). Skupię się na dodatkowym materiale, który zespół przygotował dla uczczenia swojego debiutu. A jest tego całkiem sporo i może być ciekawy nie tylko dla zdeklarowanych fanów Linkin Park.
Box set w najhojniejszej konfiguracji zawiera aż sześć krążków z ponad czterogodzinnym materiałem. Wśród nich oczywiście sama Hybrid Theory, Reanimation (z remiksami) oraz EP-ka wydana w 1999 r. po dołączeniu Chestera Benningtona do zespołu. To tyle, jeśli chodzi o materiał wcześniej znany i oficjalnie wydany przez zespół (choć EP-ka była bardzo trudna dostępna i powszechnie mało kojarzona). Na pozostałych krążkach usłyszymy wersje live takich hitów, jak Papercut, A Place for My Head czy Points of Authority, wersje demo znanych z debiutanckiej płyty utworów (z innymi tytułami i, w niektórych przypadkach, tekstami) i co najważniejsze – kilkanaście niewydanych do tej pory kawałków, powstałych w czasie prac nad materiałem do debiutanckiego krążka. Razem ponad 80 utworów, z czego większość do tej pory szerzej nieznana i niepublikowana.

Nieznany do tej pory materiał pokazuje potencjał, jaki istniał wtedy w Linkin Park. Wiele z tych utworów po odpowiednim dopracowaniu mogło znaleźć się na płycie i stać się hitowymi numerami zespołu. Spośród utworów, które dopiero teraz ujrzały światło dzienne, najbardziej wyróżnia się She Couldn’t. Udostępniony dwa miesiące temu utwór niejako ciągnął promocję jubileuszowego wydawnictwa i trzeba przyznać, że był to ruch przemyślany, choć sami członkowie zespołu podkreślają, że była to spontaniczna decyzja. Kawałek odbiega muzycznie od utworów z ostatecznej wersji Hybrid Theory, ma w sobie elektroniczny vibe, jest długi, spokojny i melancholijny. Nie znalazł się na płycie dwadzieścia lat temu, bo zbyt znacząco różnił się od ciężkich brzmień Papercut czy One Step Closer. She Couldn’t w warstwie lirycznej opowiada o byciu outsiderem i jest jednym z pierwszych tekstów napisanych przez Benningtona i Shinodę po ustaleniu składu zespołu. Sam Mike Shinoda podkreślał znaczenie piosenki dla Linkin Park i twierdzi, że miała ona wpływ na brzmienie zespołu w trakcie całej działalności. She Couldn’t miała być według niego kamieniem milowym dla zespołu, choć przez wiele lat nieznanym szerszej publiczności.
Innym utworem, o którym warto wspomnieć jest Pictureboard, który fani zespołu traktowali niemal, jak Święty Graal. Piosenka powstała jeszcze w czasach, kiedy Linkin Park nazywał się Xero, a wokalistą zespołu był Mark Wakefield. Po dołączeniu Chestera Benningtona, Pictureboard nagrano jeszcze raz i prawdopodobnie zagrano jednokrotnie na jednym z koncertów jeszcze przed debiutem płytowym, ale nigdy nie zdecydowano się na wydanie. Shinoda potwierdzając istnienie Pictureboard wzbudził kilka lat temu dużą dyskusję wśród fanów zespołu i apele o oficjalne wydanie kawałka, ale ze względu na użycie sampli, nie można było udostępnić go niekomercyjnie w ramach Linkin Park Underground. Żaden niewydany oficjalnie utwór Kalifonijczyków nie wzbudzał do tej pory takiej dyskusji, jak Pictureboard i był to jeden z najszerzej komentowanych przez fanów kawałków po premierze jubileuszowej Hybrid Theory.
Could Have Been to kolejny kompletny utwór na liście do tej pory niewydanych, choć zespół czasami grywał go na koncertach. Ma dość typową dla Linkin Park strukturę – rapowana przez Shinodę zwrotka i chwytliwy refren świetnie zaśpiewany przez Benningtona. Pochwalić tu trzeba gitarzystów, którzy w tym numerze naprawdę błyszczą i dodają mu pazura. Warto też zwrócić uwagę na Part of Me funkcjonujące do tej pory w obiegu w ramach społeczności Linkin Park Underground. Poza bardzo mrocznym wydźwiękiem utworu, mamy w nim ukryty easter egg w postaci instrumentalnego dodatku, trwającego niespełna trzy minuty. Fragment kojarzony wśród fanów jako Ambient albo Secret (zespół nie nadał mu oficjalnej nazwy) został nagrany przypadkowo przez Mike’a Shinodę podczas jednej z jam sessions i dodany do Part of Me, na którego oficjalne wydanie też nigdy się nie zdecydowano. W secie możemy także znaleźć kilka wersji High Voltage, w tym wersję live i remiks – to chyba najczęściej pojawiający się utwór w jubileuszowym wydaniu.
Hybrid Theory 20th Anniversary Edition to zdecydowanie materiał, z którym warto zapoznać się nawet nie będąc fanem Linkin Park. Członkowie zespołu rzucają w ten sposób nowe światło na swoją twórczość w pierwszym i chyba najważniejszym dla nich etapie działalności. Linkin Park potwierdza swoją renomę zespołu, który wymykał się klasyfikacjom gatunkowym i dla wielu osób ten powrót do źródeł może być okazją także do innego spojrzenia na późniejsze dokonania Kalifornijczyków. Jubileuszowa Hybrid Theory pokazuje, że droga Linkin Park nie wiedzie od nu-metalu przez rock alternatywny, elektronikę aż do popu. To byłoby zbyt mocne uproszczenie. Misją Linkin Park był nieustanny crossover, umiejętne mieszanie gatunków i tworzenie z nich czegoś, co wykracza poza utarte schematy. W tym wszystkim obecny jest Chester Bennington, którego ogromna wrażliwość miała niebagatelny wpływ na Linkin Park. Muzyka była dla niego sposobem na pozbycie się bólu, złości i frustracji z powodu cierpienia, jakie go spotkało. W jakiś nienazwany sposób pomagał w ten sposób również wielu ludziom na całym świecie, którzy stykali się z podobnymi problemami. Jego teksty, wokal i sceniczna charyzma były znakiem jakości zespołu, który umożliwił nie tylko sukces komercyjny, ale przede wszystkim zbudował społeczność, której więzy przetrwały i to pomimo tego, że status i przyszłość zespołu pozostaje wciąż niepewna. Ten jubileusz jest też hołdem Linkin Park dla niego.
- Data premiery: 09 10 2020
- Single: -
