Leskiego użądliła Osa

Nowy singiel artysty właśnie wleciał do sieci.

23 czerwca miała miejsce premiera najnowszego singla Leskiego, pt. Osa. Utwór ten to słoneczny, ciepły letniak. Gustujący w spokojnych i akustycznych brzmieniach, Paweł Leszoski, tym razem sięga po szybsze tempo. Artysta pozostaje wierny akustycznej gitarze, ale tym razem można przy niej potańczyć.

Wrocław. Lato. Upał. Nagrywam drugi album. Zamknięty koncept. Trochę ciemny w tekstach. Przerwa w nagraniach, siedzimy z chłopakami, rozmawiamy. Pokazuje im OSĘ i słyszę: odpocznijmy od trudnych tematów i nagrajmy to. I tak z Wojtkiem Bulińskim, Łukaszem Damrychem, Grzegorzem Piaseckim i Piotrem Ruszkowskim godzinę później mieliśmy gotową piosenkę. Była zbyt jasna żeby znaleźć się na drugiej płycie. Wróciłem do niej ostatnio i poczułem, że chciałbym ją wypuścić ale zanim to zrobię wszystko trochę odświeżę. Dlatego poprosiłem Leona Krześniaka, bardzo zdolnego, młodego producenta o „refresh”. Tropem młodego pokolenia poszedłem również w temacie stem masteringu, który zrobił dla mnie Enzu oraz klipu, nakręconego przez Pawła Miśko.

– opowiada Leski.

Artysta przyznaje, że są piosenki, które muszą dojrzeć, poczekać zanim podzieli się nimi ze światem. Do takich utworów należy singiel Osa, który jest pierwszym numerem, który złoży się na cyfrową epkę, mini album z bardzo różnymi piosenkami o szczególnej dla artysty wartości.
Leski wydał dotychczas trzy albumy, tj. Splot, Miłość. Strona B oraz Supersam. OSA ukaże się pod brandem – Agora Digital Music.

Czytaj również