MENU

    Krakowskie Studio pełne różu i gwiazd. Relacja Julii Maciąg z 2. krakowskiego Balu u Rafała

    9. oraz 10. grudnia 2022 miały miejsce dwa koncerty Ralpha Kaminskiego i My Best Band In The World w ramach promocji albumu Bal u Rafała, którego premiera odbyła się 31. sierpnia tego roku. Przyznam szczerze, że w tym roku Ralph mnie bardzo zaskoczył, co spowodowało, że z niecierpliwością udałam się na jego bal w sobotę i jednocześnie na mój pierwszy jego koncert. Co przeżyłam podczas tego wydarzenia, było ciekawym przeżyciem.

    Show rozpoczęła grupa My Best Band In The World, która z nagraniem Piotra Fronczewskiego wprowadziła widzów w nastrój balu. Potem na scenie pojawił się Ralph Kaminski, który zaczął śpiewać oraz wykonywać choreografię do utworu Duchy. Co mnie zaciekawiło podczas występów (nie tylko przy Duchach) to układ taneczny oraz sami tancerze na scenie, którzy nie wychodzili ani razu z roli. Ich pokerowa twarz w czasie każdej piosenki wprawiły mnie w osłupienie. Sam Ralph też mnie zaintrygował. Szczególną uwagę przykuła dla mnie jego mimika w trakcie śpiewania, a najbardziej można było to dostrzec w trakcie wykonywania Ale Mi Smutno czy Psa

    Jak już wyżej wspomniałam, była to moja pierwsza styczność z koncertem Ralpha Kaminskiego. W trakcie koncertu poczułam się jak w teatrze, kiedy oglądałam jego występ, ponieważ wykonywał swój spektakl, najlepiej jak potrafi dla zebranej publiczności i trochę żałowałam, że ma słaby kontakt z publicznością. Dopiero podczas Kosmicznych Energii zaskoczyłam się, kiedy nagle wyszedł do fanów, zaczynał podpisywać płyty, przytulać się z ludźmi, zbijać z nimi piątki oraz zachęcał dwie osoby obok mnie do śpiewania. Mój szok był nie do opisania, ponieważ myślałam, że ledwo ujdę z życiem, kiedy ludzie wokół mnie chcieli zbić piątkę z idolem, ale także przez to, że był tak blisko fanów i nie ukrywam, że to była miła niespodzianka. 

    Warte uwagi było też wykonanie Morza czy Planety i Ja. Przysięgam, że wtedy czułam się, jakby mnie ktoś zahipnotyzował. W tym przypadku był to sam Ralph Kaminski, który grał na pianinie oraz na gitarze. Bardzo przyjemnie mi się słuchało tych ballad na żywo, które mnie bardzo poruszyły i tego uczucia raczej nie zapomnę na długo.

    Na bis Ralph zaczął integrować się bardziej z fanami. Nie zabrakło obdarowywania piosenkarza kwiatami, rysunkami, czy krawatami, podpisywania płyt, a nawet robienia popularnych ostatnio BeRealów. Atmosfera między fanami, a Ralphem była dla mnie niesamowita i cieszę się, że ta więź jest dla wokalisty szczególna. Ten bal był jednym z najciekawszych wydarzeń i z chęcią wybrałabym się na kolejne jego show.

    Julia Maciąg
    Julia Maciąg
    Działa głównie w Krakowie. Relacjonowanie koncertów, czy pisanie amatorskich recenzji to (zaraz po śpiewaniu) jej pasja. Kocha rozmawiać o muzyce i odkrywać nowe, muzyczne talenty. Tik Tok to jej zajawka i to właśnie ją widujecie najczęściej na naszym Tik Tokowym profilu. Otwarta na każdy gatunek muzyczny — od popu aż do rapu.

    Ostatnio opublikowane