KOVALCZYK – AUX (2016), recenzja Marty Mrowiec

Kovalczyka poznałam przy okazji pojawienia się jego albumu Kovalczyk Big Band Project. Już wtedy ten album bardzo mi się spodobał. Było to odwołanie do korzeni muzyki i udało mu się uzyskać świetny klimat retro. AUX z kolei to hołdowanie nowoczesnym trendom, jednak w świeżej i zajmującej formie. 

Paweł Kowalczyk nie boi się eksperymentować. Pokazuje to na swojej najnowszej płycie, która dzisiaj ma swoją premierę. AUX to album koncepcyjny, opowiadający o aktualnych wydarzeniach i zjawiskach społecznych. Mamy tu do czynienia z piosenką zaangażowaną, wskazującą na wartości, o których zapominamy w codziennym życiu – tak o projekcie możemy przeczytać w pojawiających się informacjach prasowych. Za tym projektem stoi trójka charyzmatycznych osobowości. Wspomniany wcześniej Paweł Kovalczyk i Filip Kuncewicz, którzy odpowiadają za muzykę oraz poeta i autor tekstów piosenek Michał Zabłocki. Ten album jest tak bogaty i różnorodny w słowa i dźwięki, że słowo piosenka zaangażowana brzmi zbyt lekko. To krążek bardzo zajmujący i wymagający, któremu warto poświęcić więcej czasu i uwagi.

Warstwa tekstowa na tym koncepcyjnym albumie jest rozbudowana i kluczowa. To właśnie w linijkach tekstu słuchacz ma zwrócić uwagę na to, co na co dzień jest pomijane, pojmowane jako zwyczajne, normalne i powszednie. Sporo tutaj miejsca poświęcono środowisku, w którym żyjemy, naszej moralności, rodzinie, hejterom, narkotykom, prowadzonym wojnom, zwłaszcza tym słownym, i wielu innym kwestiom. Każdy z poruszanych tematów dotyczy problemów cywilizacyjnych czasów w jakich przyszło nam żyć. To chwila na zatrzymanie i czas na refleksję. Teksty podkreślają świetne brzmienia. To sporo elektronicznych dźwięków, które odkrywają przed nami inny, nieco abstrakcyjny świat. AUX pokazuje, że muzyka nie musi trzymać się utartych schematów, a Kovalczyk udowodnił, że jest artystą wszechstronnym. Poprzedni album hołdujący tradycji, utrzymany był w klimacie retro. Z kolei najnowszy album to jego kompletne przeciwieństwo. Wsłuchajcie się w każdą z kompozycji, dajcie się im porwać. Ten album najlepiej słuchać od początku do końca, w ciągu. Jest niezwykle harmonijny i spójny. Całość dopełnia charyzmatyczny wokal.
AUX pokazuje, że muzyką można się bawić, można eksperymentować i wychodzić poza pewne schematy. Pokazuje też, że w całej tej zabawie można zabrać głos w wielu istotnych kwestiach. Jeżeli szukacie czegoś świeżego, jednak zawierającego przekaz sięgnijcie po ten album.

Czytaj również