Każdy fan muzyki czeka na powrót koncertów – jak się okazało (w końcu) od 4 czerwca powrócą koncerty plenerowe. Rozporządzenie opisuje także zasady koncertów odbywających się wewnątrz. Sprawdźcie na jakich warunkach.
Jak wiemy, IGMAP, czyli Izba Gospodarcza Menedżerów Artystów Polskich walczyła o to, aby branża koncertowa została otwarta od 29 maja. Dziś już wiemy, że nie nastąpi to tak szybko, jednak 25 maja ukazało się nowe rozporządzenie Rady Ministrów, z którego wynika, że już od 4 marca organizowanie koncertów będzie dozwolone.
Do tej pory imprezy plenerowe były dopuszczalne, jednak wyjątek stanowiły koncerty zespołów muzycznych i występy grup cyrkowych. W nowym rozporządzeniu takich wykluczeń już nie ma.
Obostrzenia dotyczące koncertów plenerowych:
- Możliwość koncertów plenerowych będzie dostępna od 4 czerwca 2021 roku
- Na siedząco: udostępnienie widzom co drugiego miejsca na widowni, jednak nie więcej niż 50% całkowitej liczby miejsc siedzących
- Na stojąco: minimum 1,5 metra odstępu; w wydarzeniu może wziąć udział nie więcej niż 250 osób (absurd!)
- Widownię zarówno siedzącą jak i stojącą obowiązuje nakaz zakrywania ust i nosa oraz zakaz spożywania posiłków i napojów
Do liczby osób na koncertach plenerowych NIE wlicza się osób zaszczepionych przeciwko COVID-19 (jednodawkową szczepionką J&J lub innymi szczepionkami, ale dwoma dawkami).
Obostrzenia dotyczące koncertów klubowych:
- Jak wynika z rozporządzenia, od 26 maja możliwa będzie (właściwie już jest) także organizacja koncertów wewnątrz, czyli m.in. w klubach muzycznych. Pierwotnie pojawiła się informacja, że taka możliwość będzie obowiązywać DO dnia 5 czerwca – co nie ma zbytniego sensu, aby rozporządzenie obowiązywało jedynie przez kilka dni. Jak widzimy zapisy te cały czas nie są do końca jasne i zmieniają się praktycznie „z godziny na godzinę”, jednak należy przyjąć, że datą obowiązującą jest faktycznie 26 maja i możliwość organizacji koncertów wewnątrz potrwa dłużej niż do 5 czerwca…
- Na siedząco: udostępnienie widzom co drugiego miejsca na widowni, jednak nie więcej niż 50% całkowitej liczby miejsc siedzących (te same warunki jak przy plenerach)
- Na stojąco: minimum 1,5 metra odstępu między uczestnikami, jednak na każdą z osób musi przypadać minimum 15m2 powierzchni
- Widownię zarówno siedzącą jak i stojącą obowiązuje nakaz zakrywania ust i nosa oraz zakaz spożywania posiłków i napojów
Co ciekawe, przy koncertach wewnątrz już nie widnieje zapis, że osoby zaszczepione również nie wliczają się w limit osób na wydarzeniu. Czyli mamy rozumieć, że jak ta sama (zaszczepiona osoba) stoi obok nas na plenerze, to nie wlicza się w limit osób, jest bezpieczna dla innych uczestników, ale jak ta sama osoba stoi obok nas w klubie, to mimo zaszczepienia nie może być wyłączona z limitu osób.
Ciekawy jest również fakt pozwolenia na koncerty plenerowe dla maksymalnie 250 osób – mamy rozumieć, że zarówno mały teren, jak i ogromny teren może pomieścić tyle samo widzów? Na pewno nie jest to sprawiedliwe rozwiązanie, jedynym sensownym rozwiązaniem byłoby wprowadzenie jakiejś minimalnej liczby m2 na jednego widza – wtedy liczba widzów zależałaby od wielkości koncertowego terenu.

Oczywiście część z Was może powiedzieć, że przecież „koncerty odbywają się już od jakiegoś czasu”. Owszem, takie przypadki są, jednak nie jest to do końca zgodne z przepisami prawa, gdyż od 22 maja dozwolone zostały np. teatry i kina plenerowe, jednak „zespoły muzyczne” nie były objęte w tym rozporządzeniu. Zatem takie obchodzenie zasad, to z jednej strony kreatywna inicjatywa i może należałoby powiedzieć „każdy sobie radzi, jak umie”, ale artyści i IGMAP domagali się powrotu koncertów przede wszystkim po to, aby muzycy byli traktowani na równych zasadach. Po to, aby te koncerty były w PEŁNI legalne. Po to, aby nie trzeba było OSZUKIWAĆ i kombinować.
Bo czym różni się teatr w plenerze od koncertu w plenerze? Biorąc pod uwagę względy bezpieczeństwa NICZYM, gdyż tu i tu mamy widownię, oraz tu i tu mamy kogoś występującego, stojącego na scenie. Nawet miejsce może być to samo i np. Paweł Domagała, który jest i aktorem i piosenkarzem na tej samej scenie może zagrać przedstawienie, ale koncertu już NIE MOŻE zagrać – absurd.
Część artystów już zapowiedziała, że w czerwcu możemy liczyć na ich (dawno już zaplanowane) koncerty – np. na koncerty Dawida Podsiadło, czy Artura Rojka.

Co ciekawe, na koncertach (tych masowych, ale w sumie, które będą masowe jak max. liczba osób to 250?) i innych wydarzeniach masowych będzie możliwość szczepień, ponieważ od 15 czerwca wojewodowie będą zobowiązani, żeby zadbać o zapewnienie mobilnego punktu szczepień podczas takich imprez.
Jak oceniacie nowe obostrzenia koncertowe? Co należy zaznaczyć, np. na mecze piłkarskie (1 czerwca we Wrocławiu i 8 czerwca w Poznaniu) będzie mogło wejść 50% widzów (może być zajętych 50% całkowitej liczby miejsc), bez innych, dodatkowych ograniczeń co do maksymalnej, łącznej liczby osób, lub minimalnej liczby m2 na jednego uczestnika.
Czy rząd zaprezentował nam wymarzony „przePIS” na koncertowe lato?
Czy branża koncertowa została potraktowana sprawiedliwie?


