Czwartkowy wieczór przyniósł nam koncert solidarności z ofiarami Majdanu. Warszawska Proxima przywitała zarówno polskie, jak i ukraińskie zespoły.
Koncert pełen pozytywnej energii. Tak właśnie zapamiętam wczorajsze widowisko. Kiedy otrzymałem propozycję wybrania się do klubu Proxima i napisania relacji, stwierdziłem, iż nie ma co się zastanawiać. Trzeba tam być. Trzeba pomóc Ukraińcom. Przynajmniej mentalnie. A co najlepiej pomaga? Muzyka. Muzyka, która od zawsze łączyła pokolenia. I połączyła także w tym przypadku. Nie było ani wielkiego debatowania o polityce, ani smutnych momentów. Ludzie przyszli uczcić wszystkie ofiary tylko w jeden sposób. Bawiąc się wraz z fantastycznymi zespołami, które grając wczoraj dla publiczności – poparły waleczne dążenia ukraińskiej społeczności do uzyskania tak bardzo potrzebnej im demokracji. Na koncercie nie byli obecni wyłącznie Polacy, ale również spora grupa Ukraińców, którzy nie byli jednak w smutnych nastrojach. Wystarczyło, że raz na jakiś czas spojrzałem na nich i widziałem nadal te same, uśmiechnięte od ucha do ucha twarze, które dzięki właśnie takim inicjatywom, wciąż nie tracą nadziei i wierzą, że ich kraj będzie wyglądał i funkcjonował, tak jak chcieliby tego.
Impreza rozpoczęła się chwilę przed godziną 19. Pierwszym zespołem, który wystąpił na scenie była warszawska MetKa – jeden z dwóch polskich bandów, który miał okazję zagrać dla Ukraińców w ich stolicy Kijowie. Zespół zaśpiewał wczoraj pięć kawałków, stopniowo rozgrzewając, zbierającą się dopiero wokół sceny publiczność. Momentem, który osobiście mi się spodobał w trakcie ich występu, była gra trąbki, której od zawsze byłem chyba fanem. Stworzyła świetny klimat.
Kolejnym zespołem, który przejął scenę Proximy, była The Stylacja. To właśnie łódzki zespół (obok MetKi) miał okazję wystąpić dla ukraińskiej społeczności na Majdanie Niepodległości. Charyzmatyczny wokalista Jakub Michalski wraz z resztą zespołu porwali publiczność swoją własną wersją piosenki Zbigniewa Wodeckiego Chałupy Welcome To, którą zaprezentowali na sam koniec występu.
Zespołem, który chwilę później miał pojawić się na scenie był Maleo Reggae Rockers. Nastąpiła jednak szybka zmiana w line-up’ie i na scenie zobaczyliśmy Angelikę Górny (z pochodzenia Węgierko-Ukrainka), której występ był spokojniejszym momentem koncertu. Tuż po niej, pojawili się wyżej wspomniani Maleo Reggae Rockers i muszę przyznać jedno – doprowadzili publiczność do takiego szaleństwa, iż rozpoczęło się pogo, a ludzie słysząc, że muzycy muszą kończyć swój występ, zaczęli domagać się bisu. Zespół nie mógł się nie zgodzić i wrócił jeszcze na chwilę na scenę Proximy.
Kijowski zespół Kozak System był kolejnym bandem, który zaprezentował się warszawskiej publiczności. Przyznam szczerze, że właśnie ich występ podobał mi się wczoraj najbardziej. Wszystko za sprawą potężnej dawki pozytywnej energii, którą podzielili się z całą zebraną publicznością, doprowadzając fanów do szaleństwa. Na własne oczy widziałem ludzi, bawiących się do ich ukraińskiej muzyki (z wyrazistymi akcentami rocka, punku i reggae), którzy musieli po kilku piosenkach złapać oddech i zwyczajnie odpocząć. To się nazywa moc sceniczna. Na uwagę zasługuję zdecydowanie moment, gdy na scenie wraz z Kozak System, pojawiły się zespoły Enej i Maleo Reggae Rockers. Wykonali oni razem ich wspólną piosenkę Brat za Brata, nagraną w ramach solidarności ze społeczeństwem ukraińskim.
Na zakończenie koncertu, wystąpił dobrze wszystkim znany olsztyński zespół Enej, który od początku ukraińskiej rewolucji, prężnie działa na rzecz walczących o wolność i demokrację Ukraińców. Problem ten jest tym bardziej dla nich bliski, gdyż członkowie zespołu mają korzenie ukraińskie i właśnie dlatego m.in. muzyka zespołu jest inspirowaną folkiem ukraińskim.
Moją uwagę przykuło jeszcze kilka momentów. Podobały mi się chwile, gdy artyści opowiadali zebranej publiczności o swoich odczuciach z Majdanu, o bohaterstwie Ukraińców oraz o tym jak chcieliby, aby Ukraina wyglądała w przyszłości. Każdy dodał krótko coś od siebie. Widać było, że wszyscy angażowali się w występy stuprocentowo, dlatego na brawa zasługuje świetny kontakt zespołów z zebraną publicznością. Przez cały czas trwania koncertu, można było wspomóc potrzebujących na EuroMajdanie, wrzucając datki do puszek. Koncert był również transmitowany w internecie dzięki usłudze nuPlays, a cały dochód z tej transmisji zostanie przeznaczony poszkodowanym Ukraińcom.
Wielkie podziękowania należą się przede wszystkim organizatorom koncertu, czyli klubowi Proxima oraz Fundacji Otwarty Dialog, dzięki której polskie zespoły mogły reprezentować całą naszą społeczność na scenie w sercu Kijowa.
Takich inicjatyw (jak ten koncert) powinno być w naszym kraju jak najwięcej. A jeśli ktoś uważa inaczej, niech pamięta, że nasz kraj był w podobnej sytuacji i koncerty takie jak wczorajszy, organizowano wtedy również dla Polski.
Krótko podsumowując: świetne zespoły, świetny koncert i piękne chwile. Idealnie.



