Wikipedia przedstawia Kimberly Walsh jako piosenkarkę, modelkę, aktorkę, autorkę tekstów a nawet telewizyjną prezenterkę. Ja powiem może w telegraficznym skrócie – artystka to jedna piąta brytyjskiego girlsbandu Girls Aloud. Pozazdrościła swoim koleżankom z zespołu i wydała płytę pod własnym nazwiskiem. Czy odniesie duży sukces, przekonamy się pewnie niebawem. Jak na razie debiut Kimberly Centre Stage zadebiutował na #18 brytyjskiej listy przebojów. To i tak dobry wynik biorąc pod uwagę to, jakie piosenki skrywa ta płyta.
Kiedy usłyszałam, że kolejna dziewczyna z Girls Aloud bierze się za solowe nagrania, puknęłam się w czoło: kolejna popowa płytka? Albumy Cheryl Cole (chociażby A Million Lights), Nadine (Insatiable) oraz Nicoli (Cinderella’s Eyes) pełne były utworów w takich gatunkach jak pop, electro pop oraz r&b. Wybór Kimberly mnie zszokował. Spodziewałam się wszystkiego, tylko nie piosenek z… musicali. Spokojnie, żadne High School Musical czy Nine. Mamy tu niemalże klasyki tego gatunku.
Kimberly sięgnęła po utwory z takich dzieł jak Les Misérables, Evita oraz West Side Story. Nad albumem pracowało jedynie dwóch producentów. Jednym z nich jest Per Magnusson (współautor Footprints in the Sand Leony Lewis oraz niektórych piosenek Westlife). Drugim natomiast David Kreuger, który pisał i produkował dla Britney Spears za czasów debiutanckiego krążka …Baby One More Time. Chociaż większość utworów, które na Center Stage umieściła Walsh są coverami, David i Per przygotowali dla niej dwie zupełnie nowe kompozycje: Dreams Can Learn to Fly i You First Loved Me.
http://www.youtube.com/watch?v=UZekxXirQqs
Nie wydaje mi się, by Kimberly stała się jedną z moich ulubionych wokalistek, ale nie mogę się nie zgodzić z tym, że śpiewać umie. W zespole każda z dziewczyn była równa. Chociaż znam kilka piosenek Girls Aloud, w żadnej Kimberly nie zwróciła na siebie mojej uwagi. Była gdzieś z boku, w tle. Na Center Stage stoi na scenie sama, w centralnym punkcie, reflektory są zwrócone tylko na nią. I radzi sobie dobrze. Ma głos stworzony do musicali. Nie krzyczy, ale też nie śpiewa jakby nie zjadła przed nagraniem śniadania. Po prostu wychodzi jej to dobrze i odpowiednio. Jej głos jest bardzo kobiecy i melodyjny.
Zaczyna się od balladowego utworu One Day I’ll Fly Away. Piosenka wykorzystana została w musicalu Moulin Rouge. Wykonuje ją tam Nicole Kidman. Jednak to wersja Kimberly podoba mi się bardziej, gdyż jest dokładniej zaśpiewana. Dalej otrzymujemy On My Own (które jakoś nie przekazuje klimatu musicalu) z Les Miserables oraz jazzujące, pogodne Somewhere z West Side Story.
Falling Slowly to pierwszy duet na Centre Stage. Kimberly piosenkę tę wykonuje razem z Ronanem Keatingem (pochodzący w Irlandii wokalista). Nagranie pochodzi z musicalu Once z 2006 roku. Nie jest to mój ulubiony moment na Centre Stage, ale muszę przyznać, że piosenka jest całkiem ładna. Drugi duet to I Still Believe z musicalu Miss Saigon. Obok Walsh usłyszymy w utworze Louise Dearman (brytyjską aktorkę musicalowy), które udowodniła, że zna się na swoim fachu bardzo dobrze – przekazała w piosence emocje, w przeciwieństwie niestety do samej Kimberly, która brzmi trochę pusto.
http://www.youtube.com/watch?v=6qGEF44ftfc
Z całego krążka najbardziej podoba mi się utwór Memory z musicalu Koty. Wykonywana już była przez wiele wokalistek (m.in. Barbrę Streisand, Susan Boyle, Celine Dion). Obawiałam się trochę, jak poradzi sobie w niej Kimberly, bo – umówmy się – wymienione wcześniej artystki mogą pochwalić się lepszymi głosami. Jednak jej wersja również bardzo mi się podoba. Świetnie zaśpiewana, cudownie zagrana. Pełna nostalgii. Z pięknym tekstem:
Memory, all alone in the moonlight, I can smile at the old days I was beautiful, then I remember the time I knew what happiness was, let the memory live again (PL: Pamięć, xupełnie samotna przy świetle księżyca, mogę uśmiechnąć się do starych dni, byłam wtedy piękna, pamiętam czasy, w których wiedziałam, co to szczęście, pozwól wspomnieniu znowu żyć).
Co jeszcze znajdziemy na solowym albumie Walsh? Mamy tu popowe Defying Gravity (z musicalu Wicked), spokojne Another Suitcase in Another Hall, które już na zawsze będzie kojarzone z Madonną, bo wykonywała je w Evicie. Warto przesłuchać również utworu As Long as He Needs Me (z musicalu Oliver!). O ile przy wielu innych piosenkach coverowanych przez Kimberly na Centre Stage nie ma wątpliwości, że faktycznie pochodzą z XXI wieku, tak tu bardzo łatwo się pomylić i powiedzieć, że nagranie pochodzi z lat 60. ubiegłego wieku. Podoba mi się również to, że dwie piosenki, które zostały specjalnie napisane na ten album nie odstają wcale od reszty.
Solowa płyta Kimberly Walsh to zupełnie nowy etap w jej karierze. Nie ma tu popowych, tanecznych piosenek, które wykonuje w Girls Aloud. Jest za to sentymentalna podróż po najważniejszych musicalach. Może i krążek nudzi się po kilku przesłuchaniach, ale uważam, że każdy chociaż raz powinien po niego sięgnąć.
http://www.youtube.com/watch?v=Kg2RyGqyUPA



