Byliście kiedyś na najlepszej imprezie o jakiej marzyliście? Zdanie to można zmienić, gdy pójdziecie na koncert zespołu Łąki Łan. Emocje gwarantowane!
Nie widziałem Łąki Łan na żywo jakieś dwa – trzy lata. Gdy ostatnio występowali w Toruniu, niestety terminy pokrywały się z czasem mojej pracy. Już wtedy żałowałem tej decyzji – było trzeba wziąć sobie UŻ-eta w pracy. Jako jednak grzeczny pracownik wybiłem sobie ten pomysł z głowy. Po dzisiejszym koncercie ponownie tego żałuję i dziękuję zarazem, że tym razem miałem ranną zmianę i mogłem udać się na koncert.
Najbardziej czaderski zespół świata przybył do naszego miasta w ramach trasy koncertowej promującej ich najnowsze dzieło Raut. Płyty, która tylko daje gwarancję jakości Łąki Łan. To co jednak najważniejsze w ich działalności to koncerty, które prawie zawsze są wyprzedawane do ostatniego biletu i które gwarantują dobrą zabawę. Ta zaczęła się od pierwszej piosenki i trwała do końca, a nawet wtedy, gdy już zeszli ze sceny. Mam wrażenie, że ich pozytywna energia zaraziłaby nawet najgorszego smutasa i sprawiła, że uśmiech pojawiłby się na jego twarzy. Ba! Jestem nawet pewny, że osoba która nie zna żadnej piosenki zespołu (serio, są tacy?!) odnalazłaby się w formule koncertu i stwierdziłaby na końcu, że była to jego jedna z lepszych imprez w życiu. Ja ugruntowałem się w tym po raz kolejny jak i wszyscy którzy koło mnie stali. Z każdą kolejną piosenką publika tańczyła, skakała, klaskała i po prostu dobrze się bawiła. To jest sukces tego zespołu, choć powinienem nawet napisać, że codzienność. Moc, energia, endorfina, jak śpiewają, to słowa przewodnie ich twórczności. I jak 15 lat temu za najlepszą zabawę uznawano Manieczki i Energy 2000 – dziś tak można powiedzieć o Łąki Łan.
Każdy koncert Łąki Łan to najlepiej wydane pieniądze wieczoru. Kolego – nie wahaj się i idź na koncert!




































