Kazik przeciw apaerheidowi. Internaci wypominają mu, że popierał wypuszczenie mordercy, który zabił w imię apartheidu

Pisaliśmy ostatnio o Kaziku, który postanowił sprzeciwić się segregacji ludzi na koncertach w związku z pandemią koronawirusa. Internaci postanowili wytknąć mu jednak hipokryzję.

Przypomnijmy w świetle obowiązujących obecnie przepisów koncerty plenerowe mogą odbyć się, gdy wśród publiczności może znajdować się zaledwie 250 uczestników niezaszczepionych. Limit ten podnosi się gdy uczestnicy są zaszczepieni – tu liczba może być już nieograniczona. Z tego też powodu na przykład organizatorzy Fest Festivalu zdecydowali się nie wybierać tych 250 osób, a festiwal zorganizować jedynie dla zaszczepionych. Należy tu jednak dodać, że taka sytuacja jest na dzień dzisiejszy. Organizatorzy wciąż próbują negocjować z rządem, aby mogły być wpuszczane osoby z ważnym testem albo osoby,które wirusa przebyły.

Takim ograniczeniom sprzeciwił się Kazik i zespół Kult, który zapowiedział, że nie będzie grał koncertów, w których będzie taka segregacja. Nazwał to wprost apartheidem.

Internauci jednak byli bezlitośni dla lidera zespołu i wypomnęli mu, że w jednym z wywiadów poparł wypuszczenie mordercy, który zabijał w imię apartheidu. Chodzi tu o Janusza Walusia, który w 1993 roku zabił czarnoskórego polityka Chrisa Haniego – lidera komunistycznej partii RPA. Fragment wywiadu znajduje się poniżej:

Może być zdjęciem przedstawiającym tekst „Zostańmy przy RPA, który to kraj tak bardzo pana interesuje. Słyszał pan, że na polskich stadionach czci się teraz Janusza Walusia, który zastrzelił w 1993 czarnoskórego polityka Chrisa Haniego, lidera partii komunistycznej RPA? WaluÅ jest teraz bohaterem polskich kibiców, ostatnim żołnierzem wyklętym walczącym z komunizmem... Myślę, że Janusz Waluś już swoje odcierpiał, bo siedzi już chyba 28 rok w więzieniu. Najwyraźniej zagięli parol na niego. Była żona Chrisa Haniego postawiła sobie za punkt honoru, żeby sczezł do końca życia w więzieniu. A ona ma dosyć potężne wpływy. Pan byłby za jego ułaskawieniem i uwolnieniem? Zdecydowanie tak.”

Warto tu jeszcze dodać, jak zauważa jeden z naszych czytelników, że decyzja o wpuszczaniu niezaszczepionych na festiwale, nie jest widzimisię organizatorów, a decyzją rządu. Niestosowanie się organizatorów do ustaw i rozporządzeń powoduje sprawy sądowe i wysokie kary pieniężne.

Czytaj również