Kate Miller-Heidke – Child In Reverse (2020), recenzja Christiana Cieślaka

Inne recenzje

Przeciwieństwa się przyciągają, zatem gdy w ramach zeszłorocznego konkursu Eurowizji mrok reprezentował islandzki zespół Hatari, tak światło znalazło swoją emanację w ciele pewnej Australijki o imieniu Kate Miller-Heidke. Ponad rok później od tego wydarzenia w nasze ręce trafił jej piąty studyjny album pod tytułem Child In Reverse, zupełnie zrywając z wizerunkiem latającej księżniczki z piosenki Zero Gravity. Oto wiosenne porządki w rodzinnym życiu Pani Miller-Heidke.

Kate nie jest amatorką w świecie muzyki, będąc częścią australijskiej sceny już od ponad piętnastu lat, mając na koncie zarówno te skromne, jak i te poważne, koncertowe wydawnictwa. Pomimo swojego doświadczenia oraz niepodważalnych umiejętności wokalnych, nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Child In Reverse jest niezwykle zachowawczym dziełem. Nie spodziewałem się, że o osobie z takim poczuciem humoru, może z ogromnym trudem przyjść wyrażenie tego w swoich piosenkach. Zatem jak objawia się ta powściągliwość?

Child In Reverse stanowi rozliczenie Kate Miller-Heidke ze swoim dzieciństwem, które choć obfite w rodzicielską miłość oraz liczne przyjemności, nie było wolne od typowo młodzieńczych rozterek i rozczarowań. Choć Kate jest już dojrzałą kobietą,dopiero teraz, zbliżając się do „czterdziestki”, potrafiła pogodzić się z traumatycznymi wydarzeniami tego czasu, które rzutowały na jej dorosłe życie, jak chociażby rozwód jej rodziców. Dziś potrafi wynieść naukę z tych trudnych przejść, jednocześnie ciesząc się wspomnieniami o tych przyjemniejszych. Tak jak nie mogę odmówić mądrości jaka stoi za warstwą liryczną utworów zgromadzonych na Child In Reverse, tak brak w nich muzycznej werwy, która by należycie im akompaniowała.

Dawno nie słyszałem tak minimalistycznego albumu jak właśnie Child In Reverse – proste i nieskomplikowane melodie, bliższe realnym instrumentom, niż dźwiękom stworzonym w komputerze. Jednak im utwór mniej rozbudowany, tym trudniej mu budować napięcie i zainteresowanie w słuchaczu, unikając jednocześnie znudzenia. Niestety, znakomita część melodii jest po prostu monotonna, ponieważ brak w nich czegoś charakterystycznego, co nie tyle wyróżniałoby je na całym muzycznym tle, co w ramach tego konkretnego dzieła. Muzycznie są to utwory zbyt delikatne i subtelne, przez co ani nie upiększają treści w nich zawartych, ani też ich nie szpecą, ot, istnieją. Tak jak przyprawy dodają smaku daniom, które jemy na co dzień, tak tutaj ich zupełnie brak, przez co spożywanie Child In Reverse nie jest ucztą dla moich muzycznych kubków smakowych.

Wskazując na plusy tego krążka to z pewnością są nimi promujące go single. This Is Not Forever to śliczna ballada, której wydźwięk świetnie pasuje do treści samej piosenki. Na wyróżnienie zasługuje również Little Roots, Little Shoots, które chyba jest najbardziej energiczną propozycją, więc w kontekście całego krążka silnie wyróżnia się na tle pozostałej stawki. Deluded oraz A Quiet Voice są przyjemne, choć pewnie gdyby nie były singlami, szybko bym o nich zapomniał. Przyjemnie myślę również o nieco banalnych Simpatico oraz Born Lucky, jednak największy potencjał drzemie w tajemniczym Hectic Gliter, które zapamiętałem już po pierwszym przesłuchaniu. Jednak na nic moja sympatia, gdy brak w tych piosenkach werwy, bądź intencji, która uzasadniłaby ich strukturę.

Chciałbym, aby Child In Reverse było lepsze, niż jest w rzeczywistości, lecz niestety musiałem zmierzyć się z tą nieco mdławą rzeczywistością. Kate Miller-Heidke ma wiele do powiedzenia i to jest bardzo ważne. Jednak przez minimalistyczny i zbyt delikatny entourage, jej myśl ginie wśród zbioru nijakich dźwięków. Może i Kate wróciła na ziemię, lecz nie przyniosło to chluby jej artystycznej osobowości.

Kate Miller-Heidke - Child In Reverse
  • Data premiery: 30 10 2020
  • Single: This Is Not Forever, Deluded, A Quiet Voice, Little Roots, Little Shoots
Najlepsze utwory: This Is Not Forever, Little Roots, Little Shoots, Hectic Gliter
Najsłabsze utwory: You Can't Hurt Me Anymore


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Christian Cieślak
Christian Cieślak
Skromnie nieskromny dziennikarz muzyczny oraz kulturalny, który już od 5 lat sieje swoje opinie w redakcji All About Music. To mój sposób na dzielenie się ogromną miłością do muzyki całego świata, a w szczególności tej wymykającej się gatunkowym podziałom i prowokującej do myślenia.

Czytaj również

Przeciwieństwa się przyciągają, zatem gdy w ramach zeszłorocznego konkursu Eurowizji mrok reprezentował islandzki zespół Hatari, tak światło znalazło swoją emanację w ciele pewnej Australijki o imieniu Kate Miller-Heidke. Ponad rok później od tego wydarzenia w nasze ręce trafił jej piąty studyjny album pod tytułem...Kate Miller-Heidke – Child In Reverse (2020), recenzja Christiana Cieślaka