Kasia Kowalska wystąpiła w warszawskiej Stodole. Relacja Maksymiliana Kluziewicza

Mając zaledwie 21 lat, Kasia Kowalska wydała swój debiutancki album „Gemini”. Teraz ja, będąc w tym samym wieku, wybrałem się na mój pierwszy w życiu koncert wokalistki i wiem, że na pewno nie ostatni. Artystka zagrała w niedzielę w klubie Stodoła, gdzie właściwie wszystko się zaczęło…

Każdy, kto ma chociaż minimalną wiedzę na temat życia i twórczości Kasi Kowalskiej, ten wie, że to właśnie w klubie Stodoła, w 1993 roku, młoda wokalistka po raz pierwszy została zauważona przez Katarzynę Kanclerz, popularną managerkę gwiazd, co zaowocowało wydaniem jej debiutanckiego krążka Gemini. Z tej okazji, wyruszyła w trasę koncertową związaną ze świętowaniem 25 lat kariery zawodowej. Na liście miejsc, gdzie zawitała ze swoim show, nie mogło zatem zabraknąć warszawskiej Stodoły.

Koncert artystki odbył się w niedzielę, 25 listopada. Kilka minut po godzinie 19:00, na scenie wraz z muzykami pojawiła się gwiazda, która rozpoczęła swoje show singlem Aya. Następnie dalej wykonywane były utwory pochodzące z najnowszego krążka Kowalskiej o tym samym tytule. Nie zabrakło hitowego Alannah (tak niewiele chcę), jak również znanych głównie fanom kawałków, czyli Teraz kiedy czuję, Czas się kurczy, Dla Taty oraz Tam, gdzie nie sięga ból. Powodem zmian w znanej wcześniej setliście, jak stwierdziła sama piosenkarka, były narzekania ze strony fanów, że za mało promuje nowy krążek, wyrażone oczywiście z przymrużeniem oka.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Kasia Kowalska #kasiakowalska #music #stodola #muzyka #gitara #scena #koncert #nażywo @kasia_kowalskaofficial

Post udostępniony przez Aneta Kwiatkowska (@anetahajduk)

Świętowanie 25-lecia pracy artystycznej nie mogło jednak przebiec bez wykonania największych hitów, określanych przez nią jako „starocie”, które przeplatane były nowym materiałem. Zgromadzona publiczność uległa ekscytacji podczas wykonywania nieśmiertelnego Antidotum, Domku z kart, czy kawałka Cukierek – mój dawca słodyczy. Z okazji tego, że na dzień koncertu przypadały imieniny piosenkarki, wszyscy odśpiewali jej wspólnie Sto lat!.

Charyzma Kasi Kowalskiej jest niesamowita. Pomimo lekkiej nieśmiałości w wygłaszaniu jakichkolwiek przemów do mikrofonu, udało jej się porwać zebranych pod sceną fanów, którzy z entuzjazmem wyśpiewywali nawet mniej znane utwory. Gdy zauważyła, że ktoś w I rzędzie nie bawi się należycie, zleciła zrobienie mu drinka, dla pobudzenia. Z dystansem wspominała też sytuacje z przeszłości, takie jak chociażby namawianie jej przez wytwórnię do wymyślenia pseudonimu, bo nie uda się „sprzedać” kogoś, kto nazywa się Kasia Kowalska. Podobało mi się też, że mocno zwracała uwagę na to, by nie nagrywać całego koncertu. Pomimo mega energii i świetnego wyglądu, Kowalska należy jednak do tej „starej szkoły gwiazd”, jak to nazywam, gdzie koncert ma być żywym doświadczeniem, pełnym spontanicznych reakcji i zachowań.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

#koncertowo #dziekujemy❤️

Post udostępniony przez Kasia Kowalska_Official (@kasia_kowalskaofficial)

Relacja, jaka wytworzyła się między wokalistką a publicznością spowodowała, że warszawiacy otrzymali aż dwa bisy. Pierwszym było wykonanie singli Jak rzecz i To co dobre, natomiast drugim A to co mam…. Choć może zabrakło niektórych wielkich przebojów, a artystka nie wyszła po koncercie do fanów, powinniśmy się cieszyć z faktu, że jako publiczność, dostaliśmy od niej nową setlistę, w tym genialny cover Tak… Tak… To ja dedykowany G. Ciechowskiemu oraz o jeden bis więcej. 25-lecie Kasi Kowalskiej z zespołem jeszcze trochę potrwa, więc jeśli będziecie mieli okazję, wybierzcie się, bo naprawdę warto.

Setlista:

  1. Aya
  2. Teraz kiedy czuję
  3. Alannah (tak niewiele chcę)
  4. Czas się kurczy
  5. Dla taty
  6. Tam gdzie nie sięga ból
  7. Antidotum
  8. Co może przynieść nowy dzień
  9. Czekam, boję się
  10. Cukierek – mój dawca słodyczy
  11. Czerń i biel
  12. Tak… Tak… To ja (Obywatel G.C. cover)
  13. Krew ścinanych drzew
  14. Maskarada
  15. Wyrzuć ten gniew
  16. Domek z kart
  17. Coś optymistycznego
  18. Jak rzecz
  19. To co dobre
  20. A to co mam…

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

#ostatniewtymroku #czassiekurczywiecspieszsie🚴

Post udostępniony przez Kasia Kowalska_Official (@kasia_kowalskaofficial)

Czytaj również