Dusza tańcząca na granicy życia i śmierci. Joep Beving – Hermetism, 2022 (recenzja)

Inne recenzje

Joep Beving to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnej muzyki klasycznej. Jest twórcą muzycznej trylogii, na której zagłębia się w pytania dotyczące ludzkiej egzystencji. Po skończeniu tego projektu pojawiło się pytanie: co dalej? Beving postanowił pójść w inną stronę i komponował muzykę do filmów i sztuk teatralnych. Miłość do fortepianu nie odeszła jednak w zapomnienie. Teraz Beving powraca z czwartym studyjnym albumem, w całości pianistycznym, który swojej premiery doczekał się 8 kwietnia 2022 roku. Hermetism wydany nakładem Deutsche Gramophon powstał w czasie pandemii i jest inspirowany antyczną filozofią.

Album w całości grany na fortepianie marki Schimmel, swoim tytułem bardzo intryguje. Z pewnością nawiązuje do filozofii hermetyzmu, której powstanie przypisuje się Hermesowi Trismegistosowi. Jednym z siedmiu praw panujących we wszechświecie, według hermetyków, jest prawo rytmu. Na płycie Bevinga ten rytm jest mocno wyeksponowany, mam wrażenie, że linia basowa w niemal każdym utworze wyróżnia ten element. Pierwszy singiel zapowiadający krążek – Nocturnal – jest dokładnym odwzorowaniem melancholii, która na tej płycie jest wszechobecna. Może ze względu na realia, w jakich powstawał czwarty album? Może dlatego, że jest to 12 utworów, w których, mam wrażenie, coś jest poszukiwane.

Joep Beving powraca do korzeni solowej pianistyki na albumie "Hermetism"

Jako na górze, tak i na dole

Prawo Powiązania – hermetyzm

Na płycie Hermetism swoje miejsce ma również prawo przyczyny i skutku. Przykładowo, w utworze Paris s’enflamme na początku panuje atmosfera niepokoju, bezsilności, wątpliwości. Potem, w dalszej części, pojawia się chwilowa zmiana, która przywodzi mi na myśl naprzemienne wznoszenie się i upadanie. Jednym z najciekawszych utworów tej płyty jest Dervish. Znacznie różni się on od wszystkich innych kompozycji Bevinga – słychać ciekawe przejścia głównej melodii z dźwięków wysokich do niskiej linii basowej i przy tym bardzo nieoczywisty akompaniament. Przy pierwszym odsłuchu może się wydawać, że jest to jakaś improwizacja, ale okazuje się to inspiracją Bliskim Wschodem, pięknie i ciekawie opowiedzianą historią. Na wyróżnienie zasługuje także utwór, który otwiera całą płytę. La fee verte, czyli kompozycja inspirowana absyntem. Cały krążek krąży wokół Paryża.

Dużo tutaj niepokoju i flegmatyzmu. Momentami zastanawiam się, czy nie za dużo. Już drugi utwór na trackliście Hermetismu robi się zbyt monotonny. To trochę zniechęca do słuchania dalszej części albumu, ale zdecydowanie warto się przemóc. Kolejne wyróżnienie otrzymuje TVF. To „zabawa” chromatyką – zabawa w cudzysłowie, ponieważ nastrój panujący w tej kompozycji zdecydowanie od niej odbiega. Po raz kolejny odnoszę wrażenie, że ta płyta to spektakl duszy tańczącej na granicy. Jakiej? Życia i śmierci. Spokoju i chaosu. Góry i dołu. Interpretacji może być wiele i na tym właśnie polega sztuka – na poszukiwaniu, odkrywaniu, błądzeniu i odnajdywaniu.

Album Hermetism jest wydaniem niezwykle ciekawym. Dużo tutaj nieoczywistości, spokoju i niepokoju. Tę właśnie zabawę formą cenię u Bevinga. Samo odwołanie się do filozofii hermetyzmu już intryguje, zmusza do refleksji i na pewno nie pozwoli odsłuchać tego wydawnictwa tylko raz, co uważam za ogromny sukces kompozytora. Okoliczności powstania albumu, czyli czas pandemii, zatrzymały na chwilę cały świat, pozwoliły przyjrzeć się sobie i muzyce bliżej, odwołać się do własnych doświadczeń i uczuć w tamtym okresie. Czy ten krążek można określić najlepszym z projektów Joepa Bevinga? Postawiłabym je raczej na równi. Bez wątpienia jednak mogę przyznać, że kolejny raz kompozytor pokazuje piękno fortepianu solo. Beving jest przyszłością światowej muzyki klasycznej i album Hermetism jest na to czwartym dowodem.

Joep Beving - Hermetism [CD] | AsfaltShop.pl
Joep Beving - Hermetism
  • Data premiery: 08 04 2022
  • Single: For Mark, Nocturnal
Najlepsze utwory: La fee verte, Dervish, TFV
Najsłabsze utwory:


Recenzja wyraża poglądy autora i nie jest tożsama ze stanowiskiem i opinią całej redakcji.

Czytaj również

★★★★ Joep Beving to jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci współczesnej muzyki klasycznej. Jest twórcą muzycznej trylogii, na której zagłębia się w pytania dotyczące ludzkiej egzystencji. Po skończeniu tego projektu pojawiło się pytanie: co dalej? Beving postanowił pójść w inną stronę i komponował muzykę do filmów...Dusza tańcząca na granicy życia i śmierci. Joep Beving - Hermetism, 2022 (recenzja)