Wczoraj mogliście przeczytać recenzję debiutanckiego albumu Izy Kowalewskiej – Diabeł mi Cię dał. Dzisiaj mam dla Was kilka słów o drugim, długogrającym albumie artystki, która pokazała, że ciągle się rozwija i potrafi nas zaskoczyć. Obawiam się tylko, że płyta przejdzie niezauważona. Zwróćcie jednak na nią uwagę. Warto!
Na sukces Izy Kowalewskiej nie złożyły się przypadkowe zdarzenia, ale jest on wynikiem ciężkiej pracy i bardzo przemyślanego rozwoju, przed którym trzeba chylić czoła. Drugi album to zbiór kompozycji z mądrymi, rytmicznymi tekstami, świetnie brzmiącą muzyką i porywającym wokalem.
Po udanym debiucie pod własnym nazwiskiem wydanym w 2013 roku artystka wydała kolejną solową płytę. Krążek zatytułowany Diabeł mi Cię dał bardzo przypadł mi do gustu. O ile tematyka była tam głównie związana z relacjami damsko – męskimi tak w przypadku drugiej płyty tematem przewodnim albumu są kobiety. Takie zwyczajne i bliskie każdemu nam. Matki, żony, kobiety pracujące. Nie brakuje również emocji. To kobiety kochające i kochane, ale też niejednokrotnie rozczarowane i nieszczęśliwie zakochane. Piosenki na Nocnej zmianie stanowią niejako manifest wielu kobiet. To opowieści o kobietach kochających (w każdym utworze inaczej), ale też bezpośrednio wołającymi o swoje prawa, w tym często brutalnym dla nas – kobiet świecie. Jak czytaliśmy w informacjach prasowych:
Wplecione w dźwięki i słowa przenikają się na płycie Izy Kowalewskiej liryka i manifesty, miłość i mocny konflikt płci, pożądanie, humor i śmierć uczucia…
Ta płyta jest niezwykle emocjonalna, miejscami bardzo bolesna a przy tym wyrazista. Artystka pokazała, że cały czas się rozwija. W przypadku debiutu największe wrażenie zrobił na mnie wokal artystki. Tak też jest i tym razem. Iza Kowalewska ma coś wyjątkowego i charyzmatycznego w swoim głosie. Przyciąga i magnetyzuje, sprawia że każdy utwór zyskuje dzięki temu swój niepowtarzalny klimat. Na albumie znalazło się 12 kompozycji. Co ciekawe są też utwory po angielsku: otwierający numer Niebo (niech Was nie zmyli polski tytuł) oraz utwór What If. Pokazała nimi, że jest wszechstronna i nie ma znaczenia w jakim języku śpiewa. Na chwilę zatrzymajmy się na pierwszym utworze z tracklisty. Wspomniany wcześniej utwór , delikatnie zahacza o muzykę country (za sprawą gitary), jednak bez przaśności i swojskości. Kompozycja na długo zapada w pamięć podobnie jak singlowa Nocna zmiana kobiet, w której na pochwałę zasługuje liryka. Matka Polka i Pracoholiczka w warstwie lirycznej odnoszą się do roli współczesnej kobiety, z kolei Konto bardzo osobiste to zabawny obraz porównujący uczucia do lokaty. Artystka pokazuje swoje poczucie humoru oraz dystans do wielu spraw.
Producentem płyty jest, ceniony w świecie hip-hopu i nie tylko, Czarny HIFI, który zaznacza tu swą obecność wysmakowaną elektroniką i szerokim brzmieniem. Czarny po raz kolejny udowadnia tutaj, że nie jest twórcą wyłącznie zamkniętym w rapowym schemacie i jako producent z łatwością potrafi poruszać się w obrębie różnych dźwięków. Stworzył gitarowo-elektroniczny miks, na tle którego wokal artystki nabrał zupełnie nowego wyrazu.
Nocna zmiana to niewątpliwie jedna z ciekawszych polskich płyt, jakie pojawiły się początkiem roku. To wielobarwna i różnorodna opowieść o życiu kobiet wyśpiewany przez silną, pełną wyrazistości i charyzmy kobietę.


