Iggy Azalea kontra Universal Music: „Przez całą karierę nie zapłacili mi nic”

Australijska gwiazda nie przebierała w słowach, opowiadając o współpracy ze swoją dawną wytwórnią.

Iggy Azalea postanowiła wylać żale na swoich mediach społecznościowych. Raperka wprost oskarżyła Universal Music Group o kradzież. Pod szyldem jednej z wytwórni należących do grupy, Azalea wydała debiutancki album The New Classic. Krążek zaowocował hitami Fancy oraz Black Widow. Gwiazda ostatecznie opuściła UMG w 2018 roku.

Teraz Iggy Azalea wyznała, że grupa pozostawała z nią uczciwa na poziomie finansowym.

To niesamowite, że przez całą moją karierę Universal Music nigdy nie zapłaciło mi żadnych tantiem poza Stanami Zjednoczonymi. Są mi winni miliony dolarów zaległego wynagrodzenia, które technicznie mi ukradli, a zgodnie z moją umową należy mi się zapłata. Ta kwota mieści się w 8-cyfrowym przedziale.

pisze Azalea.

Według raperki UMG zaoferowało jej ugodę w wysokości 18 tysięcy dolarów. Azalea odmówiła, oczekując spotkania w sądzie i wypłaty pełnej kwoty. „To najmniej uczciwa firma” — skwitowała Australijka.

Gwiazda zauważyła, że choć jej sytuacja jest wystarczająco komfortowa, by pozwolić sobie na kontynuację sporu, wiele artystek i artystów mniejszego formatu nie stać na podobne zmagania. Zaznaczyła, że nie jest pierwszą osobą, która spotkała się z takim traktowaniem.

Czytaj również