Wydarzenia z maja, które wstrząsnęły Eurowizją zmierzają powoli ku końcowi.
Pomiędzy półfinałem a finałem Eurowizji 2024 doszło do wydarzenia bez precedensu. Tegoroczny reprezentant Holandii, Joost Klein pewnie (drugie miejsce w półfinale) awansował do finału konkursu, jednak ostatecznie w nim nie wystąpił. Powodów? Holender został zdyskwalifikowany za rzekomy incydent, który miał się wydarzyć zakulisowo pomiędzy wokalistą a jedną z fotoreporterek. Sytuacja ta była na tyle poważna, że szwedka prokuratura (Eurowizja 2024 odbyła się w Malmo) wszczęła dochodzenie w tej sprawie, jednak zostało ono umorzone w sierpniu tego roku ze względu na brak dowodów. Mimo tego Europejska Unia Nadawców do końca broniła swojej decyzji o wykluczeniu Joosta powołując się na regulamin konkursu, a nie lokalnego prawa.
Sytuacja ta sytuacja wzbudziła duży niesmak wśród eurowizyjnej społeczności oraz wymusiła na organizatorach szereg zmian w organizacji Eurowizji. Niedawno ogłoszono, że od przyszłego roku zostanie wprowadzone dodatkowe mechanizmy chroniące artystów, między innymi przestrzeń wolną od kamer na konkursowej arenie, gdzie uczestnicy będą mogli odpocząć. Europejska Unia Nadawców dbając o dobre relacje z poszczególnymi nadawcami od maja przeprowadziła z holenderskim nadawcą AVROTROS szereg rozmów, mających na celu załagodzenie sytuacji i przekonanie telewizji do udziału w Eurowizji 2025. Z tego też powodu dano Holendrom dodatkowy czas na mediacje i podjęcie ostatecznej decyzji w kwestii przyszłorocznego startu. Ta już została podjęta
W środę, 23 października Holandia potwierdziła swój udział w Eurowizji 2025. Jak argumentują władze nadawcy – holenderska strona jest zadowolona z zapowiadanych, strukturalnych zmian. Dowiedzieliśmy się także, że w Bazylei nie wystąpi Joost Klein, chociaż dostał taką propozycję. Została jednak odrzucona przez samego artystę, chociaż on i jego zespół mieli nawet przygotowaną propozycję na przyszłoroczny konkurs. Jak mówi sam zainteresowany – potrzebuje więcej czasu na pełną regenerację po tegorocznym konkursie, jak również nie czuje potrzeby stać się ponownie częścią wielkiej, medialnej machiny. Jednocześnie Joost przyznaje, że jedno z jego marzeń, czyli udział w Eurowizji się spełniło, a jego konkursowe Europapa zjednoczyło słuchaczy z całego świata.


