Hidden Gems #5 – Justin Timberlake „20/20 Experience (2 of 2)”

Ulubieniec milionów po kilku latach czekania wydał projekt 20/20 Experience, który składał się z 2 płyt. Według większości fanów 1. album bije na łopatki drugi. O ile przyznaję, że część 1. jest bardziej spójna, o tyle uważam, że 2. płyta jest znacznie bardziej przebojowa i o wiele bardziej przypadła mi do gustu. I to na niej znajduje się sporo nieodkrytych perełek, z których postaram się wybrać 3 najlepsze.

Oryginalnie zostały wybrane 3 single: Take Back the Night, TKO i Not a Bad Thing. Zostawiłabym jedynie Not a Bad Thing i wydałabym ten singiel jako przedostatni w mojej liście. Jednak do teledysku wykorzystałabym Jessicę Biel i spróbowałabym wymyślić jakąś mini-filmową historię, która podkreśliłaby tekst piosenki. 23.11.2015 roku zostało wydane także Drink You Away dla rozgłośni radiowych grających country.

Murder

Jako pierwszy singiel wydałabym duet z Jayem-Z Murder 12 lipca 2013 roku. Energiczna piosenka, idealna na lato! Take Back the Night było zbyt wysublimowane dla szerszego grona słuchaczy (nie mówiąc o tym, że jest po prostu nudnawe), a Murder pozostaje w stylu 20/20, za to jest o wiele bardziej zabawowe i seksowne. Wyobrażam sobie teledysk podobny do Sexy Back, jednak bardziej wyrafinowany. Piękna kobieta w biznesowym stroju (marynarka, ołówkowa spódniczka, szpilki) idzie ulicą i odwraca głowy obu płci. Pojawia się w restauracji, pociągu i wszędzie stwarza poruszenie, aż wieczorem ląduje w klubie i tańczy tak, że wszystkim opadają szczęki. W międzyczasie widzę wstawki z nią i Justinem kiedy go dosłownie powala.

Only When I Walk Away

We wrześniu wydałabym 2. singiel, rockowe Only When I Walk Away. To nowe brzmienie Justina, które mogłoby poszerzyć grono fanów. Piosenka z dynamizmem, a jednocześnie lekko zgorzkniała: „kocha mnie tylko, gdy odchodzę”. Zsyntezowane wokale Timberlake’a brzmią genialnie. Piosenkę mógłby zaśpiewać z rozmachem na gali MTV Europe Music Awards. Justin na motorze w skórze z gołą klatą to jest to (dziewczyna może sobie pomarzyć!). A w chórkach Steven Tyler i Mick Jagger tylko subtelnie podkreślający piosenkę swoimi głosami.

Amnesia

Jako singiel zamykający promocję płyty, a jednocześnie całej ery 20/20 wybrałabym utwór najpiękniejszy melodycznie w całej historii – Amnesię. Orkiestrowy początek, linie melodyczne w podkładzie i wokalu to coś co moim zdaniem podbiłoby serca słuchaczy. Trochę na zasadzie kontrastu z poprzednim singlem, widziałabym tą piosenkę w bieli i błękicie. Zdaję sobie sprawę, że ten kawałek jest niesłychanie długi. Jednak zarówno część główna jak i coda to geniusz muzyczny w najczystszej postaci i ogromnym błędem było pominięcie Amnesii w promocji płyty. Nie mam wątpliwości, że utwór idealnie wpasowałby się w klimat jesienny i osiągnął spory sukces.

Czytaj również