Harry Styles wkroczył w wir promocji trzeciego albumu. Do premiery wydawnictwa pozostał mniej niż miesiąc, pierwszy singiel – As It Was – został świetnie przyjęty, a sam artysta powoli zdradza coraz więcej szczegółów o Harry’s House. W najnowszym wywiadzie (do dosyć niespodziewanego magazynu jak na muzyka) Harry opowiedział o albumie, czasie lockdownu, a nawet przeniósł nas na chwilę w przeszłość.

Z okładki czerwcowego magazynu Better Homes & Gardens spogląda uśmiechnięty Harry Styles. Tak, muzyk udzielił wywiadu dla amerykańskiego miesięcznika, w którym znajdziemy m.in. działy związane z domem, gotowaniem, ogrodnictwem, zdrowym życiem czy dekoracją. Jest to część dobrze przygotowanej kampanii marketingowej albumu Harry’s House – promocja kręci się wokół szeroko pojętej definicji domu, jego wnętrz, wystroju i domowego ciepła. Obecnie na stronie youarehome.co po kliknięciu w wirtualne drzwi, ujawnia się tajemnicze zdjęcie – codziennie o 18.00 polskiego czasu ta fotografia się zmienia. Często związana jest przykładowo z jakimś wydarzeniem jak Coachella lub promocja omawianego wywiadu, jednak zazwyczaj trop pozostaje tajemnicą. Dodatkowo, oficjalne konto Harry’ego udostępniło specjalny link, który po zalogowaniu się do Spotify i wpisaniu imienia, prowadzi do „własnego domu” (Harry’s House – przyp. red.). Ilość przedmiotów w nim zależy od poziomu słuchalności muzyki artysty przez użytkownika.
Harry pozwolił poznać szczegóły tworzenia swojego trzeciego albumu. Okres jaki przypadł na jego tworzenie mocno odcisnął się na finalnym projekcie. Lockdown zmienił też podejście artysty do pojęcia „domu”, co stało się podstawową inspiracją do stworzenia płyty.
Zdałem sobie sprawę, że odczuwanie domu nie bierze się z samej jego fizycznej postaci, jest bardziej rzeczą z wnętrza. Dowiadujesz się o tym jeśli na chwilę się zatrzymasz. […] Myślę, że [podczas lockdownu] wszyscy przeszli przez spory moment autorefleksji, spojrzenia w głąb siebie i nie wiem czy stworzenie albumu nie jest jego najmocniejszą odsłoną. Jest to bardzo samolubne.
Sam Harry przyznaje, iż z każdym albumem bardziej się otwiera i jego twórczość mocniej pokazuje wnętrze i to, co naprawdę chce zaprezentować światu.
Wydaje się największy i bardziej weselszy, ale jednak jest najbardziej intymny. – Styles o Harry’s House – W końcu nie czuję tego, jeśli mój album nie osiągnie sukcesu to będzie to dla mnie koniec. Szczerze, nigdy tak nie miałem. Odchodząc z zespołu (One Direction – przyp.red.) myślałem o tym, że jeśli mam być brany pod uwagę jako poważny muzyk, nie mogę tworzyć wesołej muzyki. Grałem tym bezpiecznie. Teraz chcę tworzyć coś, co będzie fajne, dobre, coś z czego będę mógł być dumny w przyszłości, aby moi przyjaciele byli dumni, rodzina, a także któregoś dnia – moje dzieci.

Kiedy w grudniu 2019 roku, Harry zaprezentował światu album Fine Line, był gotowy na spotkania z fanami podczas trasy koncertowej. Przyzwyczajony do ciągłej obecności w branży muzycznej od 16 roku życia, miał przed sobą miesiące w podróży, spotkania z tłumem fanów. Wtedy to naszą planetę opanowała pandemia, zamknęła wszystkich w domach, bez wyjątku.
Nagle, wszystko się zatrzymało, krzyki ustały.[…] To był pierwszy taki moment od czasu wyprowadzki od mamy.
Harry był przyzwyczajony do ciągłej pracy nad muzyką od czasów One Direction. W momencie covidowej „przerwy” również odczuwał potrzebę dalszego tworzenia.
Zawsze musiało być coś nowego, coś większego, lepszego. Chodziło o to, jak dalej to utrzymać i jak to rozwijać. Przez wiele lat zespołu i po odejściu, byłem przerażony że to wszystko się skończy, bo niekoniecznie wiedziałbym kim jestem, jeśli nie tworzyłbym muzyki.
Jednak, Harry powiedział stop. Nie tworzył, nie zmuszał się do tego i znów mógł być po prostu młodym człowiekiem spędzającym czas ze znajomymi, mieszkającym ze współlokatorami i jednocześnie starając się ich unikać.
Mój dotychczasowy harmonogram pozwalał mi na unikanie trudnych rozmów. Nieważne czy to przyjaciele, czy ktoś z kim się spotykałem, zawsze kiedy miał nastąpić taki moment, musiałem po prostu już wyjechać. Ostatni okres pozwolił na popracowanie nad sobą, na bycie lepszym przyjacielem, synem i bratem.


Harry Styles przeżył wiele wywiadów od czasów nastoletnich i teraz wyznaje jak naprawdę wyglądała jego rzeczywistość.
W czasie lockdownu zacząłem przetwarzać wiele rzeczy jakie wydarzyły się podczas istnienia zespołu. Jak byłem zachęcany do dawania z siebie wszystkiego aby zachęcić ludzi do polubienia mnie. Kiedy będąc nastolatkiem, byłem pytany przez dziennikarzy z kim sypiam i jak. I zamiast po prostu kazać im odejść, martwiłem się że przez bycie nieśmiałym, oni odejdą zirytowani. Dlaczego czuję jakbym to ja coś zrobił źle? […] Myślę, że żyjemy w czasach większej świadomości. Jeśli cofniemy się trochę i spojrzymy na przykład na dokument o Britney, zauważasz jak ludzie byli wykorzystywani, w szczególności kobiety. Przywołujesz artykuły, które nie mają nawet 5 lat i myślisz, nie wierzę, że to wszystko się działo.
Wokół Harry’ego pojawia się wciąż wiele pytań o jego orientację, romanse. Obecnie artysta spotyka się z Olivią Wilde, aktorką i reżyserką (reżyseruje film Don’t Worry Darling, w którym Harry gra jedną z głównych ról). Natomiast przez wiele lat jego kariery, brukowce prześcigały się w doniesieniach o kolejnych podbojach miłosnych artysty.
Przez długi czas, miałem wrażenie że jedyną rzeczą która należała do mnie było moje życie seksualne. Byłem zawstydzony, zawstydzony faktem że ludzie w ogóle wiedzą, że uprawiam seks, nie mówiąc już o tym, z kim. […] W tamtym czasie było to jeszcze przechwalanie o romansach. Rozpracowanie tego komu mogę ufać było bardzo stresujące. Ale myślę, że w końcu dotarłem do tego, dlaczego w ogóle czuje się zawstydzony? Jestem 26 latkiem który jest singlem i tak, uprawiam seks. […] Byłem naprawdę otwarty z moimi przyjaciółmi, ale to moje osobiste doświadczenie, jest moje. Sens w tym aby dotrzeć do punktu, w którym każdy będzie akceptowany i będzie otwarty, aby nie określać wszystkiego i nie musieć wyjaśniać jak się określamy.



