Gwiazda serialu Glee, Cory Monteith, nie żyje!

Smutna wiadomość obiegła świat dziś rano. Cory Monteith wcielający się w główną postać męską w serialu Glee został znaleziony nie żywy w hotelu Fairmont Pacific Rim w kanadyjskim Vancouver. Miał 31 lat.

W kwietniu młody aktor wyznał, że ma problemy z substancjami uzależniającymi i udał się na odwyk. Było to już jego drugie leczenie, gdyż po raz pierwszy próbował wyleczyć się z nałogu w wieku 19 lat. Informacja została już oficjalnie potwierdzona przez rzecznika prasowego aktora oraz koronera z Vancouver. Policja na razie wykluczyła możliwość udziału osób trzecich. Poinformowano również, że Monteith był nie żywy już od kilku godzin nim znalazła go obsługa hotelu.

W Glee Monteith grał Finna Hudsona, główną postać męską przez pierwsze trzy sezony. Około rok temu Monteith przyznał, że jest w związku z Leą Michele, grającą w Glee główną postać żeńską, Rachel Berry.

Od rana Twitter zalewają kondolencje od innych aktorów z branży i przyjaciół aktora.

[blackbirdpie url=”https://twitter.com/damianmcginty/statuses/356300724805709824″] [blackbirdpie url=”https://twitter.com/dotmariejones/statuses/356293981275029507″] [blackbirdpie url=”https://twitter.com/LanaParrilla/statuses/356306690313961473″] [blackbirdpie url=”https://twitter.com/KChenoweth/statuses/356295037807624193″] [blackbirdpie url=”https://twitter.com/ZooeyDeschanel/statuses/356295523189272577″]

Czytaj również