Kasia Kowalska i Agnieszka Chylińska. Dwie znakomite artystki, obecne na polskim rynku muzycznym od dawna. Na jakiej zasadzie zestawiłem je ze sobą? Otóż obydwie panie wydały swoje ostatnie płyty jeszcze w poprzedniej dekadzie, kolejno w 2008 i 2009 roku. Skoro tak długo każą nam czekać na swoje nowe wydawnictwo, to co robią w międzyczasie?
Ostatnia płyta Kasi Kowalskiej, Antepenultimate, ukazała się 7 lat temu (nie licząc koncertowego albumu z coverami utworów Grzegorza Ciechowskiego [2010]). Jak na razie nie słychać nic o nowym krążku. Kasia cały czas regularnie koncertuje, zarówno solowo, jak i w ramach projektu „Panny Wyklęte”. Obecna trasa koncertowa związana jest z jubileuszem 20-lecia jej debiutanckiego albumu Gemini. Fani niewątpliwie bardzo ucieszyliby się z nowego materiału, ale i nie mogą narzekać, bo na koncertach brzmią dawno niesłyszane utwory z Gemini.
Za to Agnieszka Chylińska odkryła w sobie nowe talenty. Polubiła jurorowanie, napisała trzy książki dla dzieci, a nawet rozpoczęła własną audycję w jednej ze stacji radiowych. Od wydania Modern Rocking (2009) minęło 6 lat. Zaryzykuję stwierdzenie, że była to największa muzyczna metamorfoza w historii polskiej muzyki. Bez względu na to, czy fanom dawnego O.N.A. nowa Chylińska przypadła do gustu, czy też nie, to i tak mocno zaostrzyła apetyt na więcej.
Światełko w tunelu pojawiło się rok temu, kiedy Agnieszka wydała nowy singiel Kiedy przyjdziesz do mnie. Wszystko wskazywało na to, że nowa płyta jest już w zasięgu wzroku. Jednak nie. Kto wie, może Agnieszka zrobi nam niespodziankę w tym roku? Mimo to, wokalistka aktywnie koncertuje. Na jej stronie możemy zapoznać się z terminarzem koncertów na okres wakacyjny. W większości są to koncerty plenerowe, ogólnodostępne, ale w styczniu zagrała także pierwszy od dawna koncert biletowany, w Domu Muzyki i Tańca w Zabrzu, na którym miałem ogromną przyjemność być. Agnieszka tryska energią na scenie. Gra nie tylko swoje solowe piosenki, ale także największe hity O.N.A. Oprócz tego, z okazji 25-lecia radia RMF, z Igorem Herbutem (LemON) nagrała cover przeboju Phila Collinsa Against All Odds.
Bez względu na to, jak długo panie będą kazały nam czekać na swoje muzyczne nowości, swoimi dotychczasowymi osiągnięciami i działaniami udowadniają, że warto.



