X Factor dostarczył biznesowi muzycznemu wiele nowych wykonawców – mniej lub bardziej rozpoznawalnych na rynku światowym. Na początku największy sukces odnosili artyści solowi, jednak z biegiem czasu i chyba trochę dzięki wielkiemu komercyjnemu sukcesowi One Direction, również zespoły zaczęły zaznaczać swoje miejsce. Jednym z nich jest Fifth Harmony, girlsband stworzony z artystek solowych w X Factor USA, który w lutym tego roku wydał swoją debiutancką płytę Reflection.
Zespół w składzie Ally Hernandez, Normani Kordei, Lauren Jauregui, Camili Cabello i Dinah Hansen przygodę z X Factorem 2012 skończyły na trzecim miejscu, jednak tak spodobały się Simonowi Cowellowi, do którego grupy również należały, że postanowił on podpisać z nimi kontrakt. W 2013 roku pojawiła się pierwsza EPka, Better Together, by w 2015 roku pojawił się pełen album Reflection. O ile pierwsze wydawnictwo charakteryzowało się typowym, popowym brzmieniem, o tyle drugie jest bardziej obfite w dźwięki R&B. Słychać tu inspirację przede wszystkim Mariah Carey, ale także na przykład Demi Lovato (z którą dziewczyny miały okazję występować podczas programu, a także supportować podczas jej trasy).
Singlem promującym zostało płytkie i lekko irytujące BO$$, które można podzielić na trzy części: bardziej recytowaną niż śpiewaną zwrotkę, szybki wstęp do refrenu i niezwykle irytujący refren, gdzie przy którymś z kolei słyszeniu słów „Michelle Obama” ma się ochotę przełączyć na kolejny utwór. Kolejnym utworem jest drugi singiel z płyty – Sledgehammer, którego współautorką jest sama Meghan Trainor. Kawałek ten jest jednym z lepszych z całego albumu i zastanawia mnie, czy nie byłoby lepiej, gdyby to właśnie on został pierwszym singlem. Wpada w ucho, nie irytuje, jest płynny, spójny. Idealnie nadaje się do stacji radiowych i nie ma się ochoty wyłączyć go zaraz po pierwszym refrenie.
Trzecim i jak na razie ostatnim singlem jest Worth It, nagrane wspólnie z Kid Inkiem. Przy pierwszym odsłuchu miałam wrażenie, że już gdzieś słyszałam ten motyw. Nie zajęło mi to długo, by odkryć, z jaką inną piosenką skojarzył mi się ten utwór: Talk Dirty Jasona Derulo. Piosenki w pewnym momencie brzmią niemal identycznie.
Co jeszcze znajdziemy na albumie? Na uwagę zasługuje tytułowe Reflection, które u mnie jednak zyskało dopiero przy drugiej odsłonie. Nadawałoby się na czwarty singiel: ciekawa linia melodyczna, dosyć chwytliwy tekst, który okazuje się nie być o chłopaku, jak się najpierw wydaje, a o dostrzeżeniu własnych zalet we własnym odbiciu (choć jest to wyrażone dosyć infantylnie). Like Mariah to pewnego rodzaju hołd w stronę inspiracji członkiń zespołu, w którym zawarto również próbki piosenki samej Mariah Carey, Alawys Be My Baby.
Jednak utwór, który bez zastanowienia mogłabym nazwać najlepszym znajduje się na wersji deluxe albumu. Jest to Brave Honest Beautiful, wykonywane razem ze wcześniej wspomnianą Meghan, przez nią również w całości napisany. Świetny tekst w stylu Trainor, opowiadający o tym, jak ważna jest pewność siebie i próbujący uświadomić, że w każdej z dziewczyn na świecie jest coś pięknego i nie powinny myśleć inaczej. Dynamiczne tempo, idealnie współgrające z tekstem, którego refren pośpiewuje się już przy pierwszym razie.
You can dance like Beyoncé
You can shake like Shakira
'Cause you’re brave, yeah, you’re fearless
And you’re beautiful, you’re beautiful
So whine like Rihanna
Go and pose like Madonna
'Cause you’re brave, yeah, you’re honest
And you’re beautiful, you’re beautiful
Podsumowując? Płyta miała być „dojrzalsza” od EPki, jednak… jest mało interesująca. Powtarzanie wciąż tych samych schematów sprawia, że piosenki brzmią jak każdego innego girlsbandu, nic nie przykuwa uwagi. Boysbandy śpiewają przede wszystkim o miłości, girlsbandy też mają swoją tematykę. Tak jest również i w tym przypadku: większość mówi o niezależności kobiet, o poczuciu ich własnej wartości i braku potrzeby mężczyzn w ich świecie. Tematy wałkowane na wiele sposobów, które żeby ciekawiły, musiałyby być poruszone i opisane w oryginalny sposób. Na Reflection tej oryginalności – pomimo bardzo dobrych głosów i harmonii dziewczyn – zdecydowanie brakuje.


