Feist nie będzie już supportem Arcade Fire po doniesieniach o przestępstwach seksualnych lidera zespołu

Leslie Feist nie będzie dłużej supportem na europejskiej trasie Arcade Fire. Ma to związek z aferą z liderem zespołu.

Kanadyjska artystka wystąpiła jako gość przed formacją na dwóch wydarzeniach w Dublinie, które miały miejsce 30 i 31 sierpnia. W planach było zdecydowanie więcej koncertów, a nawet cała europejska trasa, jednak Feist postanowiła zrezygnować.

W swojej decyzji powołuje się na niedawne oskarżenia sugerujące, że Win Butler, lider Arcade Fire, miał dopuścić się molestowania seksualnego na kilku osobach. Mężczyzna zdecydowanie odpiera te zarzuty mówiąc, że wszystko zawsze działo się za obopólną zgodą. No cóż, jego ofiary twierdzą inaczej.

Feist, jako wojowniczka o prawa kobiet, stoi po stronie ofiar i ze względu na oskarżenia wycofała się ze wspólnego koncertowania. Pełne oświadczenie w linku, a najważniejsze fragmenty przytoczone są poniżej.

(…) To zapoczątkowało rozmowę, która jest większa niż ja, moje piosenki i z pewnością większa niż jakakolwiek rockandrollowa trasa. Gdy próbowałam się pozbierać i określić swoją odpowiedzialność w tej sytuacji, otrzymałam mnóstwo wiadomości od ludzi z mojego otoczenia wyrażających współczucie dla dychtomii, w której się znalazłam. Pozostanie na trasie oznaczałoby, że albo bronię, albo ignoruję krzywdę wyrządzoną przez Wina Butlera, a odejście sugerowałoby, że to ja jestem sędzią i ławą przysięgłych

(…) Wierzę, że najlepsze dla mojego zespołu, ekipy i rodziny jest zdystansowanie się od tej trasy, ale nie tej rozmowy. Przez ostatnie dwie noce na scenie moje piosenki podjęły za mnie tę decyzję. Słyszenie ich przez ten pryzmat było nie do pogodzenia z tym, co przekazuję całą moją twórczością. Zawsze pisałam utwory aby nazwać moje małe trudności, dążyć do mojego najlepszego ja i domagać się odpowiedzialności, kiedy tego potrzebuję. A teraz domagam się odpowiedzialności i wracam do domu. – Leslie

Oświadczenie Arcade Fire, które pojawiło się w odpowiedzi na działania Feist, mówi o tym, że przykro im, że tak się kończy ich współpraca, ale jednocześnie szanują jej decyzję. A Wy co myślicie – Kanadyjka podjęła dobrą decyzję?

Czytaj również