Faustyna Maciejczuk to urodzona artystka. Po bardzo dobrze przyjętym debiucie i dużym sukcesie pierwszego singla, W mojej głowie, w projekcie FONOBO Pitcher, Faustyna zwróciła uwagę wielu obiorców spragnionych świeżej i bezpretensjonalnej muzyki. Młoda i energiczna dziewczyna poszła za ciosem i stworzyła sześć numerów, które znalazły się na jej debiutanckiej EP-ce Przebudzenie. Minialbum zawiera dużą dawkę pozytywnej energii i charakterystycznych dla twórczości Faustyny popowych kompozycji. EP-ka ukazała się już miesiąc temu, 12 marca 2021 roku – chwila od premiery minęła – ale to właśnie teraz postanowiliśmy ją dla Was zrecenzować.
Przebudzenie to 6 utworów i zaledwie 20 minut dźwięków, jednak z pewnością Faustyna Maciejczuk to nowa dusza na polskiej scenie. Utwory są krótkie, 2-3 minutowe, żaden z sześciu kawałków nie przekracza 4 minut. Aż 4 utwory poznaliśmy już przed premierą EP-ki, część z nich już w zeszłym roku, pierwszym wydanym utworem było W mojej głowie, które ukazało się w czerwcu 2020 roku. Nowymi utworami, które faktycznie wyszły w dniu premiery EP-ki są piosenki Krążę oraz Zagrajmy.
Należy zaznaczyć, że zarówno teksty, jak i muzykę na płytę napisała sama Faustyna Maciejczuk, za co z pewnością należy pochwalić tę młodą, ale już artystkę, gdyż dobrze wiemy, że wiele debiutujących artystów korzysta z pomocy innych muzyków, czy to przy tekstach, czy muzyce. Produkcyjnie przy płycie wsparł Faustynę Jeremiasz Hendzel.

Płytę ogólnie można określić jako popową, czasem elektro-popową, jednak jest ciekawie. Czuć i nowoczesność, ale momentami również retro brzmienia. Muzyka jest rytmiczna, teksty ciekawe, dykcja nienaganna, a głos delikatny, acz bardzo przyjemny i intrygujący.
Minialbum rozpoczyna kawałek Krążę, który faktycznie swoją premierę miał w dzień premiery płyty, to zdecydowanie jeden z najlepszych utworów z tej EP-ki – zarówno tekstowo, jak i muzycznie – muzycznie jest tutaj bardzo lekko. Już po pierwszym kawałku nasuwa się wniosek, że warto było czekać na premierę całej EP-ki.
Kolejno mamy Po burzy – utwór już bardziej energiczny od poprzedniego – czy to go czyni lepszym? Niekoniecznie, gdyż to zależy co kto preferuje, ale fajne jest to, że możemy przesłuchać tylko dwa kawałki i już otrzymujemy dwa kompletnie inne dźwiękowo utwory. W mojej głowie to piosenka szczególnie wpadająca w ucho – to też pierwszy singiel, który mieliśmy okazję poznać już dość dawno – refren jest bardzo prosty, wręcz można by się pokusić o stwierdzenie, że „jest banalny”, ale to wcale nie świadczy źle, gdyż zapada w pamięć i zostaje w głowie na dłużej – a nie oszukujmy się, „banalny refren” nie jest domeną całej EP-ki, a tylko jednego utworu, więc czemu by narzekać?
No i jesteśmy na półmetku, już. Czwartym utworem są Chwile, kolejny utwór rytmiczny, ale raczej należący do tych spokojniejszych. Bardzo ciekawym utworem jest Zagrajmy – z jednej strony wyczuwam w nim jakiś spokój, z drugiej przez większość utworu słychać elektroniczny bit, ale też gitarę (lub jej sampel). Co ciekawe, utwór ten pierwotnie miał angielski tytuł i tekst. EP-kę kończy energiczny i lekko elektryczny Czas!
Tekstowo na tej EP-ce jest różnie, ponieważ np. utwór Krążę, otwierający album, jest lekko „bujający w obłokach”, Po burzy wprost nawiązuje do powiedzenia „a po burzy zawsze wychodzi słońce”, czyli ma za zadanie, aby słuchacz uwierzył w siebie, nigdy się nie poddawał i wiedział, że zawsze po gorszych momentach nadchodzą te lepsze. Z kolei Chwile to piosenka typowo o miłosnej tematyce – i fajnie, że utwory, rozpatrując warstwę liryczną, są różne, nie opowiadają o tym samym. Różnorodność – to się chwali!
Podsumowując, Przebudzenie to naprawdę dobra i ciekawa EP-ka, która przedstawia Faustynę Maciejczuk jako bardzo obiecującą artystkę. Moimi faworytami są kawałki Krążę i Zagrajmy, ale trzeba przyznać, że całe 6 utworów to naprawdę kawał dobrej roboty! Podkreślam raz jeszcze, Faustyna odpowiedzialna jest nie tylko za teksty na tej płycie, ale także za muzykę. Nie pozostaje mi nic innego jak trzymać kciuki za młodą artystkę i oczekiwać na kolejne, nowe utwory, a także płytę długogrającą, na którą są już ponoć plany!
Faustyna Maciejczuk to pochodząca z Białegostoku młoda artystka. Przeszła przez wszystkie etapy edukacji muzycznej, kształciła się w szkole muzycznej w klasie skrzypiec i po trzynastu latach nauki ukończyła z wyróżnieniem II stopień Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej. Uczestniczyła też w przedsięwzięciach Opery i Filharmonii Podlaskiej, występowała w takich musicalach jak Korczak i Skrzypek na dachu oraz w operze Traviata.

- Data premiery: 12 03 2021
- Single: W mojej głowie, Czas, Chwile, Po burzy
