Fair Weather Friends – Hurricane Days (2014), recenzja Łukasza Jankowskiego

Coraz więcej rodzimych twórców próbuje przekonać polskiego słuchacza, że ich kraj jest w stanie stworzyć dobry elektroniczny album. W tym roku dostaliśmy bardzo dobre produkcje od The Dumplings oraz XXANAXX. Czy Fair Weather Friends mogą stanąć z nimi w szranki, czy może są od nich lepsi?


Fair Weather Friends do grupa powstała w 2011 roku. Na swoim koncie, przed wydaniem długogrającego wydawnictwa, mieli tylko jeden mini-album Eclectic Pixels. Mimo krótkiego stażu oraz małej liczby nagranych kompozycji na stałe zadomowili się na wielkich scenach muzycznych. Podczas swojej pracy scenicznej wystąpili na najważniejszych polskich festiwalach: Coke Live Music Festival oraz Heineken Open’er  Music Festvial.  Przez wielu nazywani nadzieją polskiej muzyki. Czy tak jest w istocie?

Prace nad Hurricane Days rozpoczęły się na początku 2013 roku. Wszystkie kompozycje wyprodukowane zostały przez gitarzystę oraz klawiszowca Fair Weather FriendsMateusza Zegana. Przy pracy nad krążkiem pomagał Haldor Glunbber – polsko-szwedzki producent, który na co dzień związany jest ze światem black-metalowym. Za mastering odpowiedzialny jest poznański producent Bartosz Szczęsny, związany z zespołem Rebeka. Wszystkie teksty napisał Michał Maślak – wokalista grupy. W przemyśle muzycznym nie pojawił się jeszcze piosenkarz z tak wyjątkową barwą głosu. Słuchając piosenek bandu ma się wrażenie, że śpiew jest w pełnie naturalny. Idealnie komponuje się ze wszystkimi melodiami i dźwiękami. Odnosi się wrażenie, że wokal jest niewymuszony i mimo potknięć jakie czasem się zdarzają, nadal słuchacz czerpie ze słuchania przyjemność. Maślak wie jak dozować napięcie, jak zaśpiewać poszczególny wers, jaką energię w niego włożyć.

Już od początku swojej kariery pokazali swój oryginalny styl w tworzeniu melodii i swoje charakterystyczne brzmienie. Z wielką gracją posługują się wszystkimi instrumentami oraz elektroniką bardzo dobrze łącząc te elementy ze świetnym głosem wokalisty. Fair Weather Friends niezaprzeczalnie mają talent do komponowania numerów prostych a zarazem skomplikowanych. Raz zaskakują urzekającą prostotą, aby w kolejnym zalać nas morzem ozdobników. Nie jest to wada, lecz zaleta. Hurricane Days jest płytą bardzo różnorodną i po pierwszym przesłuchaniu nie odsłania swoich wszystkich kart. Jest to jedno z takich wydawnictw, które zaskakuje przy każdym kolejnym przesłuchaniu. Chyba, że trafimy na jeden z tych kawałków, które potrafią się wbić do naszego umysłu i zostać w nim przez kolejne kilka dni.

Bardzo dobrze, że Fair Weather Friends nie poszli na kompromisy i wydali to co pierwotnie stworzyli. Paradoksalnie to ostatni numer znajdujący się na płycie – Fake Love, udowodnił mi, że band idzie w dobrym kierunku i takie brzmienie od tych zdolnych ludzi chciałbym dostawać cały czas. Recenzowany album można porównać do pudełka czekoladek, w którym znajduję się dwanaście łakoci o dwunastu różnych smakach. W pojedynkę jeden może być zbyt mdły, drugi zbyt wyrazisty, natomiast wszystkie razem tworzą unikalną całość, do której chce się wracać. I takie jest Hurricane Days, płyta o wielu twarzach, która nie pokazuje ich wszystkich za pierwszym razem. Przez to chce się do niej wrócić nie tylko raz albo dwa razy.

Earth Is Flat, There’s No Coming Back idealnie wprowadza w całość, jest lekkim numerem rozbudzającym słuchacza. Podobnym numerem jest Underwater Feast. Na pozór jest to spokojny numer, który potrafi znudzić. Na całe szczęście tak się nie dzieje. Jest idealną odskocznią od bardziej żywiołowych kawałków. Na takie miano z pewnością zasługuje singlowe Cardiac Stuff, tutaj na pierwszy plan wysuwa się bardzo dobra perkusja nadająca rytm całości. Nie mogę zapomnieć o dwóch numerach, w których Fair Weather Friends zaprezentowali się z innej, mniej znanej nam strony. Chodzi mianowicie o mroczne Inhumanity oraz o elektryzujące Indecision. Po nich następuje moment, na który czekałem cały czas. Bloodstream to numer na światowym poziomie. Zaskakuje swoją formą, ambitnością, głosem Maślaka. Wszystko pasuje do siebie idealnie.

Wróćmy jednak to pytania ze wstępu tego tekstu. Czy grupa może konkurować z The Dumplings oraz duetem XXANAXX? Według mnie nawet nie powinna. Nie dlatego, że tworzą słabą muzykę, tylko dlatego, że robią to w całkowicie inny sposób. Prześciganie się mogłoby doprowadzić do zacierania się charakterystycznych cech każdego z wymienionych zespołów. Fair Weather Friends stworzyli wydawnictwo unikalne, którego nie powstydziłby się nie jeden zagraniczny artysta. Warto dać mu szansę.

Fair-Weather-Friends---Hurricane-Days

Czytaj również