Cóż. Wczorajszy wypadek Ewy Farnej – czy młoda artystka tego chce czy nie – na pewno nadszarpnie jej nienaganny wizerunek artystyczny. Dziś na swoim Facebooku Farna wypowiedziała się, że nie piła alkoholu.
Jakbym była pijana absolutnie NIE siadałabym za kierownicę. Trudny okres, kiedy człowiek cieszy się że żyje, koledzy wspierają, reszta tylko moralizuje… Wszyscy czekali na mój błąd. A był on taki, że zasiadłam po 3 nieprzespanych nocach, maturalnym stresie i ogólnym zmęczeniu. Leżę w szpitalu nie na kacu lecz z neurologicznym wykończeniem. Prawda się nie sprzedaje. Ważne pisać o pijaku niż o tym że w ogóle żyję.. Pozdrawiam tych, którzy jeszcze zostali.
Farna posiada prawo jazdy od września 2011 roku. Za spowodowanie wypadku grozi jej utrata tej licencji.
Czeska policja twierdzi, że Ewa Farna posiadała jeden promil alkoholu w wydychanym powietrzu. W chwili obecnej młoda artystka znajduje się w szpitalu w czeskim Trzyńcu.
Między innymi na wspomnianym już Facebooku artystki rozeszła się fala krytyki – fani, którzy cenili Farnę za jej spokojny wizerunek czują się urażeni i zawiedzeni. Nie brakuje jednak również takich, którzy dodają słów otuchy Ewie.

